Rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier powiedział, że KE odnotowała zawetowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego wdrożenia do przepisów krajowych Aktu o usługach cyfrowych (DSA). KE „zdecydowanie zachęca” Polskę do implementacji brakujących przepisów - dodał. Czyli w brukselskiej nowomowie oznacza to, że ma ochotę przymusić i zagrozić?
Bruksela zabrała głos
Regnier powiedział, że chce z „trybuny KE” zachęcić Polskę i pozostałe państwa członkowskie do wzmocnienia uprawnień swoich koordynatorów ds. usług cyfrowych.
Rzecznik stwierdził, że harmonizujący efekt unijnych przepisów cyfrowych w zakresie ochrony 450 mln obywateli całej Unii Europejskiej jest niezwykle ważny. Dlatego też państwa członkowskie zobowiązane są powołać na szczeblach krajowych koordynatorów ds. usług cyfrowych, którzy nadzorowaliby przestrzeganie i egzekwowanie przepisów DSA. Polska i cztery inne kraje unijne: Czechy, Cypr, Hiszpania i Portugalia nie wywiązały się z tego obowiązku. Za to, jeszcze w maju, Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Skierowaliśmy sprawę Polski do TSUE w ramach postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego
— potwierdził rzecznik.
Prezydenckie weto
Trzy dni temu prezydent Karol Nawrocki zawetował rządową nowelizację Aktu o usługach cyfrowych, argumentując, że przepisy wprowadzą administracyjną cenzurę. Prezydent podkreślił, że proponowane w ustawie rozwiązania tworzą system, w którym zwykły Polak musiałby walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić swoje prawo do wyrażania opinii. Wskazywał, że „po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono przepisy, które są nie do obrony i po prostu szkodzą”.
Szczególnie bulwersujące jest to, że – by przykryć te cenzorskie zapędy – użyto dobra dzieci. Miało ono stać się cynicznym parawanem, za którym ukryta zostanie realna intencja czyli kontrola swobody wypowiedzi. Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystywanie do tego interesu najmłodszych – jest niemoralne
— punktowała głowa państwa.
Bo to właśnie - narracja, że ustawa miała chronić dzieci przed przemocą w internecie - jest główny orężem ze strony rządzących, co w swojej krytyce weta potwierdził np. wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Czym jest DSA?
Unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA) obowiązuje w Unii Europejskiej od 17 lutego 2024 r. Przepisy regulują działanie platform i wyszukiwarek internetowych w UE. Regulacje nakładają, zwłaszcza na bardzo duże serwisy internetowe, czyli posiadające ponad 45 mln aktywnych użytkowników w UE, dodatkowe wymagania, dotyczące m.in. moderowania treści. Mowa o zakazie publikacji treści nielegalnych, takich jak mowa nienawiści i treści o charakterze dezinformacyjnym. Przewiduje także przepisy nakazujące przejrzystość reklam, w tym oznaczanie reklam politycznych.
KE „odnotowała” prezydenckie weto i „zdecydowanie zachęca” do implementacji przepisów, lecz takie pomruki powinny być adresowane do rządu Donalda Tuska i lewicowego ministra cyfryzacji, którzy - po raz kolejny - wysłali do prezydenta ustawę pełną politycznych wrzutek.
Adam Kacprzak/PAP/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750511-ke-komentuje-prezydenckie-weto-juz-zaczynaja-przymuszac
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.