Marian Banaś, były prezes Najwyższej Izby Kontroli, był gościem Kanału Zero. Rozmowa z red. Robertem Mazurkiem natychmiast stała się przedmiotem żartów ze strony internautów. Wszystko przez niektóre wypowiedzi Banasia.
Jedną z wypowiedzi, która szczególnie rozbawiła internautów są słowa Banasia, który chciał powiedzieć: „Dura lex sed lex”, ale wykrztusił tylko… „durex”. Na pomoc b. prezesowi NIK musiał pośpieszyć Mazurek.
Po pierwsze wyznaję zasadę Durex…
— wypalił Banaś, który widocznie zapomniał, jak poprawnie brzmi rzymska zasada prawnicza oznaczająca „twarde prawo, ale prawo”.
Inna wypowiedź Banasia, która dostarczyła dużo powodów do śmiechu, dotyczy kulis jego odejścia. Banaś odchodząc z NIK miał „swoim ludziom” zmienić umowy w taki sposób, aby nie można było ich zwolnić. Jak to tłumaczył gość Kanału Zero?
W każdej instytucji państwowej powinni pracować najlepsi ludzie
— tłumaczył Banaś.
I tak się złożyło, że pańscy koledzy byli najlepsi?
— zapytał Mazurek.
Oczywiście. Dokonali najlepszej pracy jaką tylko można sobie wyobrazić
— przekonywał Banaś.
Wywiad na bieżąco komentował na platformie X szef Kanału Zero - Krzysztof Stanowski.
Chciał powiedzieć „dura lex sed lex”, ale wydusił tylko „durex”. Niebywały gość
— napisał Stanowski.
kk/Kanał Zero
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750720-banas-w-kanale-zero-ta-wypowiedz-stala-sie-hitem-sieci
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.