Premier Donald Tusk w swoim wystąpieniu otwierającym posiedzenie rządu nie tylko zapowiadał expose ministra Radosława Sikorskiego, ale również chwalił się programem SAFE i ochroną polskiej granicy wschodniej (nie był łaskaw wspomnieć jednak, że szczelność granicy zawdzięcza przede wszystkim poprzednikom). „Dzisiaj kwestia godności państwa polskiego, godności polskiego munduru, stała się poważnym wyzwaniem, też dyplomatycznym. Będziemy działać w sposób bardzo przemyślany i odpowiedzialny, ale też stanowczy zawsze wtedy, kiedy polski interes narodowy czy też honor polskiego żołnierza będzie w jakikolwiek sposób narażony na szwank” - przekonywał. Czyżby zapowiadał w ten sposób, że politycy koalicji i „usłużni” dziennikarze i celebryci odpowiedzą za ataki na żołnierzy i Straż Graniczną w 2021 r.?
Koalicja 13 grudnia silnie zaangażowała się ostatnio w obronę polskiego munduru, oburzona niesprawiedliwymi słowami prezydenta USA Donalda Trumpa na temat europejskich sojuszników. Rzecz w tym, że bardziej niż o obronę honoru polskiego żołnierza chodzi o… uderzenie w prezydenta Karola Nawrockiego za nieadekwatną w ich ocenie reakcję.
Zapowiedź expose Sikorskiego
Do tego tematu nawiązał także premier Donald Tusk, otwierając czwarte w tym roku posiedzenie rządu.
Będziemy dzisiaj dyskutowali m.in. założenia polskiej polityki zagranicznej. Będzie przedstawiał te założenia minister Sikorski. Czeka go też wystąpienie coroczne w Sejmie, ale jak wiadomo, tym razem z całą pewnością nie będzie to rutynowe wystąpienie
— zapowiedział.
Sytuacja jest nie tylko wokół Polski, ale w wymiarze globalnym bardzo dynamiczna i ta niepewność strategiczna, która towarzyszy nam od wielu, wielu miesięcy, wywołana wojną w Ukrainie, ale nie tylko, także innymi dramatycznymi zdarzeniami, wymaga bardzo poważnej, geopolitycznej refleksji i bardzo adekwatnego do rzeczywistych wyzwań myślenia o polskiej dyplomacji
— przekonywał.
Pytanie, czy partię, która za swoich pierwszych rządów najpierw prowadziła skrajnie naiwną politykę wobec Rosji, później jej lider publicznie pomawiał prezydenta USA Donalda Trumpa o bycie rosyjskim agentem, stać na jakąkolwiek poważną geopolityczną refleksję.
Nieprzypadkowo dzisiaj wszyscy w Polsce są tak bardzo też emocjonalnie skoncentrowani na zadaniach polskiej polityki zagranicznej i na naszych relacjach zarówno z państwami stwarzającymi zagrożenia dla Polski, jak i z sojusznikami. Dzisiaj kwestia godności państwa polskiego, godności polskiego munduru, stała się poważnym wyzwaniem, też dyplomatycznym. Będziemy działać w sposób bardzo przemyślany i odpowiedzialny, ale też stanowczy zawsze wtedy, kiedy polski interes narodowy czy też honor polskiego żołnierza będzie w jakikolwiek sposób narażony na szwank
— powiedział.
Czyżby premier zapowiadał konsekwencje dla polityków swoich partii, dziennikarzy i celebrytów, którzy w 2021 r. obrażali polskich żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej? Niestety, byłoby to zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe.
„Mamy powód do wielkiej satysfakcji”
A później rozpoczął się festiwal propagandy sukcesu.
Dzisiaj mamy też powód do wielkiej satysfakcji i wszystkim zaangażowanym w to naprawdę bardzo poważne dzieło chciałem podziękować. Mówię tutaj o programie SAFE. Ja wiem, że statystyki, liczby, kwoty już nie robią większego wrażenia. Może dlatego, że okazaliśmy się rządem bardzo skutecznym, jeśli chodzi o mobilizowanie środków i krajowych, i zagranicznych, jeśli chodzi o polską obronę
— powiedział lider partii, która jeszcze do niedawna atakowała poprzedni rząd za kontrakty na zachodni sprzęt i broń.
