„Tusk krzyczy, że my jesteśmy złodziejami, choć sam był twórcą największego korupcyjnego systemu złodziejstwa. Tusk mści się dzisiaj za to, że jako prokurator generalny ujawniałem to i ścigałem, wykazując, że jego najbliżsi współpracownicy są właśnie tymi złodziejami” - podkreślił w rozmowie z Telewizją wPolsce24 Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości.
Na antenie Telewizji wPolsce24 Zbigniew Ziobro pytany był o to, jak czuje się z faktem, że sąd rozpatruje dzisiaj wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.
Sam nie wiem, jak mam się czuć. Sąd nie uznał za stosowne zawiadomić mnie formalnie o tym wydarzeniu, choć o ile wiem, taki wymóg jest w KPK. A na wskazane adresy żadne zawiadomienie, o ile wiem, nie wpłynęło
— podkreślił.
Do całej sprawy podchodzę ze spokojem. Wiem, że jestem człowiekiem niewinnym. Człowiekiem, który stał się celem nagonki, polowania, dlatego, że pryncypialnie walczyłem z korupcją i złodziejstwem Tuska i jego najbliższego otoczenia
— dodał były szef MS.
„Złodziej krzyczy: łapać złodzieja”
Bo paradoks polega na tym, że złodziej krzyczy „łapać złodzieja”. Tusk krzyczy, że my jesteśmy złodziejami, choć sam był twórcą największego korupcyjnego systemu złodziejstwa. Tusk mści się dzisiaj za to, że jako prokurator generalny ujawniałem to i ścigałem, wykazując, że jego najbliżsi współpracownicy są właśnie tymi złodziejami
— wskazał Ziobro.
Nowak, Giertych, Grodzki, Gawłowski to nie są przecież postacie wymyślone, tylko ludzie, którzy naprawdę zgarniali pieniądze do kieszeni, łamiąc prawo. W tym „worku” przestępstw byli ludzie podejrzani o najcięższe przestępstwa kryminalne, a mnie stawia się zarzuty za to, że dałem pieniądze na remont prokuratury albo na organizacje chrześcijańskie, katolickie, konserwatywne, a nie dałem na LGBT czy nie finansowałem jachtów dla członków Zjednoczonej Prawicy
— podkreślił.
Co było „zbrodnią” Zbigniewa Ziobry?
Pytany o opinię premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że decydując się na azyl, minister „moralnie przyznał się do winy”, Zbigniew Ziobro odparł:
Mogę powtórzyć to, co przed chwilą powiedziałem: złodziej krzyczy „łapać złodzieja”. To jest mój komentarz do słów pana premiera, który stworzył system korupcyjny, który ja ścigałem jako ten „policjant”, ujawniając liczne nadużycia, malwersację, korupcję i złodziejstwo na gigantyczną skalę.
Ścigałem też jego najbliższych współpracowników, ale z podejrzeniem, że on też uczestniczył czy partycypował w łapówkach i korzyściach. (…) I ci ludzie dzisiaj mnie ścigają i krzyczą, że to ja jestem skorumpowany - w sytuacji, kiedy na komisji sejmowej, gdzie składano wniosek o uchylenie mi immunitetu, nawet ich zaangażowany politycznie, można powiedzieć, że niemal partyjny, prokurator Woźniak przyznał, że osobiście nie stawia mi zarzutu, żebym jedną złotówkę choćby przyjął
— podkreślił polityk opozycji.
Moim „grzechem” i „zbrodnią” było to, że chciałem przekazać pieniądze, na przykład 14 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości na remont najważniejszego budynku polskiej prokuratury bądź 25 milionów złotych ministerstwo przekazało na zakup najnowocześniejszego na świecie systemu do inwigilowania groźnej przestępczości – chodzi o Pegasusa. Przekazywaliśmy środki nie ma LGBT, lewactwo czy jachty, ale na organizacje katolickie, chrześcijańskie
— wskazał Ziobro.
