„Są rzeczy, na które zgodzić się nie można było. W tej chwili bardzo łatwo niektórym politykom i ludziom, zwłaszcza z prawej strony sceny politycznej mówić różne rzeczy, a tak naprawdę nikt nie wie, jaki byłby efekt tego, gdybym nie zdecydował się na to weto. Gdyby prokurator generalny, minister sprawiedliwości dokonywał weryfikacji sędziów w Sądzie Najwyższym, to zaręczam panu, że nikt na świecie ani w Stanach Zjednoczonych, ani nigdzie by tego nie zaakceptował, bo się nie da tego zaakceptować” – powiedział w rozmowie z red. Marcinem Wikłą na antenie Telewizji wPolsce24 były prezydent Andrzej Duda.
„Tego nie da się zaakceptować”
24 lipca 2017 roku ówczesny prezydent Andrzej Duda poinformował, że zdecydował o zawetowaniu ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS. Jak argumentował, nie ma tradycji, by prokurator generalny mógł w jakikolwiek sposób ingerować w pracę SN. Red. Marcin Wikło zapytał Andrzeja Dudę, czy ta sprawa do niego nie wraca.
Nie, panie redaktorze, nie wraca. Jestem i byłem zawsze człowiekiem odpowiedzialnym, prawnikiem. Są rzeczy, na które zgodzić się nie można było. W tej chwili bardzo łatwo niektórym politykom i ludziom, zwłaszcza z prawej strony sceny politycznej mówić różne rzeczy, a tak naprawdę nikt nie wie, jaki byłby efekt tego, gdybym nie zdecydował się na to weto. Gdyby prokurator generalny, minister sprawiedliwości dokonywał weryfikacji sędziów w Sądzie Najwyższym, to zaręczam panu, że nikt na świecie ani w Stanach Zjednoczonych, ani nigdzie by tego nie zaakceptował, bo się nie da tego zaakceptować
— wyjaśnił Andrzej Duda.
Jak wskazał, „pod prokuratorem generalnym jako tym, który stoi na czele całej prokuratury, bezpośrednio jest prokurator krajowy, czyli zastępca prokuratora generalnego”.
On po prostu jest uczestnikiem spraw w Sądzie Najwyższym. Nie może być tak, że ktoś, kto jest uczestnikiem spraw w Sądzie Najwyższym, jest jednocześnie weryfikatorem sędziów, którzy te sprawy rozstrzygają
— podkreślił były prezydent.
Zastrzeżenie ze strony Solidarności
Zwrócił również uwagę na fakt, że w tej sprawie, „było bardzo poważne zastrzeżenie ze strony Solidarności”.
Piotr Duda prosił mnie o to, aby jednak rozważyć kwestię weta z uwagi na to, że całkowicie pominięto kwestie pracowników w Sądzie Najwyższym, którzy w efekcie tych głębokich zmian, jakie wtedy chciano przeprowadzić, byliby pozbawieni wszelkiej ochrony. Wyłączono tam ochronę kodeksu pracy w tej ustawie i Solidarność się temu zdecydowanie sprzeciwiała. Po prostu zwykłych ludzi, pracowników administracyjnych w taki sposób potraktować nie wolno. To był jeden z tych elementów, na który ja się nie zgadzałem. To było sprzeczne tak naprawdę z tym, co głosiliśmy jako Zjednoczona Prawica, idąc do wyborów. Myśmy głosili ochronę zwykłych ludzi, myśmy głosili ochronę pracowników, myśmy głosili to, że wreszcie prawa pracownicze będą przestrzegane i przywrócone. I co? I nagle ta sama Zjednoczona Prawica ze swoim prezydentem zgadza się na to, żeby zmieść tych ludzi w Sądzie Najwyższym, którzy wykonują zwykłą pracę administracyjną?
— dopytywał Andrzej Duda.
Prawda jest następująca. Wygrałem wybory prezydenckie w 2015 roku. Weta były w 2017 roku. W 2020 roku wygrałem wybory prezydenckie znowu, dostając ponad 10 milionów głosów i dzięki temu tak naprawdę przetrwały rządy Zjednoczonej Prawicy, bo oni wszyscy praktycznie rzecz biorąc, mówili, że gdybym ja w 2020 roku nie wygrał, to rząd by zaraz upadł. W związku z powyższym bardzo łatwo jest dzisiaj mówić różne rzeczy, a trzeba było wtedy umieć podejmować decyzje, czynić to w sposób odpowiedzialny. Poza tym podkreślam też i przypominam różnym osobom, zwolennikom prawej strony, moim też wyborcom, że ja zostałem wybrany nie tylko przez wyborców Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy. Ja za każdym razem dostawałem znacznie więcej głosów niż cała Zjednoczona Prawica
— zauważył były prezydent.
Andrzej Duda dodał:
W związku z powyższym bardzo proszę uwzględnić również to, że byłem Prezydentem RP wybranym w wyborach powszechnych nie tylko przez Zjednoczoną Prawicę i Prawo i Sprawiedliwość. Trzeba było szanować również i głos innych wyborców. Troszkę inna struktura wyborców wybrała prezydenta Karola Nawrockiego. Troszkę inna struktura wyborców wybrała mnie, bo analizowaliśmy to.
CZYTAJ WIĘCEJ: TYLKO U NAS. Duda o Ziobrze na Wegrzech i słowach Żurka o „bagażniku”: To kompromitacja, chamstwo i bezczelność
Telewizja wPolsce24/not. Natalia Wierzbicka
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750740-tylko-u-nas-andrzej-duda-nikt-by-tego-nie-zaakceptowal
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.