Czym jest podmiana populacji za pośrednictwem imigrantów i jakie może mieć dla nas skutki? Marzy o niej europejska lewica, licząc na nowych wyborców. Dała temu wyraz hiszpańska europoseł Irene Montero, którą wsparł europoseł Krzysztof Śmiszek. „Ten głos wynika z głupoty. Przecież jeżeli w krajach islamskich źle mówi się o Zachodzie, czy też o Ameryce, to nie z powodu chrześcijaństwa czy konserwatyzmu, ale właśnie ze względu na permisywizm, z powodu rewolucji obyczajowej. To jest to, co ci ludzie uważają za dzieło szatana” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Ryszard Legutko.
Portal wPolityce.pl: Lewicy marzy się podmiana populacji w Europie, czyli zastąpienie osób ukształtowanych przez cywilizację Zachodu przez obcych kulturowo migrantów. To się już dzieje. Dopną swego?
Prof. Ryszard Legutko: Ta teoria może okazać się oczywiście prawdziwa, jeśli wszystko będzie dalej szło w tym kierunku i jeśli jakieś inne czynniki nie będą tu wchodziły w grę. Tego jednak wiedzieć na razie nie możemy.
Irene Montero, europoseł lewicowej partii Podemos z Hiszpanii, marzy o pozbyciu się „faszystów i rasistów”, których mają zastąpić migranci. Czy to ma być ten kolejny „raj” na ziemi, który zafunduje nam lewica?
To jest charakterystyczny głos europejskiej lewicy, nie tylko tej zachodniej, ale także tej wschodniej. On wynika z kilku rzeczy, po pierwsze z głupoty. Jeżeli oni wyobrażają sobie, że przy tej zmianie etnicznej, wyrośnie jakiś wspaniały ogród kwitnący tysiącami kwiatów, to są w dużym błędzie. Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, jaki ma i będzie mieć to wpływ na życie społeczne. Szwecja jeszcze nie tak dawno była najbezpieczniejszym krajem w Europie, a teraz jest jednym z najbardziej niebezpiecznych, z powodu przyjęcia dużej ilości imigrantów. Wystarczy minimum inteligencji, żeby wiedzieć, że kiedy zastąpi się tych niby faszystów wspaniałymi przybyszami, tzw. ubogacaczami kulturowymi, to nasz świat właśnie tak się zmieni. Dlatego mówię, że to myślenie wynika z głupoty. Książka „Obóz świętych” Jeana Raspaila, która została napisana jeszcze w latach 70., okazała się prorocza.
Dlaczego lewica chce zmienić wyrosły na chrześcijańskim fundamencie bezpieczny świat?
To jest ta druga rzecz, czyli jakaś taka straszliwa nienawiść do społeczeństwa, narodu, kraju, cywilizacji, w której się żyje. To jest nienawiść, którą dobrze znamy z przeszłości, na przykład z bolszewizmu. Nienawidzi się tego, co jest stare i chce się koniecznie zastąpić czymś nowym.
Dlaczego oni tak nienawidzą zachodniej kultury, w której przecież zostali wychowani?
Te wszystkie idiotyzmy, które oni głoszą, są po części efektem złego rewolucyjnego nurtu w kulturze zachodniej. Trzeba uświadomić im, że te ich poglądy byłyby niemożliwe gdzie indziej, choćby tam, skąd przybywają ci migranci. Właściwie nie wiem, skąd bierze się ta nienawiść. W Polsce jest to szczególnie widoczne, bo ta lewica nienawidzi chrześcijaństwa. Wszystkie ruchy feministyczne i genderowe uznają Kościół za głównego winowajcę, ponieważ tradycyjnie stoi na stanowisku świętości małżeństwa, związku kobiety i mężczyzny, a homoseksualizm postrzegany jest jako moralne nieuporządkowanie. Dlatego oni nienawidzą Polski, bo jest krajem ciągle jeszcze mocno chrześcijańskim i katolickim. Dlatego ta nienawiść jest tym bardziej straszna. W Polsce mamy także tradycje niepodległościowe oraz rycerskie, czego te wszystkie feministki i LGBT-iści nienawidzą. Wystarczy posłuchać Magdalenę Środę, której nawet „orliki” kojarzą z nacjonalizmem i czymś tam jeszcze.
