„Decyzja b. szefa MS, posła PiS Zbigniewa Ziobry o skorzystaniu z azylu politycznego na Węgrzech jest ucieczką przed polskim sądem i przyznaniem się do winy” - ocenił premier Donald Tusk. Przekonywał też, że Polska – w przeciwieństwie do Węgier – jest uznawana w UE za kraj bezpieczny i praworządny.
Mec. Bartosz Lewandowski poinformował, że Ziobro „uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym”. Później, tego samego dnia, mówił, że poseł PiS otrzyma dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, który umożliwi mu przemieszczanie się.
CZYTAJ TAKŻE: Zbigniew Ziobro komentuje sprawę azylu na Węgrzech: „Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem”
Zaklęcia Tuska
O komentarz do sprawy azylu dla Ziobry premier był pytany nakonferencji prasowej.
Nie ulega wątpliwości, że decyzja pana Ziobry o ucieczce wraz z małżonką i skorzystanie z azylu politycznego na Węgrzech jest, w tym sensie takim ludzkim, moralnym, nieformalnym, przyznaniem się do winy
— powiedział Tusk.
Jak dodał, „minister Ziobro, jak diabeł święconej wody, boi się polskiego sądu”.
Szef rządu podkreślił też, że decyzja byłego ministra sprawiedliwości o ubieganie się o azyl polityczny została podjęta pomimo m.in. jednoznacznego stanowiska Unii Europejskiej, zgodnie z którym Polska nie jest krajem, w którym zagrożona jest praworządność.
Polska jest uznawana, tak jak wszystkie pozostałe kraje Unii Europejskiej, jako tak zwany kraj bezpieczny, a więc taki kraj, z którego nikt nie ma powodu uciekać i prosić o azyl polityczny
— zauważył Tusk.
Premier zaznaczył jednocześnie, że jedynym państwem UE objętym postępowaniem dotyczącym naruszeń praworządności są Węgry. Warto przy tym zauważyć, że postępowanie to jest w Unii Europejskiej traktowane jako pałka wobec niepokornych. Tego samego narzędzia uzywano wobec Polski, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Po zmianie władzy sytuacja uległa zmianie, chociaż nie dokonano zmian ws. rzekomych „naruszeń”.
Nie miejmy żadnych wątpliwości. To jest z mojego punktu widzenia, ucieczka pana Ziobry na Węgry i azyl polityczny, to jest przyznanie się do winy. To jest ucieczka przed polskim sądem, pod skrzydła rządu, który łamie standardy praworządności
— dodał Tusk.
Absurd
To jednak nie wszystko. Tusk posunął się nawet do zestawiania Zbigniewa Ziobry ze… zdrajcą.
Ocenił, że azyl polityczny udzielony Ziobrze nie różni się od azylu, jaki na Białorusi otrzymał jego protegowany Tomasz Szmydt - były sędzia, który w maju 2024 r. zbiegł do Mińska i w Polsce jest podejrzany o szpiegostwo.
To jest dokładnie ten sam mechanizm i de facto te same powody, a więc nadużywanie władzy i takie z definicji działanie przeciwko polskim interesom
— powiedział szef rządu.
Premier stwierdził też, że relacji polsko-węgierskich nie buduje na osobistych kontaktach z premierem Viktorem Orbanem. Przyznał, że zna Orbana od lat i w przeszłości łączyła ich osobista oraz polityczna relacja. Jednak podkreślił, nie rozmawiał z nim na temat azylu dla Zbigniewa Ziobry.
Nadal czekamy na oficjalne stanowisko węgierskiego rządu
— powiedział Tusk.
Podkreślił, że pozostaje w stałym kontakcie z liderami węgierskiej opozycji, którzy potwierdzili, iż w przypadku zmiany władzy dojdzie także do zmiany statusu Ziobry na Węgrzech.
CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS. Ziobro o Tusku: Złodziej krzyczy „łapać złodzieja”. „Podchodzę do sprawy ze spokojem. Wiem, że jestem niewinny”
Podsumowanie
Donald Tusk przekonywał, że uzyskanie przez Zbigniewa Ziobrę prawa do azylu na Węgrzech to przyznanie się do winy. Premier porównał byłego ministra sprawiedliwości do Tomasza Szmydta.
Adrian Siwek/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750799-tusk-grzmi-ws-ziobry-porownal-go-do-zdrajcy-szmydta
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.