Dwa dni temu Konfederacja uruchomiła swój „Projekt 27”, czyli otwartą dla wszystkich internetową platformę gromadzenia pomysłów programowych, zachęcając „zgłoś swój pomysł na lepszą Polskę”. Po selekcji, debatach i opracowaniu mają one stać się częścią ogłoszonego za kilka miesięcy programu Konfederacji. Jeden z jej dwóch liderów, Sławomir Mentzen, zaprasza do udziału, realnego współtworzenia „jak najlepszego programu do Polski”.
Uważam, że to pomysł znakomity. Nie wiem oczywiście, jak się rozwinie i jak zostanie wykorzystany, ale jest w nim ogromny potencjał. Element nowości w naszym zapyziałym i przewidywalnym życiu politycznym, ale jednocześnie odwołanie do politycznej tradycji, która w Polakach jest od zawsze, od sejmików I Rzeczpospolitej. Jest też z idei nowoczesnego narodu, który łączy wszystkie warstwy i grupy społeczne wspólnym interesem sukcesu państwa.
W „Projekcie 27” pomysły zgłaszać można w 18 kategoriach. Każda z nich ma swojego lidera, są wśród nich m.in. wiceprezes Ruchu Narodowego Anna Bryłka („UE i polityka handlowa”), Grzegorz Płaczek („Energetyka”), Dobromir Sośnierz („Imigracja”), Andrzej Sośnierz („Ochrona zdrowia”), Witold Tumanowicz („Wybory i partie polityczne”) Przemysław Wipler („Deregulacja”), a sam Sławomir Mentzen przewodzi kategorii „Finanse publiczne”. W kilkadziesiąt godzin od startu zgłoszono już ponad 2500 pomysłów, to lawina. Na oceny za wcześnie, ale już na pierwszy rzut oka widać, że są i osobliwe, i oczywiste, i bardzo ciekawe.
Półtora roku temu, przed wyborami do Europarlamentu spisaliśmy Honorową Instrukcję Poselską, podpisali ją m.in. Witold Gadowski, prof. Andrzej Nowak, Adam Borowski, Marzena Nykiel, Jacek Karnowski, Jerzy Kwaśniewski, Paweł Lisicki, Jan Pospieszalski, Rafał Ziemkiewicz, a w debacie na jej temat wzięli udział (także – przed kamerami – uroczyście podpisując Instrukcję) m.in. Krystian Kamiński z Konfederacji-Ruchu Narodowego, Sebastian Kaleta z Suwerennej Polski i Tobiasz Bocheński z Prawa i Sprawiedliwości. Instrukcja określa strategiczne kierunki i zadania polskiego posła, a jej źródłem i naczelną ideą formalną jest odejście od niemego spijania obietnic z ust polityków, a powrót do zasady I Rzeczpospolitej instruowania posyłanych przez nas wybrańców, co mianowicie mają w naszym imieniu, dla nas i naszej narodowej wspólnoty zrobić, a czego im w ramach tego posłania robić nie wolno. Tu relacja
Nie zgłaszam się tu wcale po splendor współautorstwa „Projektu 27”, ale pomysł Konfederacji wydaje się wprost kontynuacją Honorowej Instrukcji, nawet jeśli nieświadomym. I bardzo dobrze! – rozszerza ją, przekłada na konkrety i daje narzędzie obudzenia obywatelskiej aktywności. Narzędzie – jak mówił Dmowski – uobywatelnienia Polaków. Zmiany mieszkającego na tym samym obszarze i mówiącego tym samym językiem, nieświadomego swych interesów narodowego Żywiołu, we wspólnotę świadomą swych wspólnych interesów i szukającą dróg by je realizować, czyli w Naród.
Od lat wielu pracuje na to, by słowo „polityka” stało się dla Polaków obelgą („brudna, fałszywa, sprzedajna, okropna…”), by od niej uciekali, gardzili nią, nie interesowali się, zostawili rządzenie „fachowcom”. Pogardliwe określenie „polityczny” powszechnie używane jest jako przeciwstawienie „merytoryczny”. I to przez samych polityków, którzy w ten sposób wyznają, że gardzą swą profesją. Gdy tymczasem polityka to – nazwana przez Arystotelesa -„roztropna troska o dobro wspólne”. Wspólna budowa wspólnego domu. Projekt 27 jest ważną próbą przywrócenia Polakom odebranej im chęci i zdolności politykowania, sejmikowania, czyli angażowania się w debatę i decyzje, jakie konkretne rozwiązania zostaną zastosowane w ich państwie. Nie konkurs piękności raz na 4 lata, a potem kanapa, piwo i serial, tylko realna aktywność na co dzień. Jak uczył i domagał się Dmowski.
Politycy chyba wszystkich opcji politycznych deklarują, że wsłuchują się w głosy ludzi, „elektoratu”, organizują objazdowe spotkania zagrzewających do zaufania im liderów, mają formularze kontaktowe i dyżury. W październiku wziąłem udział w Konwencji Programowej Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach, przedstawiłem swe oceny i pomysły i kwestiach kultury i filmu. Innym też je chętnie przedstawię. Ale dotąd nie było stałego, jasnego i funkcjonalnego mechanizmu uaktywnienia Suwerena, realnego dania mu głosu. By opisywał problemy i podsuwał pomysły. By udzielał posyłanym Instrukcji.
Chwalę więc start „Projektu 27”, życzę mu sukcesu. Co więcej – radzę Prawu i Sprawiedliwości i w ogóle wszystkim partiom, które naprawdę chcą dla Polaków wolności i sprawiedliwości, a Polski chcą silnej i niepodległej, by uruchomiły podobne narzędzia pozyskiwania pomysłów od Polaków. Wszak dla dobrego wykonania pracy kluczowa jest wiedza, czego chce pracodawca.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751599-kopernikanski-przewrot-ciag-dalszy-ciekawy-projekt-27
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.