Piotr Semka nie zostawił suchej nitki na Szymonie Hołowni. „Ktoś może powiedzieć, że w ten sposób karze tylko swoją partię, która była na tyle naiwna, aby mu dać kiedyś zaufanie, ale to jest przykład psucia polityki i trzeba na ten temat mówić teraz, kiedy to jest wyraźne, że Szymon Hołownia okazał się politycznym kanciarzem, tandeciarzem” - mówił publicysta w „Salonie Dziennikarskim”, wspólnej audycji portalu wPolityce.pl i Radia Warszawa transmitowanej w Telewizji wPolsce24.
Szymon Hołownia nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie, czy zdecyduje się jednak wystartować ponownie w wyborach na lidera Polski 2050.
Nie wiem, nie podjąłem jeszcze tej decyzji, tak samo, jak nie podjąłem jeszcze decyzji na temat tego, co będzie z głosowaniem w drugiej turze. Ja mam naprawdę wielką ogromną sympatię do obu kandydatek i do tego, jak ich droga wyglądała. W pierwszej turze głosowałem na inną, w drugiej na inną
— mówił.
CZYTAJ TAKŻE: Sensacyjny zwrot w Polsce 2050 po blamażu ws. głosowania! Hołownia nie wyklucza startu w ewentualnych powtórzonych wyborach
Polityczny kanciarz
Sprawę skomentowali goście Jacka Karnowskiego we wspólnej audycji portalu wPolityce.pl i Radia Warszawa transmitowanej w Telewizji wPolsce24 , publicyści: Aleksandra Rybińska, Andrzej Rafał Potocki, Marek Formela oraz Piotr Semka.
Głos zabrał Piotr Semka.
Napisałem w 2020 roku taki duży tekst: „Projekt Hołowni”, w którym zapowiadałem, że jest to kandydat, któremu nie należy dawać żadnej taryfy zaufania, że jest to typowa operacja socjotechniczna wykorzystywania celebryty, który został sztucznie wyhodowany przez TVN do tego, aby wchodzić do polityki i oszukiwać wyborców
— wskazał.
Ta prawda wyszła. Gdy nie został prezydentem, chciał uciec na stanowisko Wysokiego Komisarza do Spraw Uchodźców. Gdy się to nie udało, to teraz drapie się w głowie i chce wracać
— zaznaczył.
Oczywiście ktoś może powiedzieć, że w ten sposób karze tylko swoją partię, która była na tyle naiwna, aby mu dać kiedyś zaufanie, ale to jest przykład psucia polityki i trzeba na ten temat mówić teraz, kiedy to jest wyraźne, że Szymon Hołownia okazał się politycznym kanciarzem, tandeciarzem
— ocenił.
Niech ten casus niech będzie przypomnieniem, jak w polityce można oszukiwać i jak należy duży kapitał ostrożności zachować wobec polityków, szczególnie celebrytów w polityce
— ostrzegł.
Wyjście z koalicji
Aleksandra Rybińska oceniła, że sytuacja wokół wyborów w Polsce24 jest żałosna.
Przy całej żałosności tej partii to jednak ma ona nadal taką władzę, że może wyjść z koalicji.
— wskazała.
To jest to, co jej zostało z jej możliwości
— dodała.
Zauważyła jednak, że takie słuchy o wyjściu toczą się w zasadzie od samego początku tej koalicji.
Pełna rozwałka
Głos zabrał także Andrzej Rafał Potocki.
Cała ta sprawa z Polską 2050 zaczęła się od rozmowy Tuska z Michałem Kobosko z Polski 2050 i w czasie tej rozmowy padły sugestie, że lepsza jest Hennig-Kloska niż Pełczyńska-Nałęcz dla Tuska
— zaznaczył.
I nagle fiku miku ma skręcone wybory. Zamiast 650 członków, bo tylu ma ta partia członków, pojawiło się 26 000 głosów w internecie i pełna rozwałka
— dodał.
I nagle jak królik z kapelusza wychodzi Kosiniak-Kamysz i mówi: „aha, to może Hołownia wróci”. Chaos wokół Polski 2050 jest potworny. Kompromitacja straszna. Partia najprawdopodobniej się rozleci. A tutaj głównie chodzi o to: wszyscy byle nie Pełczyńska-Nałęcz
— przekazał.
CZYTAJ TAKŻE: SONDAŻ. KO traci, ale wciąż na czele. Konfederacja Korony Polskiej przed Lewicą. Zaskakująco wysoki wynik Polski 2050
Kabaret a nie polityka
Marek Formela zwrócił uwagę na absurdy związane z Polską 2050.
Poruszające jest to, że jest raptem 800 członków partii, która decyduje o życiu 38-milionowego państwa. To jest jakaś facecja polityczna i tych 800 członków nie jest w stanie wybrać w żadnej procedurze swojego przewodniczącego
— zaznaczył.
To posiedzenie Rady Krajowej zostało przerwane do poniedziałku. W trakcie tego posiedzenia, ubiegający się po cichu, skrycie o powrót na tę funkcję pan Hołownia powiedział, że dłużej nie może być przewodniczącym tych obrad, bo jest gdzieś za granicą, jest różnica czasu, już chyba jest senny i koło 2:00 w nocy się wylogował i przekazał prowadzenie tych obrad do końca pani poseł Buczyńskiej z Gdańska
— dodał.
To wszystko pokazuje bardziej kabaret niż poważną partię, która ponosi także odpowiedzialność konstytucyjną
— ocenił.
CZYTAJ TAKŻE: Burzliwe obrady w Polsce 2050. Hołownia miał się wylogować, gdy „zorientował się, że przegrywa głosowania”. Co dalej?
ZOBACZ:
Adrian Siwek/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750962-tylko-u-nas-semka-holownia-politycznym-kanciarzem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.