Ministerstwo Sprawiedliwości pod rządami Adama Bodnara i Waldemara Żurka miało utworzyć Centra Pomocy Dzieciom poszkodowanym w wyniku przestępstw. Nic z tego nie wyszło, bo Fundusz Sprawiedliwości jest właściwie sparaliżowany, a resort nieudolnie przeprowadza konkursy. „Kompromitacja kolejnego projektu w ‘nowym’ Funduszu Sprawiedliwości. Tym razem padł projekt Centrów Pomocy Dzieciom” - napisał w mediach społecznościowych mec. Adam Gomoła. Dziennikarskie śledztwo w tej sprawie przeprowadziła „Rzeczpospolita”. „Cały system przestał istnieć. Tusk z Żurkiem zostawili bez pomocy ofiary przestępstw w całej Polsce. A teraz porzucili nawet skrzywdzone dzieci. Oni nie mają już nawet prostych ludzkich odruchów…” - skomentował również Zbigniew Ziobro.
Centra Pomocy Dzieciom miały zacząć powstawać po 1 lipca 2025 r. w dziesięciu województwach.
Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało utworzenie i sfinansowanie z Funduszu Sprawiedliwości sieci Centrów Pomocy Dzieciom w całej Polsce. Dlaczego powstały zaledwie trzy? Zainteresowane organizacje próbowały wielokrotnie interweniować w resorcie, by naprawić warunki programu. Nie przyniosło to żadnych efektów
— czytamy na łanach „Rzeczpospolitej”. Oceną merytoryczną ofert ma się zajmować firma Varsovia Capital z Warszawy, która wg informacji „Rz”, opiniuje także wnioski w spóźnionym konkursie na pomoc ofiarom przestępstw.
CZYTAJ TAKŻE”: Nowe szokujące informacje ws. paraliżu Funduszu Sprawiedliwości! Zewnętrzna firma za niemal milion złotych. „Bałagan i kompromitacja”
Paraliż Funduszu Sprawiedliwości
W tych centrach pokrzywdzone przestępstwem dzieci miały otrzymać kompleksowe wsparcie zespołu specjalistów z różnych dziedzin. Chodzi o wsparcie psychologiczne, terapeutyczne, prawne, socjalne, rodzinne i medyczne. Tej pomocy jednak nie będzie, bo do zaangażowania specjalistów i przygotowania lokali potrzebne są środki z Funduszu Sprawiedliwości, a resort Waldemara Żurka fatalnie przeprowadził konkurs i postawił warunki nie do przejścia.
Z pięciu wybranych podmiotów działają tylko trzy – w województwie lubuskim Centrum prowadzi Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna, w śląskim – Stowarzyszenie ETOH z Częstochowy; oraz w podkarpackim – Fundacja PRO FIL. Każda z nich otrzymała po ok. 3 mln zł na półtora roku. Finalnie odstąpiono od podpisania umowy przez wybrane w konkursie Fundację Collegium Progressus dla Małopolski oraz Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej
— donosi „Rzeczpospolita”. Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej postawiono warunek zaporowy, że będzie musiała utrzymać centrum przez kolejny rok po zakończeniu umowy z ministerstwem. Z własnej kieszeni trzeba byłoby wyłożyć ok. 1,5 mln zł. Takie informacje miał przekazać gazecie dyrektor Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, ks. Łukasz Bikun.
Ponadto resort miał także zaniżać w narzucanych kosztorysach stawki dla specjalistów, których wysokość jest przecież powszechnie znana.
Skoncentrowali się na ściganiu opozycji
To, co się dzieje z Funduszem Sprawiedliwości pod rządami wcześniej Adama Bodnara, a dziś Waldemara Żurka, to katastrofa i skandal. Wcześniej zablokowano sieć kilkuset punktów pomocy ofiarom przestępstw, wstrzymując wypłaty środków i rozpoczynając audyty, które niczego nie udowodniły, a teraz próbuje się organizować spóźnione konkursy.
Kompromitacja kolejnego projektu w „nowym” Funduszu Sprawiedliwości. Tym razem padł projekt Centrów Pomocy Dzieciom. Miało być 16 , działają 3. W tle ta sama prywatna firma dokonująca oceny ofert. To dopełnienie ponurego obrazu pomocy pokrzywdzonym jaki funduje nam obecne Ministerstwo Sprawiedliwości
— napisał w mediach społecznościowych mec. Adam Gomoła wskakując, że więcej informacji poddała „Rzeczpospolita”.
