Działacz opozycji w czasach PRL Adam Borowski na antenie Telewizji wPolsce24 poinformował, że został skazany na pół roku więzienia za słowa, które padły z jego ust na temat posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha. Wskazał, że wyrok jest prawomocny.
Borowski został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia Romana Giertycha. Działacz opozycji w czasach PRL przekonuje, że o wyroku nic nie wiedział, co uniemożliwiło mu złożenie apelacji. Wyrok zapadł na podstawie art. 212 §2 kodeksu karnego i dotyczył wypowiedzi Borowskiego, która padła na antenie Telewizji Republika sprzed ponad roku.
Bo można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. on powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje
— mówił.
Przecież ta cała afera bez udziału Pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami
— wskazywał.
Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia II Wydział Karny. W prywatnym akcie oskarżenia, który otrzymał Borowski, a który opublikował portal Niezależna.pl, można było przeczytać:
Oskarżam Adama Borowskiego […] o to, że pomówił Romana Giertycha o takie postępowanie, które mogło poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zawodu adwokata.
Mecenas Giertych domagał się od Borowskiego również 200 tys. zł zadośćuczynienia.
„Kosy na sztorc!”
O sprawie alarmował w serwisie X lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz.
Tuskowcy wsadzają do więzienia Adama Borowskiego – zasłużonego opozycjonistę, którego w przeszłości prześladowała komuna. Dziś pół roku odsiadki. Za krytykę Romana Giertycha
— wskazał.
Adam to mój przyjaciel. Jest jednym z nas – z Ruchu Obrony Granic. Nie darujemy wam tego. Kosy na sztorc!
— zaznaczył.
„Nie za krytykę, ale za ciężkie zniesławienie”
Do całej sprawy odniósł się również sam Roman Giertych. Mecenas odnosząc się do wpisu Tomasza Sakiewicza, w którym dziennikarz napisał, że Borowski „ma iść na pół roku do więzienia za krytykę Giertycha”, napisał:
Nie za krytykę, ale za ciężkie zniesławienie. Zobowiązał się że przeprosi i nie przeprosił. Sąd dał mu warunkowe umorzenie z obowiązkiem przeprosin i znów tego nie zrobił, a więc pójdzie siedzieć. To dopiero pierwszy z Pana “dziennikarzy”. Na końcu przyjdzie i czas na Pana.
Gdy trzeba iść za kratki, to jakoś wszyscy jesteście chorzy. Jeżeli jednak w tym przypadku to prawda, to zawsze może wnieść o odroczenie wykonania kary. Sąd powoła biegłego i go przebada.
Adrian Siwek/wPolsce24/Niezalezna.pl/X/TV Republika
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751180-tylko-u-nas-adam-borowski-skazany-za-slowa-o-giertychu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.