Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że wnioskuje o to, aby prezydent Karol Nawrocki podpisał budżet na 2026 r. i „nie robił polityki na sprawie ważnej dla bezpieczeństwa”. Jak podkreślił, w budżecie przewidziano rekordowe kwoty na obronność. „Pan prezydent oczywiście nie przesądził, czy nie skieruje tego budżetu do Trybunału Konstytucyjnego, to się rozegra w najbliższych dniach” - powiedział w poniedziałek szef KPRP Zbigniew Bogucki.
W piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy budżetowej na 2026 r. i zakończył prace nad tym aktem prawnym. We wtorek ustawa budżetowa trafiła do Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego. Zgodnie z konstytucją prezydent ma 7 dni na decyzję ws. budżetu. Prezydent może podpisać ustawę budżetową lub skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego; nie może zawetować ustawy budżetowej.
Kosiniak-Kamysz naciska na prezydenta
O to, czy dotychczasowe wątpliwości prezydenta dotyczące budżetu na 2026 rok mogą zwiastować brak podpisu pod ustawą, oraz czy taka ewentualność rzutowałaby na kwestie bezpieczeństwa, Kosiniak-Kamysz pytany był przez dziennikarzy w Olsztynie.
Minister obrony przypomniał, że jeśli prezydent nie zdecyduje się na podpis i odeśle ustawę do TK, rząd będzie działał na podstawie prowizorium budżetowego, które – jak powiedział – może ograniczać realizację podwyżek w sferze budżetowej.
To byłoby bardzo niedobre dla pracowników sfery budżetowej, więc mam nadzieję, że prezydent weźmie los polskich rodzin, ich finansów pod uwagę
— podkreślił wicepremier.
Po drugie – dodał Kosiniak-Kamysz – ustawa przewiduje największy dotąd budżet na obronność.
Nie sądzę, żeby zwierzchnik Sił Zbrojnych chciał w jakikolwiek sposób utrudniać wydatki na modernizację, transformację, uposażenia dla żołnierzy, budowę silnej i bezpiecznej Polski
— zaznaczył szef MON.
Ja wnioskuję, żeby pan prezydent podpisał budżet, żeby nie robił polityki(…) na sprawie ważnej dla bezpieczeństwa, jaką jest realizacja budżetu i modernizacja, transformacja sił zbrojnych
— powiedział Kosiniak-Kamysz.
W budżecie na 2026 r. zaplanowano rekordowe wydatki na obronę narodową, przekraczające 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB. Środki te mają być przeznaczone na modernizację armii i wsparcie systemu bezpieczeństwa. Na ochronę zdrowia ma trafić 247,8 mld zł, co stanowi 6,81 proc. PKB, a priorytetem dla rządu mają być inwestycje w infrastrukturę medyczną i kadry. Nakłady na drogi i kolej wyniosą 53,9 mld zł, w tym 20,1 mld zł z budżetu państwa.
Co zrobi prezydent?
Prezydent Karol Nawrocki nie przesądził, czy nie skieruje ustawy budżetowej na 2026 r. do Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił w poniedziałek w TV Trwam szef KPRP Zbigniew Bogucki. Jak dodał, decyzja ws. budżetu będzie „w najbliższych dniach”.
W TV Trwam Zbigniew Bogucki był pytany o ustawę budżetową na 2026 r. zauważył, że to jedyna ustawa, wobec której prezydent RP nie ma prawa weta. Jak podkreślił, prezydent może jedynie skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego, „uprzednio, nie podpisując jej, albo (…) podpisać ustawę i następczo skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego”.
Pan prezydent oczywiście nie przesądził, czy nie skieruje tego budżetu do Trybunału Konstytucyjnego, to się rozegra w najbliższych dniach
— podkreślił szef KPRP.
Oczywiście ten budżet jest fatalny. Ten budżet jest zły. Ale ten budżet będziemy musieli spłacać, daj Boże jak najszybciej, będziemy musieli bardzo głęboko naprawiać. Ten budżet ma jakąś otchłań deficytu. Ten budżet atakuje tam, gdzie zabiera środki, te instytucje, które są jeszcze niezależne od rządu Donalda Tuska. Ale ten budżet ma też swoje podziałki dotyczące obrony narodowej, szkolnictwa, itd. Tam też są środki niewystarczające
— zauważył szef Kancelarii Prezydenta.
Jak dodał, podczas ustalania budżetu rząd wciąż przestrzega „przynajmniej formalnie” reguł i barier konstytucyjnych, m.in. tych wynikających z procedury nadmiernego deficytu.
Podkreślił, że prezydent ma na podjęcie decyzji ws. budżetu siedem dni. Przypomniał też, że w obecnej sytuacji prezydent nie może np. rozwiązać Sejmu, co jest możliwe w razie braku uchwalenia ustawy budżetowej w przewidzianym przez konstytucję terminie.
W tych warunkach jest to właściwie niemożliwe. Natomiast to nie jest tak, że pan prezydent składa broń, czy my składamy broń, ale trzeba też stanąć w prawdzie. Trzeba też używać tych środków, które są możliwe, a nie tych, które możliwe do użycia po prostu nie są
— powiedział Bogucki.
Zgodnie z konstytucją oraz ustawą o finansach publicznych, w przypadku zwrócenia się Prezydenta RP do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy budżetowej albo ustawy o prowizorium budżetowym przed jej podpisaniem, Trybunał orzeka w tej sprawie nie później niż w ciągu 2 miesięcy od dnia złożenia wniosku w Trybunale.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750697-szef-mon-szantazuje-prezydenta-ws-ustawy-budzetowej
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.