Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że jego biuro skierowało odpowiednie pismo do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o opinię ekspertów ws. zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego przez prezydenta Donalda Trumpa do udziału w pracach Rady Pokoju.
Biały Dom ujawnił 16 stycznia, że w skład Rady Pokoju, mającej zarządzać Strefą Gazy, wchodzą m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik Steve Witkoff, zięć prezydenta Jared Kushner i były brytyjski premier Tony Blair. Na czele Rady stoi prezydent Trump. Dziś pojawiła się informacja, że zaproszenie do Rady otrzymał też prezydent Karol Nawrocki.
W oczywisty sposób moje biuro skierowało już odpowiednie pismo do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o opinię w tej sprawie
— dodał prezydencki minister. Zaznaczył, że było to jednym z pierwszych działań, jakie podjął w tym temacie.
CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Nawrocki dostał zaproszenie od Donalda Trumpa do Rady Pokoju. Chodzi o tymczasowe zarządzanie Strefą Gazy
Sytuacja jest ważna, istotna, dotyczy bezpieczeństwa regionu blisko-wschodniego, ale w liście (Donalda Trumpa - PAP) (…) jest wprost napisane nie tylko o powołaniu jakiegoś nieformalnego ciała w postaci Rady Pokoju, ale także i o ewentualnych ramach prawnych przyszłej organizacji, więc w tym sensie wszyscy doskonale wiemy, że potrzebna jest współpraca pomiędzy stroną rządową a Kancelarią Prezydenta
— podkreślił Przydacz.
„Mamy tutaj skrajnie różne oceny i opinie”
Prezydencki minister zastrzegł też, że „podawane są informacje, że do takiej Rady zapraszane są także osoby czy politycy, z którymi w żaden sposób po drodze polskiemu prezydentowi nie jest”.
Z całą pewnością takim politykiem jest Władimir Putin
— dodał.
Mamy tutaj skrajnie różne oceny i opinie sytuacji międzynarodowej, myślę, że skrajnie różne cele co do polityki międzynarodowej. Natomiast w dyplomacji nigdy nie jest tak, że można rozmawiać tylko z tymi, z którymi się w 100 proc. zgadzamy
— mówił.
Kto początkowo wiedział o zaproszeniu prezydenta?
Przydacz zwrócił też uwagę, że o zaproszeniu Nawrockiego do udziału w Radzie były poinformowane tylko: Kancelaria Prezydenta, prezydent, on sam oraz jego najbliżsi współpracownicy, a także polska ambasada w Waszyngtonie.
Z pewnym smutkiem odnotowuję fakt, że ta informacja przecieka po raz kolejny do mediów przed jej finalną analizą i oceną natury politycznej, natury także i potencjalnie bezpieczeństwa
— stwierdził.
Decyzja ws. ustawy budżetowej
Dziś prezydent Karol Nawrocki podejmie decyzję ws. ustawy budżetowej na 2026 r. - zapowiedział szef Biura Polityki Międzynarodowej w kancelarii prezydenta Marcin Przydacz. Dodał, że decyzja zostanie zakomunikowana niebawem.
Pan prezydent, rozmawiałem z nim dosłownie przed chwilą, (…) właśnie w tym momencie podejmuje decyzję dotyczącą budżetu i niebawem zostanie ona zakomunikowana w odpowiedni sposób. (…) Dzisiaj ta decyzja zapadnie
— powiedział w poniedziałek Przydacz podczas briefingu.
Spór w sprawie Grenlandii
W interesie Polski jest obniżanie temperatury sporu wokół Grenlandii - zaznaczył szef prezydenckiego BPM Marcin Przydacz. Dodał, że dialog i dyplomacja są kluczowe. Według niego, przy dobrej woli obu stron, USA i Dania są w stanie znaleźć odpowiednie rozwiązanie.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział 17 stycznia nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii będącej autonomicznym terytorium zależnym Danii. Państwa objęte cłami w ostatnich dniach zdecydowały się na wysłanie na Grenlandię małych grup żołnierzy do udziału w kierowanych przez Danię ćwiczeniach „Arctic Endurance”.
Zapytany na poniedziałkowym briefingu jak prezydent ocenia tę sytuację oraz czy odczuwa niepokój w związku z zapowiedziami Trumpa, Przydacz podkreślił, że dla Karola Nawrockiego kluczowe jest, by dialog między Kopenhagą a Waszyngtonem był „jak najbardziej otwarty oraz szczery”.
Mamy to przekonanie, że przy dobrej woli jednej i drugiej strony, zarówno Stany Zjednoczone, jak i Dania są w stanie znaleźć odpowiednie rozwiązanie do tego, aby zapewnić bezpieczeństwo kontynentu północnoamerykańskiego
— powiedział szef prezydenckiego Biura Spraw Międzynarodowych na briefingu przed wylotem na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos.
Przydacz przyznał, że zapowiedzi prezydenta USA dotyczące ceł nie sprzyjają atmosferze i budowaniu dobrych relacji.
W interesie Polski nie jest podnoszenie temperatury ewentualnego sporu pomiędzy sojusznikami transatlantyckimi, tylko raczej obniżanie tej temperatury i tym będziemy się na pewno także zajmować podczas Forum w Davos
— dodał.
Dopytywany, czy gdyby zapowiedzi Trumpa stały się faktem, to Europa powinna przygotować wspólną odpowiedź, szef BPM przypomniał, że groźba nałożenia ceł dotyczy jedynie niektórych państw europejskich, a nie całej Unii Europejskiej.
Jeśli znajdzie się odpowiednie rozwiązanie sprawy dotyczącej Grenlandii w duchu dialogu, to z całą pewnością i jedna, i druga strona nie będzie zainteresowana tym, aby nakładać jakiekolwiek taryfy celne
— ocenił. Dodał, że również wśród państw członkowskich UE nie ma zgody i chęci, by zaostrzać relacje z USA.
Dialog i dyplomacja są tutaj kluczowe i to będzie na pewno celem naszych działań
— dodał.
Zapowiedziane przez Trumpa cła miałyby dotknąć: Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię. Taryfy miałyby w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu Grenlandii. Europejscy i unijni liderzy od soboty reagują na groźby Trumpa; osiem państw europejskich w niedzielę ponownie zadeklarowało solidarność z Danią i Grenlandią.
Udział prezydenta w Forum Ekonomicznym w Davos
Marcin Przydacz przedstawiał też plan udziału prezydenta w 56. Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
Aktywne trzy dni przed nami, wiele spotkań natury politycznej, także gospodarczej czy biznesowej. (…) Podczas pobytu w Davos prezydent weźmie udział w panelu dyskusyjnym dotyczącym bezpieczeństwa Europy pt. „Czy Europa jeszcze może się bronić?”, wspólnie z sekretarzem generalnym NATO i prezydentem Finlandii, ale także innymi ekspertami i biznesmenami będzie o tej tematyce dyskutował
— mówił Przydacz.
Na marginesie wydarzenia prezydent spotka się z prezydentem Izraela, prezydentem Armenii, premier Holandii, ale także weźmie udział w wydarzeniu poświęconym Trójmorzu, bo to jest jeden z celów pana prezydenta, aby promować inicjatywę Trójmorza. W tym roku prezydencję w ramach Trójmorza sprawuje Chorwacja i najpewniej razem z premierem Chorwacji (…) takie wspólne spotkanie będzie miało miejsce
— powiedział.
Adam Stankiewicz/Facebook/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751102-czy-prezydent-przyjmie-zaproszenie-trumpa-jest-glos-z-kprm
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.