Rozpoczął się proces ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek MS - podaje Telewizja wPolsce24. Wcześniej sędzia Justyna Koska-Janusz oddaliła wniosek obrony ks. Michała Olszewskiego o umorzenie postępowania. „Problem polega na tym, że my będziemy prowadzić proces obciążający psychicznie i fizycznie dla naszych klientów, z pełną świadomością tego, że sąd jest nienależycie obsadzony” - powiedział mec. Michał Skwarzyński, jeden z obrońców sercanina. Inny obrońca ks. Olszewskiego, mec. Krzysztof Wąsowski wskazał: „Wniosek był o to, aby nie rozpatrywali wniosku o wyłączenie pani sędzi Sądu Rejonowego, delegowanej do Sądu Okręgowego pani Justyny Koski-Janusz, jej koledzy i koleżanki z tego sądu”.
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbywa się dziś II rozprawa ws. ks. Michała Olszewskiego i dwóch byłych urzędniczek MS, które upolityczniona prokuratura oskarża o rzekome nieprawidłowości związane z dysponowaniem środkami z Funduszu Sprawiedliwości. Sędzią referentem w trzyosobowym – wraz z ławnikami – składzie orzekającym jest Justyna Koska-Janusz. Sędzia po złożeniu wniosków o jej wyłączenie poinformowała, że skieruje je do przewodniczącego wydziału sądu celem dalszego ich procedowania. Jak zastrzegła, złożenie takich wniosków nie tamuje postępowania sądowego i zwróciła się do prokuratora o przedstawienie aktu oskarżenia.
Obrońcy sercanina, widząc liczne wady formalne, które wielokrotnie zgłaszali już wcześniej, złożyli wniosek o umorzenie postępowania. Sędzia Justyna Koska-Janusz odrzuciła ten wniosek. Jak poinformował reporter wPolsce24 relacjonujący rozprawę, proces ruszył i niewykluczone, że jeszcze dziś przesłuchani zostaną pierwsi świadkowie.
CZYTAJ TAKŻE: Druga rozprawa ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek. Skandaliczne kombinacje władzy przed procesem!
Mec. Skwarzyński: Proces obciążony poważnymi wadami formalnymi
W rozmowie z dziennikarzami w sądzie mec. Michał Skwarzyński zwracał uwagę, że skład sędziowski jest nienależycie obsadzony.
Dlatego złożyłem ten wniosek, bo wszyscy sędziowie dotknięci są tym samym problemem. Zaburzono sposób przydziału spraw sędziom w tym sądzie z uwagi na to, że utworzono siłowo sekcję. Zasady prawa i zasady logiki są wszędzie takie same. Jeśli sędzia Piotr Schab nie mógł przesunąć tych trzech sędziów w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie i TVN, Iustitia, wszyscy wtedy protestowali, to tak samo nie można było dzisiaj przesunąć sędziów w Sądzie Okręgowym w Warszawie do sekcji. To są dokładnie te same zasady i dokładnie te same zasady są złamane. Skutek jest taki, że wszyscy sędziowie w tym sądzie są dotknięci tą wadą
— podkreślił.
Adwokat zwrócił uwagę, że jego klienci będą najprawdopodobniej narażeni na powtórny proces.
Ten proces jakiś czas potrwa. Liczę na to, że tak jak wskazywałem na rozprawie. Kwestia wskazania pani sędzi Koski-Janusz jest już przedmiotem badania w Trybunale w Strasburgu. Kwestia braku skargi uprawnionego oskarżyciela, tego że Dariusz Barski jest prokuratorem krajowym, także jest w instytucjach międzynarodowych oraz ponownie w TK – to także będzie w trakcie procesu rozstrzygnięte. Problem polega na tym, że my będziemy prowadzić proces obciążający psychicznie i fizycznie dla naszych klientów, z pełną świadomością tego, że sąd jest nienależycie obsadzony, skargi nie ma i będzie musiał być powtórzony. O to właśnie się bijemy – żeby nie narażać naszych klientów niepotrzebnie na powtórny proces, kiedy widzimy tak poważne wady formalne już teraz
— wskazał Skwarzyński.
