„Powitanie gości podczas głównej części obchodów rocznicy wyzwolenia Auschwitz nie miało charakteru protokolarnego; witano grupy uczestników, w tym przedstawicieli władz państwowych” – oświadczył rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel. To próba tłumaczenia oburzającej sytuacji, do której doszło podczas obchodów 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Biorący w nich udział prezydent Karol Nawrocki nie został oficjalnie powitany i nie został dopuszczony do głosu podczas głównych uroczystości.
Prezydent Karol Nawrocki przemawiał na terenie obozu, ale nie został dopuszczony do głosu w czasie głównych uroczystości 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Nie został także oficjalnie na nich powitany. Uwagę zwrócił na to prezydencki minister Wojciech Kolarski.
Sama uroczystość była godna. Natomiast to, co było niegodne, to fakt, iż prezydent Rzeczypospolitej, głowa państwa, nie został zauważony przez prowadzącego. (…) Prezydent jechał na teren byłego obozu, żeby oddać hołd ofiarom Holokaustu. I zupełnie niezrozumiałe, zaskakujące i skandaliczne jest to, że nie został powitany
— powiedział Wojciech Kolarski na antenie Radia Wnet wyrażajac swoje zdziwienie zaistniałą sytuacją.
Dyrekcja Muzeum Auschwitz zrzuca winę na KPRP
Próbując tłumaczyć tę skandaliczną sytuację rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel oświadczył, że „powitanie gości podczas głównej części obchodów nie miało charakteru protokolarnego”.
Witano poszczególne grupy uczestników, w tym przedstawicieli władz państwowych i samorządowych. Z nazwiska nie wymieniono nikogo, zarówno Ocalałych, obecnej na obchodach minister kultury i dziedzictwa narodowego czy reprezentujących swoje państwa ambasadorów. Taką formę uszanowano i zrozumiano także podczas poprzedniej rocznicy wyzwolenia
— stwierdził rzecznik Muzeum Auschwitz.
Prezydent został przedstawiony w tej części obchodów, w której odgrywał główną rolę: w momencie odbierania i przenoszenia symbolicznego światła zapalonego przez Ocalałego”. „Złożenie znicza przez prezydenta przy pomniku upamiętniającym ofiary Auschwitz było kulminacyjnym punktem całych obchodów
— oświadczył Bartyzel, próbując zrzucić winę na prezydencką kancelarię. Powiedział, ze przedstawiciele KPRP byli obecni na próbie generalnej wydarzenia i nie zgłaszali żadnych uwag.
Współpraca z muzeum przy organizacji była bardzo dobra
— uważa Bartyzel, który zasugerował, że zabranie głosu przez prezydenta Karola Nawrockiego w czasie centralnych uroczystości, byłoby wystąpieniem politycznym. A tych nie było już w czasie 80. rocznicy. Stwierdził, że w listopadzie 2025 roku Międzynarodowa Rada Oświęcimska (ciało opiniodawcze i doradcze premiera RP w zakresie ochrony i zagospodarowania byłego KL Auschwitz i innych Pomników Zagłady) jednomyślnie przyjęła uchwałę popierającą koncepcję, by programy kolejnych obchodów 27 stycznia nie przewidywały przemówień politycznych, a koncentrowały się na głosach Ofiar i Ocalałych z Auschwitz.
Dotyczy to wszystkich polityków, niezależnie od kraju, z którego pochodzą
— podkreślił rzecznik Muzeum Auschwitz.
CZYTAJ TAKŻE: 81 lat temu oswobodzono niemiecki obóz Auschwitz. „Pamiętając o Ofiarach, musimy też pamiętać, kto był sprawcą Zagłady
Oj tam, zaraz skandal
Bartyzel zaznaczył również, że „wolą prezydenta było wygłoszenie oświadczenia na terenie muzeum”. Kancelaria Prezydenta wybrała miejsce - okolice bloku 11 na terenie byłego obozu Auschwitz I.
Wydarzenie to było szeroko relacjonowane przez media, a muzeum udzieliło wszelkiej pomocy technicznej i logistycznej przy organizacji tego punktu programu wizyty prezydenta
— oświadczył. Jak dodał, prezydent Karol Nawrocki otrzymał także od muzeum zaproszenie do rozmowy podczas towarzyszącego obchodom specjalnego studia rocznicowego.
Bartyzel uważa, że „trudno mówić o skandalu i wykluczeniu”.
Próby wywołania skandalu wokół obchodów rocznicowych, czy też ataki na pamięć o Auschwitz, stały się ostatnio niestety sposobem na budowanie zasięgów i popularności. W świecie, w którym przekraczane są kolejne granice, warto jednak pozostać przyzwoitym
— zaznaczył.
Robert Knap/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751876-dyrekcja-muzeum-auschwitz-tlumaczy-sie-ze-skandalu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.