„Polska może budować wielkie rzeczy - jeśli tylko ma rząd, który wierzy w sens ambitnych projektów i potrafi je dowozić” - podkreślił Mateusz Morawiecki we wpisie poświęconym Projektowi Polskie Promy w ramach którego powstał prom „Jantar Unity”.
Prawie 200-metrowy prom „Jantar Unity”, zacumowany do odrzańskiego nabrzeża w Szczecinie został w sobotę uroczyście ochrzczony. Butelkę szampana o kadłub statku rozbiła Miłosława Błaszyk-Zjawińska, od 35 lat pracująca w Polskiej Żegludze Morskiej, dyrektor Pionu Zarządzania w PŻM, przewodnicząca Klubu Matek Chrzestnych Statków PŻM. Nowa jednostka we wtorek zabierze pierwszych pasażerów i ciężarówki w rejs ze Świnoujścia do Trelleborga w Szwecji.
Wpis poświęcony Projektowi Polskie Promy w ramach którego powstał prom „Jantar Unity” zamieścił w mediach społecznościowych były premier Mateusz Morawiecki.
Projekt Polskie Promy ruszył w 2020 roku dzięki determinacji ministrów Joachim Brudziński i Marek Gróbarczyk i mojemu pełnemu wsparciu jako premiera. Od początku był to plan konkretny: trzy nowoczesne jednostki, realny harmonogram (2025/2026/2027), realne finansowanie, realna modernizacja polskiej floty.
Celem projektu było odbudowanie zdolności polskiego przemysłu stoczniowego oraz uniezależnienie kluczowego segmentu transportu morskiego od zagranicznych wykonawców.
W warunkach coraz większej niestabilności geopolitycznej, zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw oraz rosnącej konkurencji gospodarczej, takie decyzje przestają być opcją - stają się koniecznością
— czytamy we wpisie.
Pierwszy prom został zwodowany już 31 października 2022 roku - dokładnie zgodnie z planem. Była to jednostka prototypowa, co w naturalny sposób oznacza dłuższy proces testów i przygotowania, ale właśnie dzięki temu kolejne promy powstają szybciej, taniej i z mniejszym ryzykiem technicznym. Tak wygląda odpowiedzialne państwo: najpierw solidne fundamenty, potem tempo.
Warto także podkreślić, że projekt nie był finansowany w sposób przypadkowy. Wymagał przygotowania pełnej struktury finansowej, przekonania instytucji finansowych, przeprowadzenia analiz ryzyka i zapewnienia stabilności organizacyjnej. Fakt, że finansowanie zostało pozyskane z udziałem konsorcjum banków, oznacza jedno: projekt przeszedł realną, rynkową weryfikację swojej wykonalności i wiarygodności. Ten projekt nigdy by się nie udał bez cichej bohaterki, nazwisko pozostawiam sobie
— napisał.
W dalszej częsci wpisu Morawiecki wskazuje na modele zarządzania państwem.
Na tym tle coraz wyraźniej rysuje się różnica pomiędzy dwoma modelami zarządzania państwem.
Jeden model zakłada aktywną rolę państwa jako strategicznego inwestora: państwa, które inicjuje projekty, bierze odpowiedzialność, buduje kompetencje, myśli w perspektywie dekad.
Drugi model coraz częściej sprowadza się do ostrożnego administrowania bieżącym dniem, unikania decyzji obciążonych odpowiedzialnością i redukowania ambicji rozwojowych
— wyjaśnia wiceprezes PiS.
Projekt „Polskie Promy” pokazuje, że dobrze zaprojektowana interwencja państwa może być jednocześnie racjonalna ekonomicznie, wykonalna operacyjnie i korzystna strategicznie. To przykład dojrzałej polityki gospodarczej, opartej na odpowiedzialności, a nie na doraźnej narracji.
Bo w długim horyzoncie nie wygrywają ci, którzy najlepiej komentują rzeczywistość. Wygrywają ci, którzy potrafią ją projektować, organizować i konsekwentnie realizować.
Na tym właśnie polega różnica. My - projektujemy, finansujemy, budujemy. Oni - komentują, podważają, opóźniają, zmieniają narrację. Polska potrzebuje państwa, które robi, a nie tylko mówi. I to jest dokładnie ta droga, którą szliśmy i do której musimy wrócić
— napisał Morawiecki.
kk/Facebook/Mateusz Morawiecki
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750985-morawiecki-polska-moze-budowac-wielkie-rzeczy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.