Przewodniczący Polski 2050 Szymon Hołownia zaproponował dwóm kandydatkom z II tury wyborów w partii - Paulinie Hennig-Klosce i Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz - by spotkały się z nim. Optował za rozwiązaniem, by obie panie minister zostały współprzewodniczącymi partii. Propozycja została odrzucona. Wcześniej miała miejsce próba „puczu” w partii podczas nieobecności szefa klubu partii Pawła Śliza, który wyjechał na pogrzeb swojego teścia.
W ostatnim czasie niemal każdego dnia wypływają kolejne informacje niekorzystne dla Polski 2050. Wczoraj ujawniono wiadomości z wulgaryzmami, które miała wysyłać minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska w wewnętrznej dyskusji na jednym z komunikatorów.
J…ć przychylne media. Jak zmienimy zarząd i się weźmiemy do roboty to wszyscy zapomną o tej nap……ce i planowanym przez nas przewrocie. Czy jak to ci pseudo dziennikarze to zaraz nazwą. Przynajmniej pokażemy jaja
— miała pisać Cienkowska. Dziś w rozmowie z dziennikarzami lider Polski 2050 Szymon Hołownia stanął w obronie Cienkowskiej.
CZYTAJ TAKŻE: Konflikt w Polsce 2050 narasta. TVN opublikował rzekomą treść wiadomości minister Cienkowskiej: „J…ć przychylne media”
Ja w przeciwieństwie do niektórych nie mam potrzeby komentowania prywatnej korespondencji, a jeżeli ktoś ma taką potrzebę, to znaczy, że reprezentuje standardy inne od tych, które ja staram się w moim życiu stosować. (…) Współczuje jej, że padła ofiarą tak podłego gestu ze strony swoich partyjnych, politycznych kolegów. To nigdy nie powinno mieć miejsca. W rozmowach prywatnych jak mówię, możemy czasami stosować, chociaż nie zawsze lubię, (…) zupełnie inny język. Gdyby pani Cienkowska w ten sposób wyrażała się na forum publicznym, to mielibyśmy kłopot. Natomiast uważam, że znaczna część jej dzisiejszych krytyków cechuje się hipokryzja
— zaznaczył Szymon Hołownia.
Anarchia w Polsce 2050
Lider Polski 2050 nakreślił, jak ogromny chaos, wręcz anarchia panuje w partii, której wciąż jest szefem. Ujawniana jest prywatna korespondencja, podjęto próbę głosowania na klubie, przez niektórych członków Polski 2050 nazywaną „puczem”, korzystając z nieobecności szefa klubu, który… pojechał na pogrzeb swojego teścia. Mało tego, jeden z posłów bez konsultacji z kierownictwem partii ogłosił dziś swój program gospodarczy.
CZYTAJ TAKŻE: Coraz śmieszniej w Polsce 2050. Do problemów z wyborem przewodniczącego doszedł… „pucz”. Hołownia błagalnie: Opamiętajcie się
Problemem jest nie to, co napisała pani minister Cienkowska, tylko to, że ktoś z naszego ugrupowania uznał za stosowne walczyć w sposób obrzydliwy dla mnie walczyć, ujawniając prywatną korespondencję po to, żeby komuś drugiemu przyłożyć. To pokazuje, do czego doprowadziła nas kampania wyborcza, do czego doprowadziło to, że zdecydowałem się ustąpić z szefowania ruchowi, bo ta kampania wyborcza podzieliła tę partię, obudziła demony, doprowadziła do tego, że ludzie się nienawidzą, że mają miejsce sytuacje, które nigdy nie powinny mieć miejsca w partii politycznej – wzajemne okładanie się donosami, screenami, dzisiaj mammy posła, który wyszedł, i nie wiadomo z jakiej paczki – mówię o pośle Komarewiczu – ogłosił swój program gospodarczy. Wczoraj jakaś próba zupełnie niezgodnego z prawem zachowania na klubie, nagłego zwołania głosowania pod nieobecność przewodniczącego, który pojechał na pogrzeb teścia. To się musi skończyć
— mówił Hołownia.
Rada Krajowa powinna dzisiaj w sposób bardzo konkretny i zdecydowany wziąć odpowiedzialność za uzdrowienie tej sytuacji
— zaznaczył lider Polski 2050, nie kryjąc, że sam ma inne zdanie niż to prezentowane przez Radę Krajową.
Zaproponowałem obu kandydatkom, aby spotkały się u mnie, jeżeli taka wola, albo w innym miejscu i zawarły porozumienie o tym, że w tej trudnej, kryzysowej sytuacji chcą posklejać partię poprzez przyjęcie współprzewodniczenia, współodpowiedzialności za ten ruch. Ta walka frakcji mam nadzieję wtedy ustanie, która jest dzisiaj śmiertelna, wyniszczająca. Nie spotkało się to z odpowiedzią. Z jednej strony mogę powiedzieć, krytyczną, z drugiej jest milczenie, natomiast uważam, że nie mamy za dużo czasu, bo Polska 2050 - i mówię to pełną odpowiedzialnością – przez tę kampanię, poprowadzoną po mojej rezygnacji, przekroczyła już wszystkie granice wewnętrznego rozpadu, wszystkie granice śmieszności publicznej. Dla mnie to jest absolutnie niedopuszczalne
— powiedział.
Hołownia ostrzega: Będziemy mieli Polskę 1670
Według Szymona Hołowni pozwolenie na przeprowadzenie wyborów w Polsce 2050 skończy się w istocie katastrofą tej partii.
Rozumiem, że nie ma na to zgody, więc wybory. Przeprowadzenie w tej chwili wyborów i doprowadzenie do tego, że wygra jedna frakcja, jest w mojej ocenie zaproszeniem do katastrofy tego ruchu. Mam wrażenie, że po tych wyborach będziemy mieli nie Polskę 2050, tylko Polskę 1670
— podkreślił, nawiązując do jednego ze znanych polskich seriali.
CZYTAJ TAKŻE: Katastrofa Polski 2050! Co dalej z Hołownią? Czy partia przetrwa do wyborów parlamentarnych? Wymowne stanowisko Polaków
Odpowiedź Hennig-Kloski
Statut Polski 2050 nie przewiduje obecnie współprzewodniczenia partii - zaznaczyła jedna z kandydatek na szefową partii Paulina Hennig-Kloska. Stwierdziła też, że obecny lider ugrupowania Szymon Hołownia nie kontaktował się z nią dziś, a - jak dodała - nie jest standardem, by umawiać się przez media.
Odnośnie propozycji wspólnego przewodzenia Polsce 2050 wraz z Pełczyńską-Nałęcz zaznaczyła, że „dzisiaj w statucie partii, dzisiaj w dokumentach nie ma takiego rozwiązania”.
Ja muszę z panią minister absolutnie po wyborach siąść do stołu. Jestem otwarta na wszelką rozmowę
— podkreśliła.
Adam Stankiewicz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751423-anarchia-w-polsce-2050-zlekcewazono-propozycje-holowni
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.