Złodziej, człowiek, który stworzył najbardziej korupcyjny system w środkowej Europie, dzisiaj w zemście ściga „policjanta” – czyli byłego Prokuratora Generalnego – i jeszcze krzyczy, że to ja kradłem. Przecież to oni kradli. Donald Tusk odwraca pojęcia, odwraca obraz rzeczywistości. I na tym właśnie polega jego zakłamanie
— ocenił.
„Łamią wszystkie reguły gry”
Dodam, że ja nie uciekłem, tylko byłem za granicą, kiedy oni wytoczyli wobec mnie tego rodzaju fałszywe oskarżenia, oskarżając mnie na podstawie sprokurowanych, fałszywych dowodów. I uznałem, że nie będę wracał do kraju w sytuacji, kiedy łamią wszystkie reguły gry. Nielegalnie przejęli prokuraturę, nielegalnie wpływają na sądy
— podkreślił były minister.
Dzisiejszy dzień czy to, co się dzieje z panem ministrem Romanowskim, ustawienie sędziów, łamanie prawa, popełnienie przestępstw, by był „właściwy” sędzia do wydania „właściwego” orzeczenia, czyli takiego, jak chce Tusk. To jest przecież dowodem namacalnym. To kolejny dowód na to, jak ta władza wpływa na orzeczenia sądów. Są one dziś całkowicie podporządkowanie woli politycznej premiera, który z góry orzekł, że areszt już będzie orzeczony i sprawa ma być realizowana tak, jak on chce. Dlatego łamią prawo tak bezwzględnie, bezczelnie i ustawiają sędziów mimo że prawo im na to nie pozwala
— zaznaczył.
Dlaczego Bruksela milczy?
Redaktor Anna Pawelec zwróciła uwagę, że gdyby rząd PiS postępował z politykami opozycji w taki sposób, jak robią to obecne władze, „mielibyśmy wszystkie możliwe komisje”. Dziś natomiast Unia Europejska nie reaguje w żaden sposób
To tylko pokazuje skalę hipokryzji, kłamstwa i obłudy, jaka dzisiaj charakteryzuje Unię Europejską. Oblicze tych ludzi, którzy są u władzy w Unii Europejskiej, to jest kłamstwo, niestety. Kłamstwem były opowieści, że my rzekomo naruszamy trzecią władzę i dokonujemy jakiegoś „zamachu”, tylko dlatego, że wprowadziliśmy demokratyczne wybory do Krajowej Rady Sądownictwa, czyli oddaliśmy Polakom decyzję co do tego, jaki powinien być skład organu współdecydującego o trzeciej władzy w Polsce
— podkreślił rozmówca Telewizji wPolsce24.
Jak mówi polska konstytucja, cała władza jest w rękach suwerenna, czyli narodu. A naród wyraża swoją decyzję poprzez wybory, w tym wybory parlamentarne. W ten sposób może też pośrednio wpływać na inne obszary działania państwa, w tym na trzecią władzę i jej wybór
— dodał.
Jeszcze nie tak dawno w Polsce sama „kasta”, jak sama o sobie mówiła pewna grupa sędziów, która rządziła w sądach z nadania jeszcze władzy komunistycznej, a potem się sama reprodukowała, wskazując swoich następców, uznała, że będzie kontestować ten demokratyczny wpływ narodu na wyłanianie trzeciej władzy
— zwrócił uwagę Ziobro.
Po 89 roku Polacy mieli demokratyczny wpływ - poprzez wybory - na parlament, prezydenta, rząd, ale nie mieli żadnego wpływu na sądy, czyli na trzecią władzę - zresztą wbrew zasadom konstytucji. My to przywróciliśmy i oni z tego wytoczyli działa i powiedzieli że to my robimy „zamach na demokrację”. A było dokładnie odwrotnie i to jest właśnie ta obłuda i to kłamstwo, które charakteryzuje dziś rządzących. Robili to do spółki z UE, która pod tym pretekstem chciała też podporządkowywać Polskę, mówiąc że polska konstytucja nie jest najważniejszym aktem prawnym, tylko traktaty unijne lub że nie TK, tylko TSUE jest najważniejszym dla Polaków sądem, czyli że tak naprawdę nie mamy państwa, a najwyższym „gremium” władzy nad Polakami nie jest polskie państwo, nie jest polska konstytucja, polski naród, tylko urzędasy w Komisji Europejskiej. Nie ma i nie było na to naszej zgody. Dziś ten spór trwa nadal i dlatego chcą nas zniszczyć
— podkreślił były szef MS.
