Zakończyła się rozprawa lidera Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza przed Sądem Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim. „Sąd uchylił środki zapobiegawcze wobec mnie” - poinformował reportera Telewizji wPolsce24 Bąkiewicz. Przypomnijmy, że przedmiotem rozprawy było zażalenie na zastosowanie wobec założyciela ROG zakazu zbliżania się do granicy z Niemcami oraz zakazu opuszczania Polski.
Środki zapobiegawcze zastosowano wobec mnie w połowie sierpnia w ubiegłym roku - na to poszło zażalenie, bo te środki były absurdalne
— powiedział w rozmowie z Piotrem Czyżewskim z Telewizji wPolsce24 Robert Bąkiewicz.
Między innymi zakaz zbliżania do granicy z Niemcami - tylko tej jednej granicy. A jednocześnie zakaz opuszczania Polski. Odczytuję to jako element represji. Całe postępowanie prokuratorskie traktuję zresztą jako represję polityczną wobec mnie i ROG
— ocenił.
Dzisiaj sąd uchylił te środki. Mogę się już zbliżać do przejść granicznych z Niemcami. Nie muszę już meldować się na posterunku policji w moim miejscu zamieszkania, a musiałem to robić dwa razy w tygodniu
— wskazał.
CZYTAJ TAKŻE:
„Murem za Bąkiewiczem”
Przed budynkiem sądu odbyła się dziś manifestacja poparcia dla Roberta Bąkiewicza.
MUREM ZA BĄKIEWICZEM! Wasze okrzyki i obecność pod sądem to dla Roberta Bąkiewicza ogromne wsparcie. Dziękujemy za to wielkie zainteresowanie społeczne! Tusk myśli, że procesami nas uciszy, ale się myli. Nie damy się zastraszyć, bo wiemy doskonale, o co toczy się gra. Walczymy o Wielką Polskę! Tej sprawy nigdy nie odpuścimy. Czołem Wielkiej Polsce!
— napisano na profilu ROG.
Stanowisko sądu
Gorzowski sąd uchylił w całości postanowienie prokuratury o stosowanych środkach zapobiegawczych wobec Roberta Bąkiewicza, m.in. zakazu zbliżania się do polsko-niemieckich przejść granicznych
— poinformowała PAP prezes Sądu Rejonowego w Gorzowie Wlkp. Olimpia Barańska-Małuszek.
Postanowienie sądu zapadło w piątek na niejawnym posiedzeniu z udziałem prokuratora i Bąkiewicza (zgodził sie na podawanie imienia i nazwiska - PAP); nie było na nim jego adwokatów.
Sąd po rozważeniu wszystkich argumentów, zbadaniu sprawy uznał, że były przesłanki ogólne do zastosowania środków zapobiegawczych, ponieważ jest wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów. Natomiast nie zostały spełnione przesłanki szczególne, to znaczy - nie ma obawy ucieczki i ukrywania się podejrzanego
— powiedziała PAP sędzia Barańska-Małuszek.
Od sierpnia ub. roku, czyli postawienia Bąkiewiczowi pierwszych zarzutów przez gorzowską prokuraturę okręgową, obowiązywał go dozór policji, obowiązek informowania o opuszczaniu miejsca pobytu i zakaz zbliżania się do polsko-niemieckich przejść granicznych na odległość mniejszą niż kilometr. Jego obrońcy złożyli wówczas zażalenie na te środki.
Gorzowski sąd miał rozpatrzyć zażalenie 5 grudnia 2025 r., ale nie doszło do tego, gdyż adwokaci Bąkiewicza złożyli wnioski formalne o wyłączenie sędziego, który miał rozpoznać złożone zażalenie oraz o powołanie do rozpoznania zażalenia zespołu trzech sędziów.
Nie uwzględniono tych wniosków, nie było żadnych podstaw do tego, żeby zmieniać skład
— powiedziała w piątek PAP sędzia Barańska-Małuszek.
Prawie pół roku stosowano wobec mnie środki zapobiegawcze, które zastosowane być nie powinny. Powtórzę jeszcze raz, uważam, że to był rodzaj represji, ograniczenia mojej wolności, swobody poruszania się
— powiedział po wyjściu z sali rozpraw Robert Bąkiewicz.
Dodał, że - cieszy się (z postanowienia sądu) o tyle, o ile można się cieszyć z tego, jak ktoś komuś ukradł jakieś dobra, a potem mu po jakimś czasie zwrócił.
Uważam dalej, że w postępowaniu prokuratury nie ma żadnych podstaw, nie ma żadnych podstaw zasadniczych w stosowaniu wobec mnie nie tylko tych represji, ale również do zarzutów, które będzie rozstrzygał niebawem sąd
— zaznaczył Bąkiewicz.
Mec. Wąsowski: Czekamy na pisemne uzasadnienie
Decyzję sądu skomentował obrońca Roberta Bąkiewicza - mec. Krzysztof Wąsowski.
Co prawda pani sędzia z najbardziej upolitycznionego sędziowskiego stowarzyszenia nie wyłączyła również zaangażowanego w to stowarzyszenie sędziego rozpoznającego w Sądzie Rejonowym w Gorzowie słynne środki zapobiegawcze (ze słynnym zakazem zbliżania do granicy niemieckiej) to na szczęście sędzia ten nie zdecydował się przekroczyć granicy absurdu i uchylił owe środki Robertowi Bąkiewiczowi… Niepokoi jednak to, że w ustnych motywach swojego uzasadnienia (wg relacji mojego Mandanta) sędzia stronniczo interpretował materiał dowodowy sprawy! Czekamy na pisemne uzasadnienie…
— napisał na portalu X.
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
wPolsce24/X/PAP/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751972-sad-uchylil-kuriozalne-srodki-zapobiegawcze-wobec-bakiewicza
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.