To będzie istne trzęsienie ziemi w resorcie Waldemara Żurka. Sąd Najwyższy uznał za nielegalne decyzje o odwołaniu Rzeczników Dyscyplinarnych sędziów Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasotę. To oznacza, że siłowe wejście do Krajowej Rady Sądownictwa sprzed kilku dni i rozprucie szaf, by przejęć akta spraw dyscyplinarnych było całkowicie bezprawne, ponieważ ustanowieni przez Bodnara i Żurka pseudo-rzecznicy są dublerami bez uprawnień. „Prokuratorzy i policjanci, którzy weszli do biur rzeczników dyscyplinarnych, rażąco złamali prawo. Muszą zostać dyscyplinarnie wydaleni ze służby. I odpowiedzieć karnie za swoje czyny” - ocenił w mediach społecznościowych dr Michał Sopiński z Uniwersytetu Warszawskiego.
8 grudnia ubiegłego roku sędziowie SN Zbigniew Korzeniowski, Wiesław Kozielewicz i Arkadiusz Sopata, którzy nie są tzw. neo-sędziami, nie zgodzili się na ponowne przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego sędziego, który obraźliwie wypowiedział się o prezydencie Andrzeju Dudzie. Sąd Apelacyjny zwolnił bowiem sędziego z odpowiedzialności dyscyplinarnej w związku z jego wpisem w mediach społecznościowych.
Narracja Bodnara i Żurka zdruzgotana
Dziś na stronach Sądu Najwyższego pojawiło się uzasadnienie do postanowienia, które wywoła trzęsienie ziemi w resorcie sprawiedliwości Waldemara Żurka. Sędziowie odnieśli się w nim do próby usunięcia legalnych Rzeczników Dyscyplinarnych SSP sędziów Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasoty. Takie kroki zapoczątkował w kwietniu ubiegłego roku Adam Bodnar i kontynuuje je Waldemar Żurek.
Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych nie zawiera unormowania dotyczącego odwołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz Zastępców Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych przed upływem ich czteroletnich kadencji. Poza sporem jest, że w doktrynie modelowo zakładano, iż kadencyjność organu jest jedną z gwarancji jego stabilności i niezależności
— czytamy w uzasadnieniu do postanowienia Sąd Najwyższego. Po szczegółowej analizie regulacji prawnych oraz decyzji podjętych przez ministra sprawiedliwości sędziowie SN mówią wprost.
Oczywiście błędny jest również pogląd Ministra Sprawiedliwości, że z określonej w u.s.p. kompetencji Ministra Sprawiedliwości do powołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego Zastępców, wynika per se kompetencja do ich odwołania. (…) wobec niewprowadzenia do u.s.p. wyraźnej podstawy prawnej, odwołanie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego Zastępców przez Ministra Sprawiedliwości przed upływem kadencji de lege lata nie jest prawnie możliwe i skuteczne
— to stwierdzenie SN oznacza istne trzęsienie ziemi w resorcie kierowanym dziś przez Waldemara Żurka. „Starzy” sędziowie jednoznacznie wskazują, że Adam Bodnar i Waldemar Żurek nie mieli żadnej podstawy prawnej, by usunąć legalnych rzeczników sędziów Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasotę, a ich rzekomi następcy są dublerami bez uprawnień.
W tej sytuacji siłowe wejście do Krajowej Rady Sądownictwa po akta, które były pod pieczą legalnych rzeczników dyscyplinarnych, by przekazać je dublerom, było całkowicie bezprawne.
CZYTAJ TAKŻE: Kpina! Ślusarz w siedzibie KRS pruje zamki w drzwiach i szafach. Kierwiński: Przeszukanie jest profesjonalne i zgodne z prawem
Pomocnictwo w przestępstwie
Wtargnięcie prokuratorów z Wydziału Spraw Wewnętrznych neo-Prokuratury Krajowej Tomasza Narłowskiego i Zbigniewa Rzepy do Krajowej Rady Sądownictwa miało miejsce w minioną środę 21 stycznia br. Jak później usłyszeliśmy z komunikatu prokuratury, jego celem było przejęcie akt spraw dyscyplinarnych, które znajdowały się w szafach legalnych rzeczników dyscyplinarnych i przekazanie ich uzurpatorom sędziom Raczkowskiej, Ładnemu i Kasickiemu, którzy w świetle decyzji SN uzurpują sobie funkcje rzeczników.
Co zrobi teraz Waldemar Żurek z uzasadnieniem sędziów Sądu Najwyższego? Sędzia dr Adam Jaworski, wiceprezes stowarzyszenia „Sędziowie RP” pyta wprost, czy „zabezpieczenie” akt w celu odebrania ich legalnym rzecznikom i przekazania uzurpatorom nie wyczerpuje znamion co najmniej pomocnictwa do przestępstwa?
Nie milkną echa przeszukania dokonanego w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa przez prok. Zbigniewa Rzepę i Tomasza Narłowskiego oraz kilkunastu funkcjonariuszy Policji. W jego wyniku zabrano akta postępowań dyscyplinarnych sędziów legalnemu Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Sędziów Sądów Powszechnych SSA Piotrowi Schabowi i jego Zastępcom.
Tymczasem w bazie orzeczeń SN opublikowano uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 8.12.25 r., II ZOW 80/22 (SSN W. Kozielewicz, SSN Z. Korzeniowski, ławnik A. Sopata),w którym SN potwierdził jednoznacznie, że:
* USP nie zawiera unormowania dotyczącego odwołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego Zastępców.
