I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska zaskarżyła do TK wymóg kontrasygnaty premiera przy decyzjach prezydenta ws. obsady stanowisk w wymiarze sprawiedliwości - np. przy wyznaczeniu sędziego kierującego Zgromadzeniem Ogólnym SN podczas wyboru kandydatów na prezesa. „Kontrasygnata paraliżuje wymiar sprawiedliwości” - oceniła.
O skierowaniu 20 stycznia do Trybunału Konstytucyjnego skargi, Sąd Najwyższy poinformował w komunikacie.
W pierwszej kolejności została zaskarżona norma prawna wynikająca z przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, która uzależnia od podpisu Prezesa Rady Ministrów ważność wyznaczenia przez Prezydenta RP sędziego Sądu Najwyższego na przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego dokonującego wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego
— poinformowano.
Wyznaczenie takie jest konieczne, gdy przewodniczenie obradom przez I prezesa SN nie jest możliwe lub gdy została zgłoszona jego kandydatura.
Skarga obejmuje też wymóg kontrasygnaty premiera przy procedurze wyboru przewodniczących zgromadzeń sędziów, które wybierają prezesów poszczególnych izb SN. Jak uzasadniono wymóg taki „uniemożliwia bowiem dokonanie wyboru kandydatów na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, które pozostaje nieobsadzone od dnia 3 września 2024 r.”.
Ponadto skarga dotyczy wymogu kontrasygnaty premiera w przypadku powierzenia przez prezydenta sędziemu SN kierowania Sądem Najwyższym w razie zwolnienia stanowiska I prezesa oraz przy wyznaczaniu przez prezydenta sędziów SN „do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, a także przy mianowaniu asesorów sądowych w sądach powszechnych oraz wojewódzkich sądach administracyjnych”.
Argumenty prezes Manowskiej
19 stycznia wieczorem w TV Republika Manowska jako kluczowy problem prawny wskazała sytuację, w której brakuje kontrasygnaty premiera wymaganej przy wyznaczeniu sędziego kierującego Zgromadzeniem Ogólnym Sędziów SN w sytuacji, gdy urzędujący I prezes sam kandyduje. W takim przypadku prezydent musi wyznaczyć innego sędziego SN, jego decyzja wymaga kontrasygnaty premiera, której - stwierdziła Manowska - zgodnie z dotychczasową praktyką szef rząd nie udziela.
Zapytana, czy będzie się ubiegać o kolejną kadencję na stanowisku I prezesa SN po zakończeniu 26 maja obecnej, Manowska odpowiedziała, że ma w tej sprawie „bardzo mieszane odczucia”, a ze względu na liczne przeszkody, ocenia swoje szanse na kandydowanie jako minimalne.
Zapowiadając wówczas skargę do TK Manowska powiedziała, że nie zamierza uzależniać się od decyzji premiera ani narażać Sądu Najwyższego na paraliż organizacyjny wynikający z długiego oczekiwania na kontrasygnatę. Jak wtedy mówiła, władza wykonawcza nie powinna blokować funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości ani prerogatyw prezydenta.
O co chodzi?
Z przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym wynika, że kandydatów na I prezesa SN wyłania Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Co do zasady pracami tego zgromadzenia kieruje urzędujący I prezes SN. Jeżeli jednak obecny pierwszy prezes ubiega się o ponowne powołanie, wówczas – zgodnie z ustawą – przewodniczenie Zgromadzeniu Ogólnemu przejmuje sędzia Sądu Najwyższego, który nie kandyduje na to stanowisko i który zostaje wyznaczony przez prezydenta.
Akt prezydenta w tym zakresie ma jednak charakter aktu urzędowego i jako taki wymaga kontrasygnaty premiera. Obowiązek ten wynika z tego, że decyzja o wyznaczeniu sędziego przewodniczącego Zgromadzeniu Ogólnemu Sędziów SN nie została wymieniona w art. 144 ust. 2 Konstytucji RP, który określa zamknięty zbiór (katalog) aktów urzędowych prezydenta niewymagających kontrasygnaty premiera.
Zasady wyboru kandydatów na stanowisko I prezesa SN stosuje się też do wyborów kandydatów na prezesa konkretnej izby. W piątkowym komunikacie SN stwierdzono, że wymóg kontrasygnaty premiera uniemożliwia obecnie dokonanie wyboru kandydatów na stanowisko prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, które pozostaje nieobsadzone od września 2024 r.
We wrześniu 2024 r. zakończyła się kadencja ostatniego dotychczas prezesa tej Izby Piotra Prusinowskiego - sędziego wyłonionego jeszcze przez Krajową Radę Sądownictwa sprzed zmian w 2018 r. Jednak do końca jego kadencji kandydaci na nowego prezesa Izby nie zostali wybrani, bo Prusinowski nie zwołał zgromadzenia sędziów w celu ich wyboru. Zgodnie z przepisem, wprowadzonym do ustawy o SN w czasach rządów PiS, jeśli kandydaci na prezesa izby nie zostali wybrani zgodnie z zasadami, prezydent niezwłocznie powierza wykonywanie obowiązków prezesa danej izby wskazanemu przez siebie sędziemu SN.
Ówczesny prezydent Andrzej Duda skierował takie postanowienie do premiera Donalda Tuska. Z pojawiających się wówczas informacji wynikało, że sędzia, którego nazwisko było w postanowieniu został powołany po 2018 r., czyli po zmianach dokonanych przez rząd PiS w przepisach o KRS. Premier Tusk poinformował następnie, że nie złoży kontrasygnaty pod postanowieniem prezydenta, które było według niego kolejną próbą „legalizacji sytuacji z neosędziami”. Później poinformowano, że do kierowaniem pracą Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych prezes Manowska upoważniła sędziego Dawida Miąsika (wyłonionego do SN w procedurach przed 2018 r.), a latem ub.r. dokonała zmiany i upoważniła sędzię Agnieszkę Górę-Błaszczykowską orzekającą w SN od 2023 r.
Pod koniec sierpnia 2024 r. premier Tusk złożył kontrasygnatę pod postanowieniem prezydenta Dudy, na mocy którego sędzia Krzysztof Wesołowski, powołany do Izby Cywilnej SN w marcu 2022 r. (do SN wyłoniony w procedurze przez KRS zmienioną w czasach rządów PiS) – został wyznaczony na przewodniczącego zgromadzenia Izby Cywilnej SN. Wzbudziło to protesty w środowisku prorządowych prawników, ponieważ według nich Wesołowski został powołany przez tzw. „neo-KRS”. Premier wkrótce przyznał, że kontrasygnata to wynik błędu i ku zaskoczeniu ekspertów prawnych przekonywał, że się z niej „wycofał”, co zdaniem prawników jest niemożliwe i niezgodne z prawem.
Tusk mimo to przekonywał, że szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek, przygotowując ten dokument, nie dostrzegł „polityczności” nominacji. Następnie szef rządu poinformował, że uchylił swoją kontrasygnatę ws. wyznaczenia sędziego Wesołowskiego.
PRZYPOMINAMY:
Adrian Siwek/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751451-prezes-sn-zaskarzyla-do-tk-wymog-kontrasygnaty-premiera
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.