„Jestem oburzona odsunięciem od sprawy sędziego Dariusza Łubowskiego” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka i podkreśla, że musi ona być wyjaśniona w oczach opinii publicznej. „Nie powinno być tak, że wyłącza się sędziego, bo orzekł nie pomyśli którejś strony, to nie jest podstawa do wyłączenia sędziego. To narusza fundamentalne zasady. Zamierzam podnieść tę sprawę w czasie obrad Krajowej Rady Sądownictwa” - stwierdza przewodnicząca KRS. Sędzia Pawełczyk-Woicka odnosi się także do informacji o przyznaniu przez Niemcy byłej I prezes SN Małgorzacie Gersdorf nagrody za zaangażowanie na rzecz „praworządności”.
Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek prokuratury i wyłączył sędziego Dariusza Łubowskiego od rozpoznania ponownego wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania posła PiS Marcina Romanowskiego. To sędzia, który ku zdumieniu Waldemara Żurka uchylił wydany wcześniej ENA, stwierdzając w uzasadnieniu do swojej decyzji, że w Polsce mamy dziś „kryptodyktaturę”. Minister Żurek niemal od razu zapowiedział, że sędzia Łubowski zostanie od sprawy odsunięty i tak też się stało. Do Sądu trafił także ponowny wniosek o ENA dla Romanowskiego.
Jestem oburzona odsunięciem od sprawy sędziego Dariusza Łubowskiego. Prokuratura złożyła kolejny wniosek i nie wiem, czy wskazano jakieś nowe okoliczności, bo takie według mnie powinny zaistnieć, skoro jest nowy wniosek. Zamierzam podnieść sprawę sędziego Łubowskiego w czasie obrad Krajowej Rady Sądownictwa, ale po wyczerpaniu porządku obrad. Wpierw musimy zająć się zaplanowanymi sprawami
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.
CZYTAJ TAKŻE: Dopięli swego. Odsuwają sędziego Łubowskiego od sprawy Marcina Romanowskiego! Widać, że zabolały słowa o „kryptodyktaturze”
„To jest niedopuszczalne”
W ocenie przewodniczącej KRS wyłączenie sędziego Łubowskiego, który jest ekspertem w zakresie prawa karnego i międzynarodowego, musi być wyjaśniona.
Sędzia Dariusz Łubowski jest w tych sprawach jedynym w Warszawie specjalistą. Może się oczywiście zdarzyć, że jest potrzeba wyłączenia sędziego, ale jak rozumiem, sędzia nie miał żadnych relacji osobistych ani z posłem Marcinem Romanowskim, ani z prokuratorem. Z kolei, jeśli sąd apelacyjny uchyliłby postanowienie po zaskarżeniu, to wówczas sędzia nie orzekałby już w tej sprawie, ale tu takiej sytuacji nie ma. Dlatego jestem oburzona tą sytuacją i sprawa powinna być wyjaśniona do końca, bo to jest kolejny taki przykład, który może sugerować opinii publicznej, że mamy do czynienia z wyborem sędziego do skutku
— mówi nam przewodnicząca KRS i pyta, co będzie jeśli kolejny sędzia także nie uwzględni wniosku prokuratury do Europejski Nakaz Aresztowania posła Marcina Romanowskiego.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której także następny sędzia nie uwzględni wniosku o ENA. Czy wtedy prokuratura złoży jeszcze jeden wniosek i znów wniesie o wyłączenie także tego sędziego. To jest kompletnie niepoważne. Prokuratura, a przypomnę, że mamy tu do czynienia z posłem opozycji, w jakiś sposób pokazuje swoje polityczne nastawienie do sprawy
— stwierdza nasz rozmówca.
Prokuratura pod rządami Waldemara Żurka może zachęcić innych do stosowania szkodliwych i bezprawnych zasad, które z logika procesową nie mają nic wspólnego.
