Minister Waldemar Żurek nie chce już zajmować się Funduszem Sprawiedliwości. „Kończymy z zasadą, że to minister-polityk decyduje, gdzie pójdą jakie pieniądze” - powiedział Onetowi szef resortu sprawiedliwości. Ta wypowiedź został opublikowana chwilę po tym, jak upubliczniona została jego decyzja o przesunięciu o miesiąc terminu zakończenia konkursu na rozdział środków przeznaczonych na pomoc ofiarom przestępstw oraz chcącym zerwać z kryminalną przeszłością byłym więźniom.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podpisał dziś decyzję o przesunięciu terminu zakończenia konkursu organizowanego w ramach Funduszu Sprawiedliwości. Nowy termin wyboru ofert w ramach dramatycznie spóźnionego już konkursu to 27 lutego. Jaki jest powód? Minister odpowiedzialnością za ten stan obarczył organizacje pozarządowe. Miały nie uzupełnić braków w swych wnioskach mimo wysłanego do nich wezwania.
SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY: Co ten Żurek wyprawia? Finał spóźnionego konkursu w ramach FS przesunięty o miesiąc. Gomoła: Pokrzywdzeni nadal bez pomocy
Minister-polityk umywa ręce
Okazuje się, że Waldemar Żurek ma już serdecznie dość Funduszu Sprawiedliwości i zamierza pozbyć się odpowiedzialności za niego. O swoich planach poinformował Onet.
Kończymy z zasadą, że to minister-polityk decyduje, gdzie pójdą jakie pieniądze. Bo czym to skutkuje, pokazała nam sprawa pana Ziobry, który dziś ma 26 zarzutów
— powiedział Żurek, który nie chce, aby jego resort podejmował decyzje konkursowe.
Wszystkim Polakom należy się pomoc, jeśli są pokrzywdzeni, bez względu na to, gdzie mieszkają i na kogo głosują. (…) Lokalnie byłby organizowany konkurs, organizacje musiałyby spełnić wyznaczone na poziomie ogólnokrajowym standardy i wtedy całą Polskę udałoby się pokryć uczciwie siecią pieniędzy. Wygrywają, czyli dostają pieniądze wszyscy, którzy te standardy spełnią. Czy to Bogatynia, czy Suwałki, Kraków czy Warszawa, środki idą równo. Nie będzie zależności od polityka, nie będzie głosów, że tych lubi, więc im dał, a innym nie, bo ich nie cierpi. (…) W tym kierunku chcemy iść. Żeby pomoc dostali wszyscy pokrzywdzeni, bez względu na to, gdzie mieszkają i na kogo głosują
— stwierdził Żurek.
A pieniędzy dalej nie ma
Rozległe plany ministra Żurka nie zmieniają faktu, że obecny konkurs został zorganizowany za późno, co spowodowało zablokowanie środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Godzinę po tym, jak okazało się, że przez kolejny miesiąc pokrzywdzeni pozostają BEZ POMOCY, Minister Waldemar Żurek w Onecie ogłasza rewolucję i mówi o sieci pieniędzy. Chce pozbyć się Funduszu Sprawiedliwości i tradycyjnie wszystko zrzuca na Zbigniewa Ziobro. . To naprawdę jest szczyt żenady
— napisał w mediach społecznościowych mec. Adam Gomoła.
Ministerstwo Sprawiedliwości i Waldemar Żurek kompletnie zawalił sprawę konkursów z Funduszu Sprawiedliwości, a teraz na przyszłość chce odsunąć ponowne komplikacje i nie chce już nadzorować Funduszu…
A pieniędzy dla pokrzywdzonych dzieci oraz molestowanych kobiet i ofiar przemocy domowej nie ma
— skomentował na X mec. Bartosz Lewandowski.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752002-zurek-ma-dosc-funduszu-sprawiedliwosci-co-chce-zrobic
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.