Były prezydent Andrzej Duda został zapytany, czy zostałby premierem, gdyby otrzymał taką propozycję. „Gdyby była, to bym ją rozważył, ale nie było na razie” - wskazał na antenie RMF FM.
Rada Pokoju
Andrzej Duda został zapytany, czy Polska powinna wydać miliard dolarów, aby dołączyć do Rady Pokoju.
Nie musi wydać, bo została zaproszona
— zauważył na antenie Radia zet.
Wskazał, że kwota ta dotyczy stałego miejsca w radzie. Wyjaśnił, że gdyby się okazało, że rada faktycznie pracuje, to warto będzie wówczas w niej uczestniczyć i wydać te pieniądze.
To oznacza uczestnictwo w podejmowaniu najważniejszych decyzji dotyczących konstrukcji pokoju światowego i wielkiej światowej polityk
— zauważył.
CZYTAJ TAKŻE: Jest pomysł, jak pozyskać 1 mld dolarów, aby wejść do Rady Pokoju. Mularczyk: Warto poprosić Trumpa, by to umożliwił
Obecność Putina
Były prezydent został zapytany, czy Polska powinna siadać w takiej radzie przy jednym stole z Władimirem Putinem.
Były czasy, kiedy nas brakło przy takim stole, np. w Jałcie, i bardzo z tego powodu potem cierpieliśmy, bardzo długo
— zauważył.
A zbrodniarza trzeba wsadzić do więzienia
— wskazał w RMF FM.
Trump o Afganistanie i NATO
Była głowa państwa została zapytana, czy prezydent USA Donald Trump powinien przeprosić za słowa o tym, że wojska sojuszników USA z NATO w Afganistanie „trzymały się trochę z tyłu” i „trochę z dala od linii frontu”.
Nie widzę w tej wypowiedzi niczego, co uzasadniałoby słowo „przepraszam”, bo prezydent Trump nikogo nie obraził
— stwierdził.
Jeżeli prezydent Trump patrzy na to z punktu widzenia, jak zaangażowana była armia amerykańska i ilu amerykańskich żołnierzy zginęło, to żadna armia NATO nie ma porównania, jeśli chodzi o straty, z armią amerykańską
— mówił w RMF FM.
Podkreślił, że polscy żołnierze w Afganistanie walczyli i ginęli, a wypowiedź Trumpa nazwał „niezręczną”.
Dobrze, że polskie władze zwróciły na to uwagę
— powiedział.
Ci, co robią największą awanturę wokół tego, to ci, którzy do niedawna poniewierali polski mundur i polskich żołnierzy, i jakoś nigdy ich nie przeprosił
— wskazał.
Przyszłość
Andrzej Duda został zapytany na antenie RMF FM, czy zostałby premierem, gdyby otrzymał taką propozycję.
Gdyby była, to bym ją rozważył, ale nie było na razie
— zaznaczył.
Opowiedział także o swojej nowej roli w Heritage Foundation. Wskazał, że będzie ekspertem zewnętrznym, „z ukierunkowaniem na moje doświadczenie w sprawach dotyczących naszej części Europy”.
Będę współpracował przy różnych projektach, konsultował różne opinie, także te przygotowywane dla władz amerykańskich, a także promował polskie interesy
— zauważył.
Odniósł się także do zarzutu, że fundacja ta ma być instytucjonalizacją trumpizmu.
Uważam siebie za przyjaciela i współpracownika Donalda Trumpa
— wskazał.
CZYTAJ TAKŻE: Andrzej Duda dołącza do Heritage Foundation! „Jego doświadczenie w obronie suwerenności narodowej Polski stanowi cenną lekcję”
Spór o ambasadorów
Były prezydent odniósł się także do toczącego się sporu między prezydentem a MSZ ws. ambasadorów.
Gdyby premier Donald Tusk chciał, by polskie sprawy były dobrze prowadzone, to wyznaczyłby innego kandydata - takiego, którego prezydent Rzeczypospolitej mógłby zaakceptować i który byłby normalnie traktowany w Białym Domu
— powiedział, mówiąc o Bogdanie Klichu.
Nie robi tego, ponieważ chce utrudnić prezydentowi Karolowi Nawrockiemu prowadzenie polityki amerykańskiej
— zaznaczył.
To jest człowiek, który kiedy był ministrem obrony narodowej, to zginęło więcej polskich generałów niż w czasie II wojny światowej (…). W USA taka sytuacja może wzbudzać nie śmiech, tylko raczej politowanie, pożałowanie czy wręcz przerażenie
— wskazał.
Adrian Siwek/RMF FM
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751901-slowa-trumpa-o-sojusznikach-w-afganistanie-duda-niezreczne
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.