Jak ocieplić wizerunek Donalda Tuska, któremu więcej Polaków życzy odejścia z funkcji premiera, niż tych, którzy tego nie chcą? „Gazeta Wyborcza” wpadła na pomysł, aby przedstawić Tuska, jako człowieka niezwykle zapracowanego i dużo wymagającego od swoich współpracowników. „Nie wiem, czy w przypadku Tuska istnieje coś takiego jak wolny czas” - oświadczył w obszernym wywiadzie dla „GW” Kamil Dziubka z Onetu.
Pierwsze pytania wywiadu dotyczą bezwzględnego pozbywania się przez Tuska swoich bliskich współpracowników, w szczególności Grzegorza Schetyny. Kamil z Onetu próbuje to jakość tłumaczyć i nie wie, czy można to określać, jako zemsta.
Tylko w przypadku Nowaka możemy mówić o brutalnych metodach, z których rzekomo ma słynąć Tusk. Nowak był bardzo bliskim współpracownikiem premiera, szefem jego gabinetu, złotym dzieckiem Platformy, młodym politycznym talentem, który miał duże ambicje, a jednocześnie był wierny Tuskowi. Padł jednak ofiarą rozgrywki Tuska ze Schetyną
— twierdzi Diubka, jakby zapominając, że ostatecznie Tusk uznał prokuratorskie zarzuty dla Nowaka za polityczne prześladowania rządu PiS. Zaraz później czytamy, że Tusk wyjeżdżając do Brukseli - pamiętamy, jak zarzekał się, że to na pewno tego nie zrobi - wreszcie odetchnął.
W Brukseli miał okazję zaznać znowu trochę normalnego życia. Pracował od poniedziałku do piątku, ale weekendy miał głównie dla siebie. Robił normalnie zakupy, chodził do restauracji, spotykał się z przyjaciółmi, spędzał czas z żoną, pił wino. (…) Wielu urzędników przeżyło szok, kiedy Tusk nie chciał się spotykać z przedstawicielami różnych, w jego mniemaniu nieistotnych, organizacji czy przyjmować na kolacji ambasadorów małych państw
— stwierdził Dziubka.
Ludzie Tuska
Dziubka w „Gazecie Wyborczej” przekonuje, że Tusk jest bardzo rodzinny. A komu jeszcze ufa?
Na pewno jego najwierniejszym współpracownikiem od 20 lat jest Paweł Graś, choć nie wiem, czy są przyjaciółmi. Żona Grasia pracuje w Brukseli, jest wiceszefową protokołu Ursuli von der Leyen i kiedy Tusk był przewodniczącym Rady Europejskiej, to często spotykał się z Grasiami rodzinnie
— stwierdza Dziubka.
Niezwykle zabawne jest jednak to, że jedno z ilustrujących wywiad zdjęć widzimy idącego w towarzystwie wiceministra w kancelarii Tuska Igora Ostachowicza z 2011 r. Dlaczego? Ponieważ pomiędzy Tuskiem a Ostachowiczem dostrzegamy bardzo ważną postać ówczesnej Platformy Obywatelskiej, skazanego dziś Stanisława Gawłowskego.
Były wiceminister środowiska i ciągle jeszcze senator KO (zawieszony) Gawłowski usłyszał wyrok 5 lat bezwzględnego więzienia procesie afery melioracyjnej. Sąd Okręgowy w szczecinie uznał go za winnego m.in. przyjmowania łapówek. Dodatkowo dostał karę grzywny w wysokości 180 tys. zł i zakaz pełnienia kierowniczych funkcji w instytucjach państwowych przez 10 lat. Wyrok nie jest prawomocny.
CZYTAJ TAKŻE: Senator Gawłowski skazany. W sieci zawrzało. „KO tyle głupot opowiada o rozliczeniach PiS, ale wyroki skazujące dostaje sama”
Zdumiewająca opowieść
Najważniejszym elementem opowieści Dziubki i jednocześnie najbardziej zdumiewającym, są twierdzenia mówiące o tym, że Tusk to człowiek niezwykle zapracowany.
Tusk lubi spędzać wolny czas w Miami, czyli na osłonecznionym tarasie willi przy Parkowej. Co jeszcze robi po pracy?
— pyta Arkadiusz Gruszczyński z „GW”, któremu chwilę wcześniej Dziubka oznajmił, że Tuska i Czarzastego łączy to samo podejście do polityki: to dla nich gra.
Nie wiem, czy w przypadku Tuska istnieje coś takiego jak wolny czas. Faktycznie, lubi spędzać czas w tym miejscu, w ciepłe dni spotyka się na tarasie rządowej rezydencji ze współpracownikami. W willi na Parkowej odbywają się też spotkania z pozostałymi liderami koalicji 15 października
— uważa Kamil Dziubka z Onetu.
Czy Polacy równie entuzjastycznie oceniają „zapracowanie” Donalda Tuska? Zdecydowanie nie. Od wielu miesięcy kolejne sondaże pokazują, że oczekują jego ustąpienia z funkcji premiera. Dotychczasową pracę premiera negatywnie oceniło 42,6 proc. ankietowanych w ostatnim sondażu przeprowadzonym przez UCE Research nomen omen dla Onetu. Ten odsetek przekracza liczbę zwolenników opozycji, co wskazuje, że także wyborcy Tuska i partii tworzących jego koalicję, niechlubnie wyrażają się o jego rzekomych dokonaniach.
„Takie złoto”
Można by się zastanawiać dlaczego „Gazeta Wyborcza” zdecydowała się wywiad z dziennikarzem Onetu, który przekonywał, że Tusk jest rzekomo niezwykle zapracowany? Odpowiedź jest wręcz banalna, ponieważ Kamil z Onetu jakieś 3 miesiące temu wypuścił na rynek swoją książkę o kulisach władzy Donalda Tuska.
Trochę to zabawne, ponieważ w pierwszych dniach stycznia światło dzienne ujrzały sejmowe statystyki głosowań Donalda Tuska, a właściwie szokującej liczby jego nieobecności. Okazało się, że tylko w ubiegłym roku opuścił aż 1140 sejmowych głosowań, czyli więcej niż połowę wszystkich.
O królu złoty! Pierwszy raz od lat miałem kaprys kupić w sklepie papierową gazetę. I od razu takie złoto
— skomentował w mediach społecznościowych Łukasz Zboralski dziennikarz brd24.pl, portalu poświęconego bezpieczeństwu.
CZYTAJ TAKŻE: Ciekawe, kim może być „Kamil z Onetu”! W sieci wrze. „Wzór niezależności i apolityczności, sędzia Tuleya dziennikarstwa”
Warto też przypomnieć, że w czasie, gdy prezydent Karol Nawrocki brał udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, premier Donald Tusk jeździł sobie na nartach we Włoszech. W urokliwym kurorcie w Dolomitach zupełnie „przypadkiem” premierowi i jego najbliższym towarzyszyli reporterzy „Faktu”.
Roberty Knap/Gazeta Wyborcza
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751498-tusk-zapracowany-dziubka-z-onetu-uwaza-ze-nie-ma-wolnego-czasu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.