Od pierwszych dni naszego rządu robiliśmy wszystko aby kwestia obrony granicy wschodniej Europy, granicy wschodniej NATO, a więc naszej granicy wschodniej, była kwestią ważną nie tylko dla Polski, dla polskich żołnierzy, dla polskiej Straży Granicznej, ale żeby stała się wielkim zadaniem dla całej Europy. Mówię przede wszystkim o finansowaniu. My sobie bardzo dobrze radzimy, najlepiej w Europie w tej chwili. Jeśli chodzi o zabezpieczenie granicy lądowej, robiliśmy to własnymi siłami: tarcza wschód, wcześniejsze uszczelnienie granicy przed nielegalną migracją, to były pierwsze zadania, jakie sobie postawiliśmy
— przekonywał Donald Tusk, zapominając, że jego rząd wyłącznie był łaskaw kontynuować działania poprzedników, które wcześniej atakował.
Wykonaliśmy jako Polska gigantyczną robotę, która stała się wzorem dla całego świata zachodniego, w jaki sposób - bez rozpętywania kampanii nienawiści, pogardy, bez uderzania w istotę człowieczeństwa, po prostu zadbać o bezpieczeństwo państwa i uszczelnić granice, zarówno jeśli chodzi o zagrożenie zewnętrzne, militarne, jak i zagrożenie związane ze zorganizowaną, nielegalną migracją
— oczywiście, z wyjątkiem tej kampanii nienawiści, pogardy i uderzania w istotę człowieczeństwa żołnierzy i funkcjonariuszy SG, prawda?
„Bezpośrednia inwestycja w polską gospodarkę”
Mówimy o blisko 200 miliardach złotych środków zorganizowanych przez Unię Europejską i mniej więcej 80 proc. z tych środków trafi w taki sposób także do polskich firm, do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, do podmiotów zarówno państwowych, jak i prywatnych. Będą więc bezpośrednią inwestycją w polską gospodarkę. Dzieje się to, o co chodziło nam od samego początku
— przekonywał szef rządu.
W krajowych zakładach - jak mówił - mają zostać zamówione m.in. kolejne bojowe wozy piechoty Borsuk, produkowane przez Hutę Stalowa Wola. Wojsko potrzebuje przeszło tysiąc takich maszyn, obecnie zamówiono jednak dopiero 116 z nich.
To będzie bezpośrednia inwestycja w polską gospodarkę – to, o co chodziło nam od samego początku
— dodał premier, podkreślając, że pieniądze będą w ten sposób użyteczne „i w wymiarze cywilnym, i wojskowym”.
Jak mówił, ze środków mają zostać zakupione także m.in. powietrzne tankowce; o potrzebie zakupu tego typu samolotów, które znacząco zwiększą możliwości polskiego lotnictwa bojowego, od lat mówią dowódcy Sił Powietrznych. Najprawdopodobniej chodzi o zakup kilku powietrznych tankowców A330 MRTT produkowanych przez europejski koncern Airbus.
Będziemy z premierem Kosiniakiem-Kamyszem niedługo towarzyszyli także narodzinom wielkiej inwestycji, której celem będzie dronowe zabezpieczenie wschodniej granicy Polski, a więc także Europy
— powiedział Tusk.
Jak wskazał, chodzi o nowy program budowy systemów antydronowych San.
Te systemy - jak mówił - „muszą być najnowocześniejsze na świecie i muszą być elastyczne i dostosowane do ewentualnych nowych zagrożeń”.
Jak wszystko dobrze pójdzie, jeszcze w tym tygodniu będziemy z panem premierem inicjowali to wielkie przedsięwzięcie
— powiedział Tusk.
Jeszcze raz wszystkim dziękuję. Chcę powiedzieć, że to jest nasze oczywiste zadanie, z tego będziemy rozliczani. To była też głęboka taka moja osobista ambicja, żebyśmy mogli uczciwie Polakom powiedzieć, patrząc w oczy, że polska granica wschodnia będzie dzięki tej pracy bezpieczna. Dzisiaj w tej chwili polska granica lądowa z Białorusią, z Rosją, jest najlepiej strzeżoną granicą ze wszystkich granic europejskich, i to nie jest nasze ostatnie słowo
— podkreślił.
Z jednej strony Tusk i jego rząd ciągle powtarzają „robimy, nie gadamy” z drugiej - chwalą się głównie działaniami poprzedników (szczególnie przypisywanie sobie uszczelnienia granicy z Białorusią jest skandaliczne), a wszystko, co udało się już za tego rządu, urasta do rangi wielkiego wydarzenia, wielkiego dzieła.
PAP/Kancelaria Premiera/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751700-propaganda-sukcesu-tuska-co-mowil-o-granicy-wschodniej
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.