Niemcy chcą nagrodzić byłą prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Gersdorf za to, co robiła w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy. W ocenie Berlina to było „wyjątkowe zaangażowanie na rzecz demokracji, sprawiedliwości i praworządności”. Nagroda im. Fritza Sterna ma być wręczona w stolicy Niemiec, a przyznała ją Berlińsko-Brandenburska Akademia Nauk i Bard College Berlin. Będąc sędzią i I Prezes SN, Gersdorf uczestniczyła w politycznych wiecach. Ostatnio „wsławiła” się scenariuszem, który podsunęła obecnie rządzącym, przewidującym uniemożliwienie objęcia urzędu prezydenta RP Karolowi Nawrockiemu.
Nowo utworzona nagroda przyznawana ma być osobom, które „uosabiają ciekawość intelektualną, odwagę moralną oraz oddanie wartościom podtrzymującym otwarte społeczeństwa”.
Wręczenie nagrody Małgorzacie Gersdorf odbędzie się 28 stycznia o godz. 18 w siedzibie Berlińsko-Brandenburskiej Akademii Nauk. Laudację wygłosi profesor Andreas Vosskuhle, były prezes Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Niemiec. Gersdor ma otrzymać 10 tys. euro.
Oczami Berlina
W uzasadnieniu wyboru napisano, że Gersdorf zostanie uhonorowana za „wyjątkowe zaangażowanie na rzecz demokracji, sprawiedliwości oraz praworządności”. Instytucje przyznające nagrodę argumentują, że „przez całą swoją wybitną karierę profesorka Gersdorf była symbolem prawości i odwagi w obronie niezależności sądownictwa oraz zasad demokracji”.
Od wczesnego zaangażowania w Solidarność, gdy od komunistycznych władz Polski domagała się wolnych i uczciwych wyborów oraz reform gospodarczych i politycznych, po pełnienie funkcji Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego RP (2014–2020), (Gersdorf - PAP) konsekwentnie sprzeciwiała się naciskom politycznym zmierzającym do osłabienia wymiaru sprawiedliwości. Jej powrót do sądu w 2017 roku — z białą różą w dłoni — stał się wymownym symbolem przywiązania Polski do integralności konstytucyjnej oraz europejskiego ideału sprawiedliwości
— głosi uzasadnienie, opisujące zasługi Gersdorf widziane oczami Niemców.
Fritz Stern był amerykańskim historykiem niemieckiego pochodzenia, który zajmował się niemiecką kulturą polityczną XIX i XX wieku oraz dziejami mniejszości żydowskiej w tym kraju. Stern urodził się w 1926 roku w należącym wówczas do Niemiec Wrocławiu.
CZYTAJ TAKŻE: Co ze sprawą Małgorzaty Gersdorf i śmiertelnym wypadkiem motocyklisty na S8? Są dwa zażalenia na umorzenie śledztwa
To jakie te zasługi były?
Jak wyglądają zasługi Małgorzaty Gersdorf dla demokracji w Polsce? Od 2020 r. była I prezesem Sądu Najwyższego. Część jej kadencji przypadła na czasy rządów Zjednoczonej Prawicy, z którymi sędzia regularnie wojowała. W czasie rządów PiS chętnie uczestniczyła w różnego rodzaju protestach i manifestacjach politycznych ówczesnej opozycji.
W 2020 r. Gersdorf jako I Prezes SN umożliwiła podjęcie uchwały - Izb SN Cywilnej, Karnej i Pracy - uderzającej w sędziów, którzy zostali legalnie powołani i zaprzysiężeni przez prezydenta RP z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa wyłonionej zgodnie ze zreformowanymi przepisami.
Po objęciu władzy przez ekipę Donalda Tuska, Gersdorf, wtedy już była I prezes Sądu Najwyższego, w rozmowie z Polsat News stwierdziła, że dla prezydenta Andrzeja Dudy Trybunał Stanu „nie będzie bardzo uciążliwy”. Uderzyła także w obecną obecną I Prezes SN, twierdząc, że „dała się zaszachować ideologii pisowskiej”.
Najbardziej szokująca jednak - z punktu widzenia stosunku do demokracji i praworządności - była propozycja Gersdorf, którą zgłosiła po wygranych przez Karola Nawrockiego wyborach prezydenckich. Oświadczyła w TVP Info w likwidacji, że rządzący nie muszą publikować uchwały Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, stwierdzającej ważność wyborów. To miałoby uniemożliwić zaprzysiężenie Nawrockiego i doprowadzić do zablokować objęcie prezydenckiego urzędu. Był także dalszy ciąg tego scenariusza, wskazujący na Szymona Hołownię, który wszedłby w buty prezydenta RP.
Chyba zmusić go nie można, ale na pewno podejmie się takiej funkcji. Do wszystkiego pan Hołownia ma dystans, ale jak będzie miał na tacy podane, to dostanie to i weźmie
— oświadczyła sędzia i była I Prezes SN Gersdorf.
Czy to za takie antydemokratyczne scenariusze Gersdorf zasługuje na niemiecką nagrodę i 10 tys. euro?
CZYTAJ TAKŻE: Co oni planują? Niepokojące opowieści Gersdorf! Politycy PiS alarmują: „Prowadzą naród w kierunku wojny domowej”; „Kasta”
Może nagrodę powinien wręczyć Tusk?
Do sytuacji odniósł się były wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, który przypomniał, że o statusie sędziów w Niemczech trudno w ogóle mówić w kategoriach niezawisłości. Być może stąd bierze się uznanie dla Małgorzaty Gersdorf.
Małgorzata Gersdorf z nagrodą od Niemiec, Czy wręczy ją osobiście Tusk?
— napisał w mediach społecznościowych poseł PiS Sebastian Kaleta.
Pamiętacie Małgorzetę Gersdorf, symbol sędziowskiej kasty? Otóż wróciła za wielkie zasługi w utrzymywaniu kastowego systemu polskiego sądownictwa i za de facto sprzeciwianie się wyborom w Polsce Niemcy nagrodzili Gersdorf.
Dostała nagrody za obronę praworządności. Ma się gala odbyć pod koniec stycznia i ma dostać 10 000 EUR. Przypominam, że w Niemczech sędziów wybierają bezpośrednio politycy.
Sędziowie nie mają nic do powiedzenia. To w Polsce ma być tak, jak chcą Niemcy, że mają tacy ludzie jak pani Gersdorf wybierać sędziów. No i Niemcy właśnie takich będą nagradzać
— ocenił przyznanie nagrody były wiceminister sprawiedliwości w nagraniu dołączonym do wpisu.
Robert Knap/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750579-niemcy-nagrodza-gersdorf-za-dzialania-na-rzecz-demokracji
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.