Na pomoc pokrzywdzonym dzieciom też nie ma pieniędzy. Ministerstwo Sprawiedliwości tak się skoncentrowało na ściganiu opozycji, że nie zdążyło z konkursami…
— skomentował na X mec. Bartosz Lewandowski.
„Porzucili nawet skrzywdzone dzieci”
Absurdalność całej sytuacji jest tym bardziej większa, że byłemu kierownictwu resortu sprawiedliwości m.in. Zbigniewowi Ziobrze i Marcinowi Romanowskiemu prokuratura zarzuca zdezorganizowanie Funduszu Sprawiedliwości i posługiwanie się jego środkami by osiągnąć korzyści polityczne. Tymczasem większej dezorganizacji funduszu niż za rządów Bodnara i Żurka nie było od 1997 r., kiedy FS został powołany do życia. Sparaliżowano nawet działanie całodobowej niebieskiej linii dla ofiar przemocy.
Haniebne zaniedbania szajki 13 grudnia! Centra Pomocy Dzieciom - wzorowane na tzw. Barnahusach - powinny powstać ponad rok temu jako część systemu z ustawy Kamilka - wsparcia dla krzywdzonych dzieci. Tak to planowaliśmy w zespole tworzącym ustawę Kamilka i Krajowy Plan przeciwdziałania przemocy na tle seksualnym wobec dzieci.
Krajowy Plan, oparty na sprawdzonych, międzynarodowych standardach WeProtect Global Alliance był przyjęty przez Radę Ministrów w październiku 2023. Właśnie weszliśmy w ostatni rok jego realizacji. A nie tylko nie zbudowali sieci wyspecjalizowanych centrów pomocy dzieciom, ale zamknęli ośrodki istniejące w działającej od 2018 roku sieci pomocy pokrzywdzonym. Bo zajmują się ściganiem urzędników za ich ofiarną pracę.
Zaniedbanie obowiązków związane z brakiem centrów pomocy dzieciom dopisuję do długiej listy skandalicznych, kryminalnych zaniedbań szajki Bodnara i Żurka - braku należytego wdrażaniu ustawy Kamilka. Zagrożenie karą: 10 lat za kratami
— napisał w mediach społecznościowych poseł PiS Marcin Romanowski.
Gdy byłem ministrem zbudowaliśmy z środków Funduszu Sprawiedliwości pierwszą w historii ogólnopolską sieć ośrodków pomocy ofiarom przestępstw. W ponad 300 centrach wsparcie znalazło kilkaset tysięcy poszkodowanych. Gdy władzę przejął Tusk jego neoprokuratorzy stawiają nam za to zarzuty, a ministerstwo niesprawiedliwości wstrzymało konkursy i ośrodki straciły finansowanie. Cały system przestał istnieć. Tusk z Żurkiem zostawili bez pomocy ofiary przestępstw w całej Polsce. A teraz porzucili nawet skrzywdzone dzieci. Oni nie mają już nawet prostych ludzkich odruchów…
— ocenił w mediach społecznościowych poseł PiS Zbigniew Ziobro.
CZYTAJ TAKŻE: Ziobro: Żurek cynicznie odcina pomoc dla ofiar przestępstw. To świadome wyrządzenie krzywdy i policzek wymierzony najsłabszym
Podsumowanie
Buńczuczne zapowiedzi Adama Bodnara i Waldemar Żurka, że będą naprawiać działanie Funduszu Sprawiedliwości, okazały się nic nie znaczącymi słowami. Zamieszanie, jakie nowa ekipa rządząca wywołała wokół niego, miało posłużyć ściganiu byłego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Skutkiem takich działań, jest sparaliżowanie FS i zablokowanie środków na pomoc ofiarom przestępstw i pomoc postpenitencjarną. Warto pamiętać, że minęły już ponad 2 lata rządów Donalda Tuska i jego nominatów w resorcie sprawiedliwości.
Robert Knap/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751315-kompromitacja-neo-fs-mial-pasc-projekt-centrow-pomocy-dzieciom
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.