1 mld dolarów za przystąpienie do Rady Pokoju tworzonej przez Donalda Trumpa to nie mało. Co ma zrobić Polska, która otrzymała zaproszenie do tego grona, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego. „Pozyskać je z niemieckich rezerw złota zdeponowanych w Waszyngtonie przez Bundesbank, jako część reparacji” - wskazuje europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk.
Zgodnie z oficjalnym raportem rządu polskiego, który przygotowało grono wybitnych ekspertów z różnych dziedzin Niemcy są nam winni w sumie 6 bilionów 220 miliardów złotych. To zadośćuczynienie za straty w ludności, okupację, niszczenie polskich miast i wsi, rabunek, wyzysk terenów okupowanych i przymusowe roboty. Raport przygotowany pod kierunkiem ówczesnego wicemistrza spraw zagranicznych Arkadiusz Mularczyka trafił do rąk kanclerza Niemiec oraz przedstawicieli wielu innych krajów, w tym kongresmenów USA. Niestety obecny rząd Donalda Tuska sprawę omija, co jest bardzo na rękę władzom w Berlinie.
Niech Niemcy zapłacą złotem
Europoseł Arkadiusz Mularczyk uważa, że sprawy reparacji nie wolno odkładać na dalszy plan i należy ją ciągle przedstawiać Niemcom prowadząc bieżącą politykę. Choćby w zakresie przystąpienia do Rady Pokoju, która powstaje pod egidą Donalda Trumpa. Prezydent USA zaprosił do niej przedstawicieli wielu krajów, ale zażądał, aby wpierw wpłacili 1 mld dolarów na tworzącą się nową strukturę, która zajmowałaby się sprawami trwających konfliktów, w szczególności na Bliskim Wschodzie. Zaproszenie otrzymał także prezydent Karol Nawrocki, ale jego zgoda na przystąpienie do Rady Pokoju jest uzależniona od stanowiska rządu i parlamentu, takiej woli jak na razie ze strony obozu rządzącego nie ma.
Mularczyk ma jednak świetny pomysł na wsparcie polskich aspiracji przystąpienia do Rady Pokoju.
Mój pomysł na 1 mld dolarów dla Rady Pokoju: pozyskać je z niemieckich rezerw złota zdeponowanych w Waszyngtonie przez Bundesbank - jako część reparacji.
To mniej niż 1 promil tych rezerw. Dlatego warto poprosić Donalda Trumpa, by to umożliwił.
Dla Niemiec – symboliczny koszt. Dla „pojednania niemiecko-polskiego” – pierwszy mały symboliczny kroczek
— napisał w mediach społecznościowych europoseł Arkadiusz Mularczyk.
CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Nawrocki nie ustępuje: „Niemiecki dług reparacyjny nie został Polsce spłacony. Wyciągam rękę do współpracy”
Podsumowanie
Niemcy za wszelką cenę unikają ogromnie niewygodnego dla nich tematu zapłacenia Polsce należnych za wojnę reparacji. Sejm RP przyjął 14 września 2022 roku uchwałę w sprawie dochodzenia zadośćuczynienia za szkody wyrządzone nam w czasie II wojny światowej przez Niemcy. Warto przypomnieć, że za uchwałą głosowało 418 posłów, a zatem także politycy ówczesnej opozycji, a dziś rządzącej koalicji Donalda Tuska. Niestety dziś jego rząd i politycy robią wszystko, aby sprawę wyciszyć. To jest na rękę władzom w Berlinie, dla których spłacanie tak dużej sumy oznaczałoby nie tylko wieloletnie zobowiązanie, ale przede wszystkim obniżenie prestiżu na arenie międzynarodowej i przypomnienie, że przez tyle lat unikali wzięcia odpowiedzialności za swoje zbrodnie.
CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS. Prezydent nie odpuszcza ws. reparacji od Niemiec. Prof. Przyłębski: „Konsekwentny, ale także konstruktywny”
Robert Knap/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751486-jak-wejsc-do-rady-pokoju-pomysl-mularczyka-na-pozyskanie-1-mld
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.