Rozmowa reportera Telewizji wPolsce24 Macieja Zemły z Andrzejem Szejną o jego zegarku, stała się hitem. Teraz ten pamiętny wywiad z Sejmu przywołał w swoim programie stand-uper, bezlitośnie dla posła Lewicy. „I w tym momencie tam jest error, nie?” - rozbawiał widownię komik Mateusz Socha.
Zegarek Szejny
Przypomnijmy od początku. Dziennikarz Telewizji wPolsce24 red. Szymon Szereda zauważył na platformie X, że poseł Lewicy Andrzej Szejna na jednym ze zdjęć najprawdopodobniej ma na swoim ręku luksusowy zegarek Omega Speedmaster, który kosztuje nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych i powinien zostać uwzględniony w oświadczeniu majątkowym polityka. Tymczasem go tam nie było. Szejna nie odpowiedział wówczas na pytanie dziennikarza o tę sprawę.
Następnego dnia - 19 stycznia - były wiceszef MSZ został zapytany w Sejmie o sprawę zegarka przez reportera Telewizji wPolsce24 red. Macieja Zemłę. Odpowiedzi polityka były zaskakujące - najpierw przyznał, że zegarek, który ma na ręku, to Omega, następnie temu zaprzeczył i stwierdził, iż „musi sobie przypomnieć, co to za zegarek”. Warto to dokładnie przeczytać i obejrzeć!
Stand-uper opowiedział o tym na scenie
A dlaczego wracamy do tej sprawy? Otóż „Wiadomości wPolsce24” zwróciły uwagę, iż dociekliwość red. Szeredy i Zemły „doczekała się uznania na scenie”. O zegarku posła Szejny i pamiętnym sejmowym wywiadzie przed kamerą Telewizji wPolsce24 opowiedział w swoim programie… stand-uper Mateusz Socha.
Film roku jeszcze, moi drodzy. Poseł Andrzej Szejna i jego zegarek (…). Ja już opowiem, jak to wygląda. Andrzej Szejna, poseł Lewicy, idzie sobie przez Sejm i podchodzi do niego dziennikarz. Mówi: „Panie pośle, mogę zobaczyć pana zegarek?”. Szejna pokazuje. „Bardzo proszę”. I on mówi: „O, to jest Omega, prawda?”. Szejna mówi: „Tak, tak”. Zadowolony (…). I dziennikarz mówi: „Ale ja nie widziałem tego w pana oświadczeniu majątkowym. To jest bardzo drogi zegarek”. I w tym momencie tam jest error, nie? U Szejny wszystkie zakładki się zamykają w tym momencie, mózg przestaje działać ewidentnie. Tam jest, jak kiedyś z telefonem pod głośnik podszedłeś (…). Tam już nic nie styka, nie? Jest cała fala emocji, od dumy, przez zaskoczenie, strach, tam się wszystko na tej twarzy maluje. I Szejna wychodzi z tego, słuchajcie, mówi tak: „To jest zegarek, który… jest… muszę sobie przypomnieć… co to za zegarek”. Koniec. I dziennikarz dalej ciśnie: „To jest bardzo drogi zegarek, to jest Omega”. Szejna zamyka dyskusję, mówiąc: „To nie jest Omega”. Przed chwilą się chwalił, że ma Omegę
— opowiadał komik, wprawiając widownię w rozbawienie.
Warto przypomnieć również późniejszą, kolejną już wersję posła Szejny, w której to noszony przez siebie zegarek nazywa… „repliką”, czyli najpewniej jest to po prostu - wedle tej wersji - podróbka zegarka Omega.
Ciekawe, czy występ stand-upera spodoba się Andrzejowi Szejnie?
CZYTAJ TAKŻE:
kpc/wPolsce24.pl/YouTube
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752063-stand-uper-wysmial-szejne-przywolal-rozmowe-posla-z-wpolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.