Odczytano akt oskarżenia ws. ks. Michała Olszewskiego i dwóch byłych urzędniczek Funduszu Sprawiedliwości. „Zadanie sąd wykonał, akt oskarżenia kazał odczytać, nie sądzę, żeby ktokolwiek z państwa na sali zrozumiał ten akt oskarżenia, bo mam wrażenie, że prokurator też go nie rozumie” - mówił jeden z obrońców ks. Olszewskiego, mec. Krzysztof Wąsowski.
Ruszył proces ks. Michała Olszewskiego, Urszuli Dubejko i Karoliny Świątkowskiej, którym upolityczniona prokuratura zarzuca nieprawidłowości w dysponowaniu środkami z Funduszu Sprawiedliwości.
CZYTAJ TAKŻE: Sędzia Koska-Janusz odrzuciła wniosek obrońców ks. Olszewskiego. Rozpoczął się proces. Dlaczego obrona chciała umorzenia?
Wąsowski: Proces ruszył z pogwałceniem przepisów
Po odczytaniu w sądzie aktu oskarżenia, w rozmowie z dziennikarzami sprawę skomentował mec. Krzysztof Wąsowski, jeden z obrońców.
Tempo pracy sądu imponujące. Ogromny sukces. Wreszcie! Zadanie wykonane
— stwierdził z ironią.
Zadanie sąd wykonał, akt oskarżenia kazał odczytać, nie sądzę, żeby ktokolwiek z państwa na sali zrozumiał ten akt oskarżenia, bo mam wrażenie, że prokurator też go nie rozumie
— dodał.
Ruszył proces, zadanie zostało wykonane. Z pogwałceniem konstytucji, ustaw, przepisów prawa, niewłaściwym składem, ławnikami, którzy w ciągu doby zapoznali się z liczącym kilkaset stron materiałem dowodowym
— podkreślił mec. Wąsowski.
„Ks. Olszewski nie ma najmniejszych szans na uczciwy proces”
Wiadomo, jaki będzie wyrok. W tym składzie ks. Olszewski nie ma najmniejszej szansy na uczciwy proces
— ocenił.
Pokazała to pani Koska-Janusz, sędzia referent. Zignorowała wszystkie wnioski obrony. Odeszła od, jak się wydawało, dobrze wypracowanej tradycji procesowej, aby poczekać na rozstrzygnięcie tak fundamentalnych wniosków. I mimo wszystko postanowiła dowieźć ten temat
— wskazał mec. Wąsowski.
Wygląda to fatalnie z punktu widzenia praworządności, że jest taka arogancja sądu, takie ignorowanie podstawowych reguł prawnych i konstytucji. To jest zasmucające
— powiedział adwokat.
Po dzisiejszym zachowaniu sądu nie widzimy szansy na sprawiedliwość. Na szczęście są media. Mam nadzieję, że przynajmniej część z nich nie zmanipuluje tego przekazu, zrelacjonuje tak, jak rzeczywiście było, i Polacy będą mogli sami to ocenić
— dodał.
Pierwszy raz spotkałem się z taką arogancją sądu
— stwierdził mec. Wąsowski.
Sąd igra ze zdrowiem oskarżonych?
Pytany przez reportera wPolsce24 Daniela Machnowskiego, kiedy przesłuchany zostanie ks. Olszewski, prawnik wyraził nadzieję, że stanie się to jak najszybciej, z uwagi na stan zdrowia duchownego.
W ogóle nie został rozpoznany wniosek o badania psychiatryczne dla tych z oskarżonych, którzy się leczą. Sąd zupełnie to ignoruje
— wskazał Krzysztof Wąsowski.
To, co zobaczyliśmy dzisiaj na tej sali, to jest wyjątkowo skandaliczne pogwałcenie prawa do obrony
— ocenił prawnik.
Jak zwrócił uwagę mec. Wąsowski, sędzia Koska-Janusz ma swoje poglądy - i prawo do tego.
Ale wydawało się, że potrafi wznieść się ponad to i przestrzegać przepisów prawa. A to, co wydarzyło się dzisiaj, jest całkowitym odejściem od przepisów prawa. I dlatego widzę już teraz, że nie będzie to uczciwy proces, mimo że prowadzi go dobry sędzia - dobry w sensie technicznym, fachowym. Jeśli jednak używa się umiejętności w taki sposób, że fundamentalnie łamie się prawa obywateli, to jest to smutne
— podsumował.
Kolejna rozprawa w tej sprawie zaplanowana jest na 10 lutego.
CZYTAJ TAKŻE: Druga rozprawa ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek. Skandaliczne kombinacje władzy przed procesem!
wPolsce24/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751797-odczytano-akt-oskarzenia-ws-ks-olszewskiego-i-b-urzedniczek
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.