Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej odniósł się do „ustaw praworządnościowych” forsowanych przez rząd. „To jest coś, co ma służyć złu, ma służyć temu, by Polska ciągle tak naprawdę nie miała ustroju demokratycznego. A poza tym jest jeszcze aspekt zewnętrzny. Przecież to służy podporządkowaniu Polski Niemcom i to takiemu radykalnemu podporządkowaniu” - wskazał.
Lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej został zapytany, czy w jego ocenie prezydent Karol Nawrocki powinien zawetować nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
CZYTAJ TAKŻE: Pogłębiania chaosu w sądownictwie ciąg dalszy! Sejm uchwalił nowelę ustawy o KRS zmieniającą zasady wyboru sędziów
W moim przekonaniu oczywiście. To jest ustawa, która wychodzi z założenia, że w Polsce istnieją władze różnego rodzaju, które swoje źródło mają w wyborze przez społeczeństwo bezpośrednio, pośrednio, ale jednak takie źródło mają. A istnieje grupa ludzi o ogromnej władzy, bo w Polsce kognicja sądów została niebywale wręcz rozbudowana, którzy wybierają się sami i którzy mają w istocie ostatnie słowo w ogromnej części spraw, które dotyczą i obywateli, i spraw szerszych, spraw, które dotyczą grup, nawet całego społeczeństwa, całego narodu
— powiedział.
To jest sytuacja, która nie ma nic wspólnego z demokracją. Przecież trzy rodzaje władzy mają się opierać na równowadze, a nie na miażdżącej przewadze jednej grupy. Także tutaj chodzi po prostu o konstruowanie w Polsce już nie kryptodyktatury, tylko w istocie dyktatury, bo przecież jasne jest, że tu chodzi o sędziów, którzy będą dyspozycyjni wobec tej władzy
— wskazał.
Jeden z dziennikarzy stwierdził, że osoby, które głosowały za tą ustawą uważają, że podział władzy jest łamany wtedy, kiedy politycy wybierają sędziów.
To bym odesłał tych panów czy panie do szkoły
— podkreślił Jarosław Kaczyński.
Ustawy „praworządnościowe”
Jarosław Kaczyński został poproszony o ocenę „ustaw praworządnościowych” obecnego rządu.
To są ustawy zmierzające do jednego. W Polsce w 1991 roku nie podjęto budowy nowego państwa. Nowego państwa, które byłoby państwem demokratycznym i całkowicie oderwanym od tradycji PRL-owskiej i od ludzi PRL-u, od procedur, tych wszystkich społecznych procesów, które tworzyły PRL. Oczywiście to nie było możliwe, tak w 100 proc., ale w wysokim stopniu było możliwe. Tego nie dokonano i dzisiaj się próbuje ten stan, który w ten sposób powstał, całkowicie utrwalić, jak to się mówi w potocznym języku, po prostu zabetonować
— wskazał.
To jest coś, co ma służyć złu, ma służyć temu, by Polska ciągle tak naprawdę nie miała ustroju demokratycznego. A poza tym jest jeszcze aspekt zewnętrzny. Przecież to służy podporządkowaniu Polski Niemcom i to takiemu radykalnemu podporządkowaniu. Ja pamiętam, jak rządziliśmy wtedy, ja akurat byłem premierem i wiedzieliśmy jedno: nie można żadnej sprawy spornej, a wtedy były wielkie sprawy sporne, ogromne sumy pieniędzy wysyłali do polskich sądów, bo o ile w różnego rodzaju instytucjach międzynarodowych były jakieś szanse na to, żeby wygrać to wiadomo, że w polskim sądzie wygra czynnik zewnętrzny. To z jednej strony różnego rodzaju zależności, a z drugiej strony głęboki kompleks tych ludzi, których awansował PRL, a którzy generalnie rzecz biorąc z różnych powodów na ten awans absolutnie nie zasługiwali
— stwierdził.
Adrian Siwek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751461-prezes-pis-surowo-o-ustawach-praworzadnosciowych-rzadu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.