Profesor Piotr Pałka, radca prawny, w tekście opublikowanym na rp.pl ocenił, że w istocie w Polsce 2050 doszło już do wyboru nowej przewodniczącej. Wskazał, że została nią minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z uwagi na uzyskanie największej liczby głosów w wyborach. „W mojej ocenie właśnie po to, żeby tego kryzysu nie było, należałoby uszanować ten wynik, który nastąpił. Nie wyobrażam sobie, żeby te wyniki były podważane, czy żeby ktoś mógł sugerować na przykład powtórne przeprowadzenie tych wyborów” - powiedział już w wywiadzie dla wpolsce24.tv.
Prof. Pałka w tekście opublikowanym przez rp.pl zauważył, że z ustawy o partiach i statutu Polski 2050 wynika, że do wyboru jej przewodniczącego potrzeba zwykłej większości głosów. Sytuację to można zmienić w statucie partii, ale tam nie pojawiły się takie zapisy, więc w jego ocenie żadna druga tura nie była w ogóle potrzebna.
Prawny bałagan
Profesor Pałka rozwinął tę kwestię w rozmowie z wpolsce24.tv.
Zgodnie z artykułem 22 statutu partii Polska 2050, wybory na przewodniczącego są wyborami przeprowadzanymi w trybie powszechnym. Natomiast statut partii nie wskazuje w odniesieniu do tych wyborów, jaką większością ci członkowie tej partii mają wybierać przewodniczącego. Jeżeli statut nie określa tej większości, to będą miały zastosowanie wprost przepisy ustawy o partiach politycznych
— wskazał.
Tutaj odpowiedź jest zawarta w artykule ósmym tej ustawy, w którym wskazuje się, że uchwały partii są podejmowane większością głosu. Nie ma wskazania na większość bezwzględną, czyli 50 plus 1, ale na większość zwykłą. Czyli mówiąc wprost, jeżeli partia Polska 2050 chciałaby uregulować taką większość bezwzględną inaczej, niż jest to ustalone w samej ustawie, to trzeba byłoby to zrobić w statucie.
— dodał.
Zwycięzca jest znany
Portal zapytał, czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powinna być uznawana za przewodniczącą partii.
Z dniem 10 stycznia, kiedy zostały przeprowadzone wybory, pani minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz uzyskała największą ilość głosów i skutek prawny w postaci wyboru nastąpił z dniem 10 stycznia bieżącego roku. Nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, że to miałaby być większość bezwzględna. Większość wymagana przez ustawę została już osiągnięta. Czyli ten wybór należy uszanować tak, jak wskazuje sama ustawa o partiach politycznych.
— powiedział prof. Pałka.
W mojej ocenie właśnie po to, żeby tego kryzysu nie było, należałoby uszanować ten wynik, który nastąpił. Nie wyobrażam sobie, żeby te wyniki były podważane, czy żeby ktoś mógł sugerować na przykład powtórne przeprowadzenie tych wyborów. Nie można wykluczyć, że pozostali kandydaci mogą próbować podnosić, że gdyby o tym wiedzieli, to by na przykład inaczej głosowali lub nie podbieraliby sobie kandydatów. Pamiętajmy, iż jest podstawowa zasada, która mówi: nieznajomość prawa szkodzi. Jeżeli ktoś nie znał tych reguł, to teraz ponosi tego konsekwencje. Wybór nastąpił i to jest kwestia bezapelacyjna
— zaznaczył.
CZYTAJ TAKŻE:
Adrian Siwek/wpolsce24.tv/rp.pl
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751987-pelczynska-nalecz-juz-wygrala-wybory-w-polsce-2050
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.