W zeszłym tygodniu przed domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego rozlano gnojowicę. „Brutalnie została zaatakowana moja rodzina. (…) Były groźby karalne, była groźba zabójstwa złożona. To wszystko nie może mieć miejsca” - mówił zbulwersowany sprawą minister rolnictwa. Co ciekawe, okazało się, że kilka lat temu szef jego gabinetu - Michał Zarzeczki sam uczestniczył w wylaniu gnojowicy przed domem posła PiS Kazimierza Gwiazdowskiego. Co na ten temat do powiedzenia miał Krajewski?
„Brutalnie została zaatakowana moja rodzina”
Sąd Rejonowy w Zambrowie (Podlaskie) aresztował w poniedziałek na dwa miesiące mężczyznę podejrzanego m.in. o groźby bezprawne i znieważenie konstytucyjnego organu RP. Chodzi o incydent, podczas którego rozlana została gnojowica koło domu ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.
Do incydentu koło domu ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego doszło w miniony piątek. Jak informował sam minister, ktoś rozlał gnojowicę w pobliżu jego posesji w woj. podlaskim, próbował uszkodzić ogrodzenie oraz kierował wobec niego groźby.
Sprawą zajęła się policja. W sobotę poinformowała o zatrzymaniu w tej sprawie 35-latka z województwa lubelskiego.
Komentując incydent, Stefan Krajewski mówił w poniedziałek dziennikarzom, że takie zdarzenie przed jego prywatnym domem, gdzie nie prowadzi działalności politycznej, nie powinno mieć miejsca.
Brutalnie została zaatakowana moja rodzina. (…) Były groźby karalne, była groźba zabójstwa złożona. To wszystko nie może mieć miejsca. Został zakłócony mir rodzinny, spokój. Zaatakowana żona, dzieci. Nie ma miejsca na to, żeby dochodziło do takich sytuacji gdziekolwiek. Dzisiaj i rodzina, i sąsiedzi są przestraszeni, przerażeni tą całą sytuacją
— mówił w Zambrowie, gdzie ma biuro poselskie.
Krajewski dodał, że mężczyzna, który zamieścił filmik z tego zajścia w internecie, napisał, że ciąg dalszy nastąpi, więc – jak podkreślił – można się obawiać, że będą podejmowane jakieś działania, „czy przez niego, czy przez jego środowisko, grupę, z którą współpracuje”.
Jak powiedział minister, z kont na portalach społecznościowych tego mężczyzny wynika, że jest on związany ze środowiskiem Grzegorza Brauna.
Na pewno nie dam się zastraszyć
— powiedział Krajewski. Podkreślił, że nie chodzi o odwet, a o to, żeby takie sytuacje, które miały miejsce także w przeszłości, się nie powtórzyły. Jego zdaniem obecnie każdy polityk i samorządowiec, z którego działaniami ktoś się nie zgadza, może zostać zaatakowany.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wylano gnojowicę przed domem ministra Krajewskiego! Są zarzuty. Poseł PiS przypomniał o podobnym wydarzeniu
„Ale on tego nie robił fizycznie…”
O tę sprawę Krajewski pytany był przez red. Beatę Lubecką na antenie Radia ZET. Dziennikarka w pewnym momencie zapytała, czy to prawda, że szef gabinetu Krajewskiego brał udział w rozlewaniu gnojowicy przed domem posła PiS Kazimierza Gwiazdowskiego. Jak bronił się minister rolnictwa?
Był przesłuchiwany przez policję, nie został w żaden sposób ukarany, on był z tą grupą, ale on tego nie robił fizycznie
— tłumaczył się Krajewski.
Do tej wypowiedzi ministra rolnictwa odniósł się prof. Przemysław Czarnek.
Czy można zbłaźnić się bardziej niż hipokryta Krajewski?
— skomentował wypowiedź Krajewskiego prof. Czarnek.
kk/X/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750545-krajewskiemu-przypomniano-niewygodna-sprawe-wideo
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.