„Mam wrażenie, że pan Czarzasty bardzo chce się wcielić w rolę bulteriera pana Tuska. Jeśli mu taka rola odpowiada, to mu współczuję, bo jest drugą osobą w państwie i wydawałoby się, że sam urząd obliguje go do tego, żeby zachowywać się godnie wobec prezydenta RP. Widocznie Czarzastemu pasuje, żeby być nowym Palikotem czy Zembaczyńskim” - ocenił na antenie Telewizji wPolsce24 Adam Andruszkiewicz, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczyposlitej Polskiej.
Spotkania u prezydenta
Andruszkiewicz, który był gościem programu „Rozmowa Wikły”, pytany był o wczorajsze spotkania przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych z prezydentem Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim. Z prezydentem rozmawiali m.in. posłowie PiS, PSL, Polski 2050, Konfederacji i Razem, nie przyszli reprezentanci KO i Lewicy. Andruszkiewicz pytany przez red. Marcina Wikło o to, kto dał sygnał do tego, żeby Koalicja Obywatelska i Lewica jednak nie stawiły się na spotkaniu, chociaż początkowo również i te ugrupowania miały tam być, wskazał na premiera Donalda Tuska.
CZYTAJ WIĘCEJ: Spotkania klubów i kół poselskich z prezydentem Karolem Nawrockim. Obecni wszyscy poza przedstawicielami KO i Lewicy
Donald Tusk od początku robi wszystko, żeby zdeprecjonować urząd prezydenta Rzeczpospolitej. To mu się nie udaje, bo Polacy wskazują jasno, że dla nich większym autorytetem politycznym, któremu można bardziej ufać jest pan prezydent, a nie pan premier
— podkreślił Andruszkiewicz.
Polityk przypomniał, że gdy ambasada Niemiec w Polsce wysyłała takie zaproszenia, to politycy Platformy się tam stawili.
Ci, którzy nie przychodzą do siedziby prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej sami sobie wystawiają świadectwo. Pamiętam, że kiedyś ambasada Niemiec wystosowywała tego typu zaproszenia, to wtedy posłowie Platformy biegli tam, aż gubili buty. Tak się stawiali szybciutko w tej ambasadzie niemieckiej, a do Pałacu Prezydenckiego przyjść nie chcą. Jak widać, najwyraźniej ambasada Niemiec jest im bliższa. Tam chyba jest dla nich lepiej rozmawiać o ich sprawach politycznych. Mówię trochę z przekąsem, ale tak było, mówię o faktach
— zaznaczył.
Bulterier Tuska
Andruszkiewicz odniósł się również do słów marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który spotkanie z prezydentem Nawrockim określił mianem spotkania przy „kawie i ciasteczkach”.
Mam wrażenie, że pan Czarzasty bardzo chce się wcielić w rolę bulteriera pana Tuska. Jeśli mu taka rola odpowiada, to mu współczuję, bo jest drugą osobą w państwie i wydawałoby się, że sam urząd obliguje go do tego, żeby zachowywać się godnie wobec prezydenta RP. Widocznie Czarzastemu pasuje, żeby być nowym Palikotem czy Zembaczyńskim. Jeżeli sam chce się sformatować do takiej małej postaci, to serdecznie gratuluję. (…) Mam wrażenie, że pan Czarzasty próbuje używać urzędu marszałka do rozgrywki wewnątrz własnej partii
— ocenił.
Wikło pytał swojego gościa również o pewne zakulisowe doniesienia, według których wśród polityków PSL-u i Polski 2050 są tacy, którzy są niezadowoleni z działań rządu i byliby gotowi utworzyć nową koalicję.
Na pewno mamy takie sygnały, że są ludzie niezadowoleni, widzimy, że Polska 2050 jest pogrążona w mocnym kryzysie. Partia Szymona Hołowni stała się pierwszą namacalną ofiarą polityki Donalda Tuska, czyli rozwalania od wewnątrz koalicji, przejmowania posłów i wyborców koalicjantów. Jeśli są tam ludzie, którym Polska jest bliska, to wydaje się, że jest to moment, w którym należy to pokazać
— podkreślił, dodając, że wybory parlamentarne odbędą się najpewniej w planowanym terminie.
Skandal na obchodach
Andruszkiewicz odniósł się również do skandalu do jakiego doszło podczas obchodów 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Prezydent Karol Nawrocki brał udział w obchodach, ale nie został oficjalnie powitany, a co więcej, nie został dopuszczony do głosu podczas głównych uroczystości.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Zastępca szefa KPRP pytany był, czy rzeczywiście było tak, jak przekonuje Muzeum, że wszystko odbyło się w porozumieniu z Kancelarią Prezydenta.
Nic mi na ten temat niewiadomo, żebyśmy się zgadzali na to, żeby polski prezydent, niezależnie od tego, jak się nazywa, nie był witany na oficjalnych uroczystościach. (…) To jest coś skandalicznego. To jest sytuacja, która nie powinna mieć absolutnie miejsca
— powiedział.
„Czarzasty powinien milczeć”
W rozmowie padło również pytanie o nową inicjatywę polityczną Lewicy, która chce przyznać odszkodowania „ofiarom” i rodzinom „ofiar” Żołnierzy Wyklętych.
Robią to celowo, żeby robić to przed 1 marca, czyli świętem „Żołnierzy Wyklętych”. Widziałem kiedyś historyczne zdjęcie, jak armia sowiecka wkraczała do Polski 17 września 1939 roku i tam byli tacy, co np. bramę budowali na powitanie sowietom. Obawiam się, czy pan Czarzasty by tam nie stał, gdyby się wtedy urodził. Jeżeli ktoś w czasach komuny wybierał partię komunistyczną, to dzisiaj powinien milczeć. Powinien milczeć zwłaszcza 1 marca, kiedy wspominamy ludzi, którzy oddali swoje życie, swoją młodość dla Polski. Ginęli, byli torturowani, mordowani, a dzisiaj jakiś pan Czarzasty, który za komuny wycierał swoje kolana przed obcym okupantem sowieckim, on dzisiaj będzie pouczał nas w kontekście pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Coś jest nie tak. Hańbą jest, że ten człowiek jest na tym urzędzie, a podwójną hańbą jest to, że otwiera usta w takich sprawach
— powiedział Andruszkiewicz.
CZYTAJ WIĘCEJ: Czarzasty chce przyznawać odszkodowania „ofiarom” Żołnierzy Wyklętych. „Nie zgadzamy się na to, żeby fałszować pamięć historyczną”
Telewizja wPolsce24/Oprac. Kamil Kwiatek
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751916-tylko-u-nas-andruszkiewicz-czarzasty-powinien-milczec
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.