Wszystko, co tutaj się wydarzyło: delegacja sędziów, ręczne wskazanie ławników, brak rzetelnego oskarżyciela – to wszystko są rzeczy, o których orzekał ETPCz czy TSUE. To są rzeczy, które już kiedyś były badane. Tyle że obecna władza nie wykonuje tych orzeczeń TSUE, które im nie pasują
— podkreślił prawnik.
Mec. Wąsowski: Jest parcie, aby połamać wszystkie zasady
Ewidentnie jest parcie, żeby połamać wszystkie zasady konstytucyjne – zarówno międzynarodowe, jak i polskiej procedury karnej, żeby w tak nieuczciwym, nielegalnym składzie ten proces rozpocząć
— mówił przed rozpoczęciem procesu mec. Krzysztof Wąsowski.
Wniosek był o to, aby nie rozpatrywali wniosku o wyłączenie pani sędzi Sądu Rejonowego, delegowanej do Sądu Okręgowego pani Justyny Koski-Janusz, która jest przewodniczącą składu orzekającego w tej sprawie, aby nie orzekali jej koledzy i koleżanki z tego sądu. Mamy nadzieję, że pani sędzia się opamięta po tej przerwie i pozwoli obrońcom złożyć kolejne wnioski formalne przed odczytaniem aktu oskarżenia. Czy tak się stanie? Nadzieja umiera ostatnia, ale jest jej coraz mniej
— podkreślił.
Prawnik zwrócił uwagę również na nieprzygotowanie ławników - wyznaczonych ręcznie dobę przed pierwszą rozprawą!
Widać wyraźnie, że ławnicy są nieprzygotowani do tej sprawy. Zresztą nawet gdyby mieli czas od 9 stycznia na przygotowanie, to byłoby niemożliwe. Widać, że nie ma tam żadnego zorientowania się. Jest to zadziwiające, że ludzie, którzy jednak pełnią funkcję społecznego sędziego, tak nonszalancko do tego podchodzą. Jeszcze nie ma w aktach sprawy ich oświadczeń, że zapoznali się z materiałem dowodowym. Protokół jest mocno wybrakowany
— wyliczał Wąsowski.
Jak obrona argumentowała potrzebę wyłączenia sędzi?
Wniosek o wyłączenie sędzi przedstawił m.in. jeden z obrońców księdza, adw. Michał Skwarzyński, którego poparli inni obrońcy oskarżonych. Jako jeden z argumentów wskazał na zaangażowanie Koski-Janusz po jednej stronie sporu politycznego przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości, posłowi PiS Zbigniewowi Ziobrze. Według obrońcy podważa to bezstronność sędzi referent w sprawie - jak to określił - wymierzonej w Ziobrę (również objętego śledztwem dotyczącym nadużyć przy Funduszu Sprawiedliwości).
Wśród zarzutów dotyczących Koski-Janusz było też wyznaczenie jej do sprawy Fundacji Profeto w drodze losowania, które – według adw. Skarzyńskiego – miało zostać celowo zaburzone, aby sprawę tę przejęła wyłącznie Koska-Janusz jako sędzia delegowany. To również, jak wskazał adwokat, podważa prawidłowość obsady sądu. Obrońca zakwestionował również udział nowo wyznaczonych do tej sprawy ławników, wskazując m.in., że nie został jeszcze rozpoznany złożony tydzień temu wniosek o ich wyłączenie.
Dodatkowo obrońca podniósł wątpliwości co do umocowania oskarżycieli z zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej, związane ze sporem o status szefa PK, którym jest prok. Dariusz Barski, a nie prok. Dariusz Korneluk.
Obrońca ks. Olszewskiego złożył też wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie od rozpoznania sprawy wyłączenia sędzi Koski-Janusz, argumentując m.in., że ich wyznaczenie następowałoby w drodze losowania przeprowadzanego w sądzie, którego prezes – jak podkreślił – jest nienależycie obsadzony. W konsekwencji, według niego, każda decyzja personalna dotycząca składu orzekającego w tym sądzie byłaby obarczona wadą prawną.
PAP/wPolsce24/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751786-ruszyl-proces-ks-m-olszewskiego-odrzucono-wniosek-obroncow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.