Ani śmierć kobiety na porodówce w Bielsku-Białej, ani śmierć ciężarnej kobiety, której w warszawskim szpitalu zamiast tlenu podano gaz, ani gwałt na komisariacie, nie sprawiły, że feministki, które tak ochoczo demonstrowały w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy, wyszły na ulice. Posłanka Anna Maria Żukowska zapytana na antenie Radia Zet właśnie o tę kwestię, przyznała, że nie wie, w „jakiej sprawie miałaby wychodzić na ulicę”. Chyba trudno o większą hipokryzję.
Żukowska, która była gościem Radia Zet, odpowiadała na pytania internatów. Jedno z nich dotyczyło tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w ostatnim czasie, a o których wspomnieliśmy wyżej.
Gdzie są protesty? Gdzie „Ani jednej więcej”? Za PiS wystarczył śmiertelny błąd lekarski co do jednej kobiety, aby to wykorzystać politycznie. Teraz jedną gwałcą na posterunku, jedną ciężarną trują gazem w szpitalu, a jeszcze inna umiera po cesarce. I cisza…
— brzmiało pytanie jednego z internautów.
Ale w jakiej sprawie miałybyśmy wychodzić na ulice? Bo ja pamiętam, dlaczego wyszłam na ulicę demonstrować. Dlatego, że państwo wtedy nic nie zrobiło. W tej chwili, w tej w tych tragicznych zdarzeniach, państwo zareagowało. Ten człowiek, który prawdopodobnie dokonał przestępstwa zgwałcenia ma wszczętą procedurę wydalenia ze służby, jest w areszcie. Gdzie miałabym protestować i w jakiej sprawie? To oczywiście jest skandaliczne, co się wydarzyło, ale państwo przestrzega swoich procedur
— tłumaczyła się Żukowska.
Dopytywana przez prowadzącego rozmowę red. Marcina Zaborskiego, czy w pozostałych przypadkach, o których wspomniał internauta, również dochowano według niej wszystkich procedur, Żukowska odpowiedziała:
W szpitalu św. Rodziny doszło do pomyłki, tragicznej w skutkach. To jest na etapie wyjaśnień. (…) Jest postępowanie wyjaśniające.
CZYTAJ WIĘCEJ: Tragedia w warszawskim szpitalu! Zmarła pacjentka w ciąży. Zamiast tlenu podano jej inny gaz. Zarządzono kontrolę urządzeń
Dopytywana o sprawę śmierci kobiety na porodówce, gdzie nie było ginekologa, Żukowska przyznała, że „nie umie powiedzieć, co się wydarzyło”.
Nie umiem dokładnie powiedzieć, co się wydarzyło. Ale to są przypadki, które są wyjaśnianie. Nikt tego nie próbuje przykryć, ukryć, ani nie mówi, że nie ma żadnego problemu
— tłumaczyła.
CZYTAJ WIĘCEJ: Śmierć kobiety na porodówce. Bochenek: Rozumiem, że brakło czasu, bo „pracownicy” TVP Info rozmawiali o bólu psów na łańcuchach
Polityczne gierki śmiercią ciężarnej w Nowym Targu
Przypomnijmy, że w 2023 roku feministki wyszły na ulice, aby demonstrować po śmierci 33–letniej Doroty z Bochni, która była w piątym miesiącu ciąży. Śmierć kobiety została wykorzystana politycznie przez ówczesną opozycję, która przekonywała, że za śmierć kobiety winien jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Dwa lata wcześniej podobnie rozgrywano śmierć ciężarnej z Pszczyny.
CZYTAJ WIĘCEJ:
kk/X/wPolityce/Radio ZET
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750718-gdzie-sa-feministki-obludna-odpowiedz-zukowskiej-wideo
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.