„To jest najbardziej w tej chwili dramatyczny objaw tego ogólnego kryzysu, który po prostu łączy się z tymi rządami. Ci ludzie nie tylko realizują obce interesy, ale jeszcze do tego w ogóle nie potrafią rządzić. Przecież to jest ekipa, która się nie nadaje do rządzenia gminą, a co dopiero państwem” - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński, komentując bulwersujący przypadek kobiety, która musiała rodzić na SOR w Leżajsku, ponieważ w szpitalu zamknięto porodówkę.
Podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński został zapytany o doniesienia dotyczącego tego, że posłowie Dariusz Matecki i Michał Woś mają mieć postawione zarzuty za to, że dokumentowali wtargnięcie do Krajowej Rady Sądownictwa.
CZYTAJ TAKŻE: „GW” straszy Wosia i Mateckiego sankcjami karnymi za dokumentowanie wtargnięcia do KRS. „Państwo autorytarne”
Oczywiście będziemy ich bronili. To, co się zdarzyło to rzecz po prostu niesłychana, niebywała. Ja nie ukrywam tutaj pewnego zawodu, że różne osoby tutaj nie interweniowały i to w taki bardzo zdecydowany sposób, także w skali międzynarodowej
— powiedział.
Każdy, kto tego rodzaju akty utrwala, w ten sposób tworzy także dowody dla ewentualnych przyszłych procesów karnych w tych sprawach, czyni rzecz pożyteczną i można powiedzieć, służy wymiarowi sprawiedliwości i tak to powinno być oceniane. Ci, którzy by podjęli tę sprawę dalej, chcieliby doprowadzić do skazania obydwu panów, po prostu popełnią przestępstwo i to bardzo poważne
— wskazał.
Rada Pokoju
Prezes PiS został zapytany także o to, czy Polska powinna uczestniczyć w Radzie Pokoju na zaproszenie prezydenta USA Donald Trumpa.
CZYTAJ TAKŻE: Rada Pokoju. Trump wskazał na przypadek Polski i Włoch. „Nawiasem mówiąc, on jest wspaniały. Karol wykonuje świetną pracę”
Sądzę, że o ile oczywiście zostaną uzyskane warunki, które najogólniej rzecz biorąc, składają się na to, że musi się na to zgodzić rząd. Rząd musi też wyasygnować ten miliard dolarów, bo nie ma sensu, żeby Polska tam wchodziła jako państwo biedne. Nie jesteśmy już dzisiaj państwem biednym. Na szczęście nie jesteśmy państwem biednym i powinniśmy tutaj działać jako członek taki naprawdę pełnoprawny
— przekazał.
Dzisiaj musimy być w jak najlepszych stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi i tym bardziej powinniśmy tam być
— dodał.
Jedna z dziennikarek zapytała, czy do przyjęcia jest to, aby debatować przy jednym stole z Władimirem Putinem.
Ale Władimir Putin tam przecież nie będzie, więc pytanie jest bezprzedmiotowe
— odparł Jarosław Kaczyński.
Krajowa Rada Sądownictwa
Lider Prawa i Sprawiedliwości został zapytany, czy w jego ocenie prezydent Karol Nawrocki powinien zawetować nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
CZYTAJ TAKŻE: Pogłębiania chaosu w sądownictwie ciąg dalszy! Sejm uchwalił nowelę ustawy o KRS zmieniającą zasady wyboru sędziów
W moim przekonaniu oczywiście. To jest ustawa, która wychodzi z założenia, że w Polsce istnieją władze różnego rodzaju, które swoje źródło mają w wyborze przez społeczeństwo bezpośrednio, pośrednio, ale jednak takie źródło mają. A istnieje grupa ludzi o ogromnej władzy, bo w Polsce kognicja sądów została niebywale wręcz rozbudowana, którzy wybierają się sami i którzy mają w istocie ostatnie słowo w ogromnej części spraw, które dotyczą i obywateli, i spraw szerszych, spraw, które dotyczą grup, nawet całego społeczeństwa, całego narodu
— powiedział.