Czy to nie jest groteskowe i zarazem niebezpieczne?
Lewica, walcząc z prawicą, dąży do monopolu ideologicznego i politycznego, dlatego mają taką obsesję ciągle czyhającego wroga. Każdy, kto nie jest z nimi, to faszysta. Oczywiście słowo faszyzm straciło dziś jakiekolwiek sensowne znaczenie i stało się bronią w rękach durniów i fanatyków. Widać jednak, że ich ciągle jeszcze bierze i podnieca ta niby walka z faszyzmem. Oni oczywiście nie spoczną, dopóki będzie żył wśród obywateli choćby jeden w ich mniemaniu faszysta. Na tym między nimi polega różnica między dzisiejszą prawicą, a lewicą. Prawica uznaje, że w każdym społeczeństwie, czy też ustroju jest miejsce dla opozycji, dla lewicy. Nawet jeżeli tej lewicy nie lubimy, to jakaś partia zmiany zawsze będzie. Natomiast lewica uważa, że nie powinno być miejsca dla konkurencji politycznej i światopoglądowej, że trzeba ją usunąć, wyeliminować i wytrzebić.
Czyli podmienić populację? Rok przed wyborami w 2023 r. Robert Biedroń mówił o konieczności „podlewania tysiąca kwiatów na opozycji”, czytaj na lewicy, co miało pomóc Tuskowi wyeliminować problem PiS-u. Czy dziś chce się to zrobić poprzez podmianę populacji, ściąganie imigrantów do Polski?
Oni podświadomie uznają tych ludzi za dzikich. Choć używając języka sentymentalizmu, mówią o tysiącu kwiatów, to tak naprawdę oni uznają ich za dzikich, którzy tu przyjdą i wymordują tych białych nacjonalistów i chrześcijan. Ci głupcy nie biorą pod uwagę tego, że ci ludzie mogą się zabrać także za nich, za tę lewicę, bo dlaczego by nie? To dowodzi jakiegoś kompletnego upadku, patologizacji życia politycznego w dzisiejszej Europie, czy wręcz na Zachodzie. Lewica stoczyła się w stronę nowej formy bolszewizmu, myślenia opartego na fanatyzmie, opartego na głupocie i nienawiści do dziedzictwa kulturowego, na dążeniu do oczyszczenia świata z jakichś wrogów. W Parlamencie Europejskim rządzą dziś niepodzielnie, a ci, którzy są tam po prawej stronie, są nieliczni, a część wręcz skapitulowała. Boją się odezwać, by nie narazić się na reakcję.
Jakie będą skutki tej podmiany populacyjnej, jeśli lewicy się to uda?
Będziemy mieć szariat. Zacznie się choćby przeganianie feministek, które pokażą się na ulicy z biustem na wierzchu.
Lewica wierzy, że dzięki tej podmianie populacji zyskają nowych wyborców. Krzysztof Śmiszek powiedział, że lewica jest pierwszym wyborem dla migrantów. Tyle że imigranci, to nie lewicowi postępowcy.
To bardzo głupia wypowiedź, ale widzimy tu także ten element fanatyzmu. Przecież jeżeli w krajach islamskich źle mówi się o Zachodzie, czy też o Ameryce, to nie z powodu chrześcijaństwa czy konserwatyzmu, ale właśnie ze względu na permisywizm, z powodu rewolucji obyczajowej. To jest to, co ci ludzie uważają za dzieło szatana. Głupie jest takie mówienie, że teraz z moim narzeczonym będziemy witać muzułmańskich braci, czy też będziemy wyzwalać naszych kolegów z LGBT. Oni natychmiast zrobią porządek z takimi ludźmi, spacyfikują. Tu się kłania jakaś elementarna logika, jakaś podstawowa znajomość jasnych uwarunkowań. Człowiek czuje się wobec tak absurdalnego i szkodliwego niezrozumienia tych spraw wręcz bezradny. Niestety tacy ludzie są niebezpieczni.
Dziękuję za rozmowę.
CZYTAJ TAKŻE:
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752186-legutko-pomysl-podmiany-populacji-pokazuje-glupote-lewicy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.