Nie powinno być tak, że wyłącza się sędziego, bo orzekł nie pomyśli, którejś strony, to nie jest podstawa do wyłączenia sędziego. To narusza fundamentalne zasady. Jak należy określić to, że strona składa wniosek o wyłączenie sędziego już po orzeczeniu? To jest niedopuszczalne. Strona przegrała sprawę i potem z tego względu składa wniosek o wyłączenie. A jeśliby sprawę wygrała, to tego wniosku by nie złożyła. Nie możemy doprowadzić do tego, żeby takie zasady obowiązywały w jakimkolwiek postępowaniu sądowym. Stąd bierze się także oburzenie KRS-u na tzw. testy niezawisłości sędziowskiej, bo one nie wiele mają wspólnego z badaniem tej niezawisłości już po wydaniu orzeczenia. Strona może nie składać takiego wniosku na wcześniejszym etapie, a później nagle sobie o tym przypomni, albo może sąd ją takim testem uszczęśliwi. To jest niedopuszczalne, żeby sędziego wyłączać dlatego, że strona przegrała jakąś sprawę
— podkreśla sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
CZYTAJ TAKŻE: TYKO U NAS. Schab: Sędzia i prokurator, który kwestionuje fundamenty porządku prawnego, wypowiada swojemu państwu rebelię
„Radzę nie odbierać tej nagrody”
Niemcy chcą nagrodzić byłą prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Gersdorf za „wyjątkowe zaangażowanie na rzecz demokracji, sprawiedliwości i praworządności”. Nagroda im. Fritza Sterna ma być wręczona w stolicy Niemiec, a przyznała ją Berlińsko-Brandenburska Akademia Nauk i Bard College Berlin. Gersdorf ma otrzymać też 10 tys. euro. Będąc sędzią i I Prezes SN, uczestniczyła w politycznych wiecach zarządów Zjednoczonej Prawicy.
Nie wiemy, czy sędzia, była prezes SN, będąca teraz w stanie spoczynku, odbierze tę nagrodę. Radziłabym tego nie robić, nie odbierać tej nagrody, bo to jest obce państwo i dodatkowo nagroda finansowa. Ze względów etycznych jestem przeciwnikiem takich nagród, nawet wówczas, jeśli sędzia przeznaczy ją na cele charytatywne. Nie mówię tu oczywiście o jakichś konsekwencjach karnych, bo to nie podpada pod żaden przepis karny, ale właśnie ze względów etycznych takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Odradzam jej przyjmowanie takiej nagrody, choć już nie orzeka, bo mamy do czynienia jednak z obcym państwem. To tak, jakby świadczyła jakieś nadzwyczajne korzyści temu sąsiadowi, a pełniła przecież ważną funkcję publiczną, sprawowała władzę w Rzeczpospolitej jako I Prezes Sądu Najwyższego. Całkowicie odradzam, choć nie wiemy jeszcze, czy się zgodzi i przyjmie tę nagrodę
— mówi w rozmowie z portalem przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa. Małgorzata Gersdorf ostatnio „wsławiła” się scenariuszem, który podsunęła obecnie rządzącym, by uniemożliwić objęcie urzędu prezydenta RP Karolowi Nawrockiemu.
W moim przekonaniu podważanie statusu sędziów i obowiązujących w Polsce ustaw nie ma absolutnie nic wspólnego z praworządnością. Nie wiem, może ta nagroda jest przyznana za jakieś inne działania. Niemniej, to jest organizacja obcego państwa, działająca w Niemczech, jakoś powiązana i w określony sposób finansowana. Niezależnie od tego, jakie relacje łączą nas z tym państwem, według mnie sędzia nie powinien takich nagród przyjmować, nawet będąc w stanie odpoczynku
— podsumowuje sprawę sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Wręczenie nagrody Małgorzacie Gersdorf odbędzie się 28 stycznia o godz. 18 w siedzibie Berlińsko-Brandenburskiej Akademii Nauk.
CZYTAJ TAKŻE: Niemcy docenili Gersdorf za „wyjątkowe zaangażowanie na rzecz demokracji”. W Berlinie wręczą jej nagrodę i 10 tys. euro
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750603-pawelczyk-woicka-podniose-sprawe-sedziego-lubowskiego-w-krs
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.