To jest sytuacja, która nie ma nic wspólnego z demokracją. Przecież trzy rodzaje władzy mają się opierać na równowadze, a nie na miażdżącej przewadze jednej grupy. Także tutaj chodzi po prostu o konstruowanie w Polsce już nie kryptodyktatury, tylko w istocie dyktatury, bo przecież jasne jest, że tu chodzi o sędziów, którzy będą dyspozycyjni wobec tej władzy
— wskazał.
Jeden z dziennikarzy stwierdził, że osoby, które głosowały za tą ustawą uważają, że podział władzy jest łamany wtedy, kiedy politycy wybierają sędziów.
To bym odesłał tych panów czy panie do szkoły
— podkreślił Jarosław Kaczyński.
NATO i Afganistan
Prezes PiS został zapytany także o słowa prezydenta Donalda Trumpa, który bagatelizował udział wojsk NATO w misji w Afganistanie.
CZYTAJ TAKŻE: Trump o Afganistanie i sojusznikach. „Nigdy ich nie potrzebowaliśmy”. Sikorski zaatakował Nawrockiego. Leśkiewicz odpowiada
Stwierdził, że słowa te są niesprawiedliwe wobec Polaków, bo z poszczególnymi narodami różnie bywało.
Natomiast no cóż… Język ma taki rozpędzony
— stwierdził.
Ustawy „praworządnościowe”
Jarosław Kaczyński został poproszony o ocenę „ustaw praworządnościowych” obecnego rządu.
To są ustawy zmierzające do jednego. W Polsce w 1991 roku nie podjęto budowy nowego państwa. Nowego państwa, które byłoby państwem demokratycznym i całkowicie oderwanym od tradycji PRL-owskiej i od ludzi PRL-u, od procedur, tych wszystkich społecznych procesów, które tworzyły PRL. Oczywiście to nie było możliwe, tak w 100%, ale w wysokim stopniu było możliwe. Tego nie dokonano i dzisiaj się próbuje ten stan, który w ten sposób powstał, całkowicie utrwalić, jak to się mówi w potocznym języku, po prostu zabetonować
— wskazał.
To jest coś, co ma służyć złu, ma służyć temu, by Polska ciągle tak naprawdę nie miała ustroju demokratycznego. A poza tym jest jeszcze aspekt zewnętrzny. Przecież to służy podporządkowaniu Polski Niemcom i to takiemu radykalnemu podporządkowaniu. Ja pamiętam, jak rządziliśmy wtedy, ja akurat byłem premierem i wiedzieliśmy jedno: nie można żadnej sprawy spornej, a wtedy były wielkie sprawy sporne, ogromne sumy pieniędzy wysyłali do polskich sądów, bo o ile w różnego rodzaju instytucjach międzynarodowych były jakieś szanse na to, żeby wygrać to wiadomo, że w polskim sądzie wygra czynnik zewnętrzny. To z jednej strony różnego rodzaju zależności, a z drugiej strony głęboki kompleks tych ludzi, których awansował PRL, a którzy generalnie rzecz biorąc z różnych powodów na ten awans absolutnie nie zasługiwali
— stwierdził.
Trybunał Konstytucyjny
Prezes PiS został zapytany, dlaczego obecna władza teraz chce uzupełnienia wakatów w Trybunale Konstytucyjnym, chociaż do tej pory go nie uznawała.
Po prostu chce kontrolować wszystko. Wprowadzi tam ludzi, którzy będą orzekali po jej myśli. Nawet niezależnie od tego, co sami sądzą, czy myślą
— stwierdził.
Służba zdrowia
Jeden z dziennikarzy zwrócił uwagę na dramatyczną sytuację w służbie zdrowia. W tym kontekście przywołał sprawę obniżenia środków finansowych na posiłki w szpitalach oraz bulwersującą sprawę porodu kobiety na SOR w Leżajsku, gdzie z początkiem roku zamknięto porodówkę.
To jest najbardziej w tej chwili dramatyczny objaw tego ogólnego kryzysu, który po prostu łączy się z tymi rządami. Ci ludzie nie tylko realizują obce interesy, ale jeszcze do tego w ogóle nie potrafią rządzić. Przecież to jest ekipa, która się nie nadaje do rządzenia gminą, a co dopiero państwem
— zaznaczył.
Adrian Siwek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751459-kobieta-musiala-rodzic-na-sor-prezes-pis-mocno-o-rzadzie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.