„Chaos i bałagan, bo projekt przewiduje wznowienie setek tysięcy postępowań. Czy państwo zdają sobie sprawę, że pozbawią obywateli prawa do sądu?” - tak przewodnicząca KRS oceniła projekt tzw. ustawy praworządnościowej Waldemara Żurka. W swoim sejmowym wystąpieniu sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka cytując uzasadnienie projektu, uprzytomniła posłom, nad czym tak naprawdę mają głosować. „Porozumienie między opozycją a władzami PRL z 1989 r. jest stawiane jako najwyższe źródło prawa ponad konstytucję RP i ustawami. To jest w tym uzasadnieniu” - powiedziała.
Sejm rozpoczął prace nad rządowym projektem tzw. ustawy praworządnościowej, którą wysmażył minister Waldemar Żurek. Głównym jej skutkiem będzie podważenie statusu sędziów powoływanych od 2018 r. zgodnie z prawem przez prezydenta RP sędziów. Żurek stwierdził, że „neo-KRS” stała się grzechem pierworodnym, który zainfekował cały system powołań sędziowskich.
CZYTAJ TAKŻE: Żurek w Sejmie atakuje PiS! „Prawo stało się narzędziem demontażu sądownictwa”; „Neo-KRS grzechem pierworodnym”
Co oznacza ustawa Żurka?
Projekt ustawy oceniła w czasie sejmowej debaty przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa, Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Minister posługiwał się zwrotem neo-sędzia i neo-KRS, dlatego powiem nieco publicystycznie, że w opinii publicznej ta ustawa jest nazywana ustawą o przewracaniu ładu konstytucyjnego. Odwołał się do ostatniego wywiadu udzielonego przez sędziego Sądu Najwyższego Piotra Prusinowskiego w „Rzeczpospolitej”. Nazwał weryfikację sędziów szaleństwem. Idąc tokiem tego rozumowania, chcę państwu powiedzieć, że ten projekt, który został przedłożony Sejmowi to dzieło szaleństwa. Powiedzieć, że jest niekonstytucyjny, to nic nie powiedzieć. Powiedzieć, że jest alogiczny, sprzeczny wewnętrznie to tak naprawdę nic nie powiedzieć
— rozpoczęła swoje wystąpienie przewodnicząca KRS.
Porozumienie z władzami PRL z 1989 r. ma być źródłem prawa?
Rząd przyjął projekt tzw. ustawy praworządnościowej w grudniu. marszałek Włodzimierz Czarzasty zamierza go przepchnąć przez Sejm do końca tego tygodnia.
To jest projekt o weryfikacji wszystkich sędziów powołanych na wniosek KRS na podstawie uchwał od marca 2018 r. do 13 maja 2026 r. oraz wszystkich wyroków, które wydali. Przewiduje się dość szerokie wznowienie tych postępowań. To będzie prosta sprawa, wystarczy wnieść skargę do ETPCz i można wznawiać. To będzie koniec sądownictwa
— oceniała sędzia Pawełczyk-Woicka, która rozłożyła na czynniki pierwsze właściwe motywy przygotowania tak kuriozalnej regulacji.
Zajrzyjmy do uzasadnienia projektu i motywów, którymi kierowali się twórcy. W drugim akapicie tego uzasadnienia jest odwołanie się do konsensusu politycznego z 1989 r.
— wskazała przewodnicząca KRS, czym wywołała salwę śmiechu, któregoś z posłów będących na sali obrad Sejmu. Czego to dowodzi? Wnioski nie są wcale zabawne.
Porozumienie między opozycją a władzami PRL z 1989 r. jest stawiane jako najwyższe źródło prawa ponad konstytucję RP i ustawami. To jest w tym uzasadnieniu
— uświadomiła posłom sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
CZYTAJ TAKŻE: Uderzająca w KRS ustawa Żurka w Sejmie. Czarzasty zapowiedział też wniosek o TS dla Ziobry. „Rozpoczniemy zbieranie podpisów”
Co jest w konstytucji?
Przewodnicząca KRS cytując akapit trzeci uzasadnienia do projektu, wskazała, że wymieniana jest tu konstytucyjna zasada, które w ogóle nie ma.
Wadliwość postępowania nominacyjnego ma być spowodowana naruszeniem konstytucji, która rzekomo w art. 187 określa zasady wyboru sędziowskiej części KRS-u. Proszę zacytować mi ten przepis, bo ja go nie widzę. Odwołuje się po prostu w ust. 4 do ustawy
- przypomniała sędzia Pawełczyk-Woicka, uzmysławiając posłom, że to konstytucja nakazuje stosowanie przepisów ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, w zakresie wyboru sędziowskiej części Rady.
Strona 5 i ostatni akapit wskazuje, że projektodawca traktuje wszystkich sędziów powołanych w wymienionych okresie, jako sędziów ustawowych. Przyjmuję to do wiadomości, takie jest założenie. Tyle że na stronie 8 uzasadnienia jest: jednocześnie proponowana regulacja uniemożliwi kwestionowanie w przyszłości statusu osób wymienionych w art. 2 ust. 2 projektowanej ustawy, jako prawidłowo powołanych sędziów. Trzeba zatem wskazać na poczucie humory twórców projektu ustawy. Konwalidować sędziów ustawowych zwykłą ustawą? Gratuluję!
