Górnicy i pracownicy kopalni Silesia zostali oszukani! Pomimo podpisanego trójstronnego porozumienia pomiędzy firmą Bumech, stroną społeczną a Ministerstwem Energii, ludzie tracą pracę. Zwolnienia wysyłane są za pośrednictwem… kuriera, bez żadnej rozmowy. Ze sprawy w rozmowie z Telewizją wPolsce24 tłumaczył się minister Miłosz Motyka.
Minister energii Miłosz Motyka przez długi czas zwlekał ze spotkaniem z górnikami z PG Silesii, którzy pod koniec grudnia prowadzili podziemny protest. W rezultacie spędzili oni pod ziemią całe święta Bożego Narodzenia. Motyka nie widział w tym jednak żadnego problemu i po zakończeniu ośmiodniowego protestu atakował dziennikarza Telewizji wPolsce24 za to, że ten śmiał pytać o tę sprawę.
CZYTAJ TAKŻE: Jest porozumienie w sprawie zabezpieczenia górników z kopalni Silesia! Babij: „To jest kompromis, tutaj nie ma zwycięzcy”
Zapowiedział wówczas, że ustawa górnicza ma zostać znowelizowana tak, by objąć nią pracowników PG Silesia.
Oszukani górnicy
Teraz okazuje się jednak, że mogła to być jedynie próba wygaszenia protestu.
Jak ujawniła Telewizja wPolsce24, pracownicy kopalni otrzymują bowiem obecnie… wypowiedzenia w trybie pilnym.
Zwolnienia odbywają się w szczególnie bezlitosny sposób. Pracę straciło m.in. małżeństwo, które w ten sposób zostało pozbawione całego źródła utrzymania. Zwolniona została także kobieta… trzy lata przed emeryturą.
Pracownicy relacjonują, że proces wręczenia wypowiedzeń odbywa się w sposób upokarzający. Dokumenty są bowiem dostarczane przez kurierów, bez żadnej rozmowy z przełożonymi i wyjaśnień.
Co na to związkowcy?
O sprawie w rozmowie z Telewizją wPolsce24 opowiedział Grzegorz Babij, przewodniczący „Solidarności” z PG „Silesia”. Podkreślił, że mamy do czynienia z zerwaniem porozumienia.
Głowa do góry. Walka się jeszcze nie skończyła. Ci ludzie zasługują na to, aby walczyć do samego końca. Nie możemy spuszczać głów. Nie możemy się poddawać. Wiemy, co mamy zrobić, mamy zaplanowane pewne rzeczy
— wskazał w rozmowie z redaktorem Rafałem Jarząbkiem.
Mamy podejrzenie, że zostały przekroczone uprawnienia, a to grozi dla pana zarządcy utratą licencji. W związku z tym rzeczywiście sprawa wygląda dość „grubo”
— podkreślił.
To, co powiedziałem podczas konferencji prasowej 29 grudnia, że dajemy kredyt zaufania, chyba daliśmy zbyt duży ten kredyt zaufania, ale litości nie możemy ciągle żyć w takim matrixie, że będziemy jeden drugiemu ciągle nie ufać
— wskazał.
Ne może być sytuacji, że ktoś coś mówi, ktoś coś podpisuje w świetle kamer, a później nagle się z tego wycofuje. Dzisiaj nasza firma, czyli nasz właściciel, czyli firma Bumech pokazała, jak się to robi
— zaznaczył.
Co na to Motyka?
Rafał Jarząbek zadzwonił do ministra Miłosza Motyki, aby zapytać go, dlaczego porozumienie z górnikami jest łamane, a jego resort o tym nie wie.
Na miejscu jest oczywiście pan minister Zmarzły, analizuje tę sytuację i oczywiście to jest kwestia związana z pracodawcą bezpośrednio
— odparł Motyka.
To jest porozumienie trójstronne, pod którym się ministerstwo podpisało. Ministerstwo jest stroną mediacyjną. Natomiast jeżeli są decyzje podjęte przez pracodawcę, to są to decyzje przez pracodawcę podjęte, więc za decyzję pracodawcy niestety nie odpowiadamy
— tłumaczył.
Są spotkania stałe. Bierze w nich udział także minister Zmarzły
— przekonywał.
Adrian Siwek/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751897-tylko-u-nas-porozumienie-z-gornikami-z-pg-silesia-zlamane
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.