Sprawa Romanowskiego i kaskada bezprawia rządu Tuska
Zbigniew Ziobro zwrócił uwagę na sytuację posła Marcina Romanowskiego.
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał orzeczenie uchylające Europejski Nakaz Aresztowania i sędzia, który orzekał przez lata w tych sprawach, był powszechnie szanowany. Jest to zresztą przedstawiciel tzw. sędziów. On nie przechodził przez KRS, tamta strona nie stawiała mu żadnych zarzutów. Mało tego, Donald Tusk dwa miesiące temu chwalił tego sędziego w związku z jego decyzją dotyczącą obywatela Ukrainy w kontekście żądań Niemiec. Ten sędzia, po zapoznaniu się z całością materiału dowodowego i w kontekście tego wszystkiego, co dzieje się w kraju, tymi kompromitującymi wypowiedziami mówiącymi o tym, że premier rozstrzyga, kto będzie aresztowany, mówiącymi o tym, że minister sprawiedliwości grozi porwaniem przedstawiciela opozycji i przywiezieniem go w bagażniku jak bandytę. O tym, że będą w Polsce Procesy Norymberskie realizowane, a premier nagrywa filmik, na którym je zupę i mówi, że kolejni zatrzymywani politycy to będą dla niego kolejne dania, które sobie serwuje i z których czerpie przyjemność
— wyliczał Ziobro.
Cała ta narracja połączona jest jeszcze z bezprawnymi działaniami kryminalnymi polegającymi na uchylaniu obowiązującego w Polsce prawa w postaci na przykład losowania sędziów na mocy rozporządzeń Żurka. Ten sędzia, widząc, co się dzieje, uznał że mamy do czynienia z kryptodyktaturą i podjął decyzję o uchyleniu ENA. Po zapoznaniu się z całością materiału dowodowego – to jest ważne. Ale władzy to się nie spodobało i nagle ten dobry sędzia, powszechnie szanowany, stał się złym sędzią, odsunięto go od orzekania, ale na tym nie poprzestano. Jeżeli już to zrobiono nawet i zdecydowano, że ten sam materiał dowodowy, ten sam stan faktyczny, ten sam stan prawny, ma być jeszcze raz oceniony przez ten sam sąd, tylko przez inną osobę, która już ma wydać takie orzeczenie, jak „trzeba” - jak chce władza
— dodał.
Powinno zostać wykonane losowanie, bo tego wymaga prawo, ale oni chcieli mieć pewność, że pan Donald Tusk będzie zadowolony z rozstrzygnięcia. Dlatego złamali tę zasadę, zrezygnowali z losowania i zdecydowali się przekazać sprawę do sędziego dyżurnego. Na tym jednak też nie poprzestali, bo okazało się, że tego sędziego dyżurnego podmieniono w grafiku – cichaczem, nocą, tajnie, na innego sędziego, już takiego, który gwarantować miał „stosowne rozstrzygnięcie”. No przecież to jest kaskada bezprawia, to jest kryminał czysty, to jest czysta Białoruś!
— wskazał rozmówca wPolsce24.
To są metody bandyckie, zmierzające do tego, żeby członków opozycji wsadzać, bo tego chce władza: Tusk, Żurek i cała ta grupa z Giertychem w tle
— podkreślił były minister.
Telewizja wPolsce24/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750768-ziobro-o-tusku-zlodziej-krzyczy-lapac-zlodzieja
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.