— mówiła sędzia Pawełczyk-Woicka. Konwalidacja o proces prawny, polegający na uzyskaniu pełnej ważności przez czynność prawną, która na początku była wadliwa.
I jaka to jest konwalidacja? Konwaliduje się osoby, które zostały sędziami, a pochodziły z takich zawodów jak, referendarz sądowy czy asystent sędziego nie wiadomo dlaczego. Nie ma uzasadnienia dlaczego, to jest decyzja arbitralna. Nie wiadomo, dlaczego asystent w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, który został sędzią, nie jest konwalidowany, nie ma uzasadnienia. Konwalidacja dotyczy tylko referendarzy, asystentów i asesorów w sądach powszechnych
— powiedziała przewodnicząca KRS i wskazała, na jakiej podstawie Waldemar Żurek twierdzi, że postępowania nominacyjne sędziów przed Radą były wadliwe.
Kandydaci nie mogli zgłaszać się w otwartych konkursach. To jest oczywiście całkowita nie prawda. I co robi projektodawca? Aplikantów po Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, którzy jako jedyni nie startowali w otwartym konkursie, konwaliduje. Jaka tu jest logika?
— oceniła sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Degradacja sędziów, szykują się odszkodowania
Przewodnicząca KRS nie ma wątpliwości, że Waldemarowi Żurkowi uda się jakimś cudem wprowadzić w życie te regulacje, wówczas popłynie lawina pozwów o odszkodowania za bezprawne usunięcie z zawodu sędziego.
Ta ustawa degraduje sędziów i narusza art. 180 konstytucji poprzez niedopuszczalne przeniesienie sędziego na inne stanowisko, powołanego przez prezydenta. Narusza ten artykuł poprzez zdjęcie z urzędu sędziego. Mowa tu nie o 350 osobach pochodzących z innych zawodów prawniczych, a o ok. 750 jak liczyliśmy w KRS. Te osoby dalej będą sędziami, bo do usunięcia tych osób z zawodu będą łatwo przywracane i będą wielkie odszkodowania
— wskazała sędzia i wyjaśniła, że z kolei odszkodowania, którymi straszy dziś sędziów Żurek, a które mają być pokrywane z ich kieszeni, bo orzekają będą tzw. neo-sędziami, to jakiś absurd.
Minister mówi o zadość uczynieniach płaconych przez rząd. Większość tych zadośćuczynień za wydane wyroki wydane przez sędziów powołanych przez prezydenta RP są wypłacane na zasadzie dobrowolności i ugód. Nie ma żądnego mechanizmu pozwalającego na egzekwowanie tych zadość uczynień w prawie międzynarodowym, ani w prawie wewnętrznym. Nie ma zatem żadnego ryzyka egzekucji
— wskazała przewodnicząca KRS.
Chaos i bałagan, bo projekt przewiduje wznowienie setek tysięcy postępowań. Czy państwo zdają sobie sprawę, że pozbawią obywateli prawa do sądu?
— oświadczyła sędzia Pawełczyk-Woicka, która na końcu swojego wystąpienia wskazała na prywatę ministra Waldemara Żurka, zawartą w projekcie ustawy o KRS.
Prywata ministra
Na zakończenie swojego wystąpienia w Sejmie przewodnicząca KRS zwróciła się bezpośrednio do ministra Żurka. Wytknęła mu, że w rządowym projektem ustawy uderzającym w sędziów zamierza także załatwić swoje prywatne sprawy.
Art. 39 projektu ustawy: Orzeczenie Sądu Najwyższego w przedmiocie skargi nadzwyczajnej wydanej z udziałem osoby, o której mowa, podlega uchyleniu na wniosek strony lub innego uczestnika postępowania złożony w terminie miesiąca od dnia wejścia w życie ustawy jest zwolnione od opłat sądowych. To pan minister miał taką sprawę i przegrał. Potem prokuratura wszczęła śledztwo wobec sędziego Sądu Najwyższego oraz ławnika za podawanie się za osobę pełniącą funkcję publiczną. Sędzia Sadu Najwyższego przesłuchiwana przez wiele godzin przez prokuraturę. Tak panie ministrze, to jest prywata
— podsumowała swoje wystąpienie sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka przewodnicząca KRS, czym wzbudziła jedynie uśmiech na twarzy zasiadającego w rządowych ławach Sejmu Waldemara Żurka.
CZYTAJ TAKŻE: Szokująca sytuacja w KRS! „Policja przejęła siedzibę”. Co z sędziami? Pawełczyk-Woicka: „Zabrano nam klucze do budynku”
Robert Knap/sejm.gov
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751235-pawelczyk-woicka-ustawa-min-zurka-pozbawicie-prawa-do-sadu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.