Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Skarżysko-Kamiennej wypowiedział się m.in. na temat potencjalnych sojuszy powyborczych. Kategorycznie wykluczył jakikolwiek sojusz PiS-u z Konfederacją Korony Polskiej. „Kto chce głosować na Brauna, to głosuje w gruncie rzeczy na Tuska, na Putina” - stwierdził lider PiS.
Musimy wygrać. Teraz jest pytanie, czy można wygrać? Tak proszę Państwa, badania dają w tej chwili prawicy przewagę, tylko że ona nie jest zintegrowana tak, jak byłoby to do niedawna w jednej czy dwóch partiach (…). Przed nami stoi takie zdanie, aby ten potencjał połowy, a często badania wykazują, że ponad połowy społeczeństwa, żeby ten potencjał został wykorzystany i żeby on się zwiększał w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy
— podkreślił Jarosław Kaczyński.
Jeżeli chodzi o sprawę sojuszy, to trzeba sobie jasno powiedzieć i wiem, że być może niektórych z Państwa to zaskoczy, ale to jest mój obowiązek jako Polaka, polskiego polityka. O żadnych sojuszach z Braunem nie ma mowy. Kto chce głosować na Brauna, to głosuje w gruncie rzeczy na Tuska, na Putina. Taka jest prawda i to jest poza jakimikolwiek wątpliwościami. Powtarzam, wiem, że on dobrze mówi, jest sprawnym retorem, jest człowiekiem, który często trafia w realna problemy, często w realne emocje Polaków trafia. Ale to jest robione w sposób, który kompromituje nas straszliwie na arenie międzynarodowej, wyklucza współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, czyli wyklucza polskie bezpieczeństwo
— mówił prezes PiS.
Z tą drugą Konfederacją można rozmawiać, chociaż tam też jest Mentzen, który głosi darwinizm społeczny polegający na tym na przykład, że szkolnictwo ma być płatne, przynajmniej wyższe, ale także być może średnie, służba zdrowia ma być płatna
— podkreślił lider PiS.
Tak na poważnie pozostaje Bosak i grupa narodowa. Też się w niektórych sprawach różnimy, ale jak jest sojusz, to się zawsze sojusznicy różnią i muszą jakoś porozumieć
— ocenił Jarosław Kaczyński.
Prawidłowy przebieg wyborów
Prezes PiS zaznaczył też, że należy pilnować prawidłowego przebiegu przyszłych wyborów.
To, co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości, to bezczelne podporządkowanie władzy wykonawczej, władzy Tuska wymiaru sprawiedliwości pod hasłem, że to jest naprawa praworządności, to jest po prostu coś zupełnie niesłychanego dla każdego, kto się w tych sprawach orientuje, a mimo wszystko to robią. To idzie ku kolejnej sprawie, wyborom. Wybory mogą być uczciwe tylko wtedy, jeżeli państwo jest praworządne, działają praworządne sądy. Tam, gdzie są podporządkowane władzy wykonawczej, to wiadomo, kto wygra. To też jest wielkie wyzwanie, przed którym w tej chwili stoimy.
— mówił lider PiS.
Musimy doprowadzić do tego, żeby te wybory były wyborami uczciwymi. To jedna z trudnych spraw. Ruch Obrony Wyborów, który już istnieje od dłuższego czasu (…), będzie musiał być jeszcze dużo silniejszy, żebyśmy wygrali
— podkreślił.
Jarosław Kaczyński stanowczo mówił, że jedyną drogą do zmiany obecnej sytuacji w Polsce jest porażka aktualnej władzy w wyborach.
Jest jedna droga do wyrwania się z tego – tą drogą jest po prostu odsunięcie ich od władzy metodą demokratyczną, poprzez wybory. (…) Odsunięcie i zabezpieczenie naszego ustroju przed powtórzeniem się tego rodzaju procesu. Z czyjejkolwiek strony, także naszej, bo i u nas ktoś może wpaść na taki pomysł, że skoro oni tak działali, to my też. Nie, to nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby być bezpiecznym, żeby było wiadomo, że wybory oznaczają zmianę władzy
— powiedział.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751565-prezes-pis-nie-ma-mowy-o-zadnym-naszym-sojuszu-z-braunem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.