* Oczywiście błędny jest pogląd Ministra Sprawiedliwości, że z określonej w USP kompetencji do powołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego Zastępców wynika per se kompetencja do ich odwołania.
* Wobec niewprowadzenia do USP wyraźnej podstawy prawnej odwołanie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego Zastępców przed upływem kadencji de lege lata nie jest prawnie możliwe i skuteczne.
* RDSSP I jego Zastępcy to kadencyjne organy monokratyczne, co skutkuje tym, że tylko jedna osoba może ją pełnić w tym samym czasie. Nie można zatem powołać nowego piastuna na funkcję już zajętą. W tej sytuacji nie można uznać za wywołujące skutki prawne oświadczenia Tomasza Ładnego - sędziego SR dla Warszawy Pragi-Północ (który został przez Adama Bodnara „powołany” na zajętą funkcję ZRDSSP).
Zgodnie ze starodawną maksymą: Roma locuta causa finita. SN potwierdził jednoznacznie, że Rzecznikiem Dyscyplinarnym Sędziów Sądów Powszechnych jest Piotr Schab, a jego Zastępcami Przemysław Radzik i Michał Lasota. Tym samym Sędziowie Raczkowska, Ładny i Kasicki nie są rzecznikami, w istocie uzurpują sobie te funkcje, a jakiekolwiek podjęte przez nich czynności są nieskuteczne.
Śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie rzekomego „przywłaszczenia funkcji RDSSP i jego Zastępców przez osoby, które zostały tych funkcji pozbawione, a także ukrywania dokumentacji dotyczącej postępowań dyscyplinarnych” jest absurdalne, a prokurator kontynuuje je mimo ewidentnego braku znamion czynu zabronionego. Przeprowadzona ponadprzeciętnym nakładem sił i środków czynność przeszukania (a właściwie najścia na Krajową Radę Sądownictwa) nie ma nic wspólnego z celami określonymi w art. 219 par. 1 KPK, stanowiąc jaskrawe nadużycie prawa.
Należy wręcz postawić pytanie, czy „zabezpieczenie” akt w celu odebrania ich legalnym rzecznikom i przekazania uzurpatorom nie wyczerpuje znamion co najmniej pomocnictwa do przestępstwa z art. 276 KK?
— napisał w mediach społecznościowych sędzia dr Adam Jaworski, wiceprezes stowarzyszenia „Sędziowie RP” oraz członek stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”.
CZYTAJ TAKŻE: Mocna ocena wtargnięcia „żurkowców” do KRS. „Ad Vocem”: Kres tych działań musi nastąpić, inaczej będzie kompletny chaos
Prokuratorzy bezprawnie ścigają legalnych rzeczników sędziów
Warto przypomnieć, że prokuratorzy Waldemara Żurka nie tylko przejęli znajdujące się w KRS akta, ale także prowadzą dochodzenie przeciwko legalnym rzecznikom dyscyplinarnym.
Prokuratura Krajowa prowadzi absurdalne śledztwo w sprawie „przywłaszczenia funkcji” i „ukrywania dokumentów” przez sędziów Piotra Schaba Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sadów Powszechnych oraz zastępców RDSSP Przemysława Radzika i Michała Lasotę, w sytuacji, gdy Sąd Najwyższy jednoznacznie potwierdził, że są oni jedynymi legalnymi rzecznikami dyscyplinarnymi.
Narracja o „przywłaszczeniu funkcji” albo „okupowaniu gabinetów” przez Sędziego Piotra Schaba i jego zastępców, to zwykłe kłamstwo
— czytamy we wpisie na X Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów „Sędziowie RP”.
Sąd Najwyższy określił jasno, kto jest rzecznikiem dyscyplinarnym sędziów. Proszę o RT!
Prokuratorzy i policjanci, którzy weszli do biur rzeczników dyscyplinarnych rażąco złamali prawo. Muszą zostać dyscyplinarnie wydaleni ze służby. I odpowiedzieć karnie za swoje czyny
— napisał w mediach społecznościowych doktor nauk prawnych z Uniwersytetu Warszawskiego Michał Sopiński.
Podsumowanie
Zajmująca się obsługą administracyjną Rzeczników Dyscyplinarnych SSP Krajowa Rada Sądownictwa stała się przedmiotem najazdu prokuratury i policji. Podstawą działań wymierzonych w konstytucyjny organ, jakim jest KRS, były decyzje Adama Bodnara i Waldemara Żurka, którzy chcieli usunąć legalnych rzeczników sędziów. Sąd Najwyższy jednoznacznie uznał, że te decyzje są bezprawne, minister nie może usunąć rzeczników przed upływem ich kadencji. Uczestniczący w siłowym wejściu do KRS prokuratorzy Tomasz Narłowski i Zbigniew Rzepa oraz wykonujący ich polecenia policjanci będą musieli zmierzyć się z odpowiedzialnością dyscyplinarną i karną za udział w bezprawnych działaniach. Są one tym bardziej oczywiste, że Adam Bodnar podejmując próbę odwołania rzeczników dyscyplinarnych sędziów sam stwierdził, że w Ustawie o ustroju sądów powszechnych nie ma przepisu, który by go do tego upoważniał.
CZYTAJ TAKŻE: I prezes SN reaguje na hucpę „żurkowców” w KRS! Manowska: „W przypadkowość zaistniałej sekwencji zdarzeń trudno uwierzyć”
Robert Knap/X/sn.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751560-trzesienie-ziemi-w-resorcie-zurka-sn-opublikowal-uzasadnienie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.