Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek w nagraniu opublikowanym na platformie X wspomina tzw. marsz tysiąca tóg, w którym wziął udział 6 lat temu. „Zależy nam, żeby rocznica tego marszu stała się dniem niezawisłości sędziowskiej” - stwierdził z dumną miną szef resortu sprawiedliwości. Żurek jest jednak ostro krytykowany za swoje decyzje i projekty ustaw dotykające sędziów. W ocenie wielu prawników uderzają one właśnie w sędziowską niezawisłość, w szczególności rozporządzenie Żurka, które wbrew ustawie odchodzi od systemu losowania pełnego składu orzekającego.
Tak zwany marsz tysiąca tóg przeszedł ulicami Warszawy 11 stycznia 2020 r. pod hasłem „Prawo do niezawisłości, prawo do Europy”. Demonstranci zebrali się przy Sądzie Najwyższym i w milczeniu przeszli przed Sejm. Jednym z głównych organizatorów marszu było stowarzyszenie „Iustitia”, które dziś stoi murem za Żurkiem. Był on zresztą jego członkiem przez wiele lat.
W nagraniu opublikowanym na platformie X Waldemar Żurek dumnie przypomina, że sześć lat temu wziął udział w tzw. marszu tysiąca tóg, który wymierzony był w ówczesny rząd Zjednoczonej Prawicy i reformę wymiary sprawiedliwości.
Był wyrazem troski o prawo obywatela do niezależnego i bezstronnego sądu, które wtedy było zagrożone. Dziś mówimy jasno - wymiar sprawiedliwości jest dla obywatela. Prawnicy są dla obywatela
— napisał w mediach społecznościowych Waldemar Żurek.
To pierwszy raz taka sytuacja, kiedy polscy prawnicy ubrali togi i wyszli na ulicę po to, by bronić praw obywatela do bezstronnego, niezawisłego sądu. To było dla nas ogromne przeżycie. Jeszcze większym przeżyciem było to, że szli z nami sędziowie z różnych części Europy. Dołączyli do nas adwokaci, radcy prawy, prokuratorzy. Ale najważniejsze było to, że w tym ogromnym marszu udział brali także obywatele. Dopingowali nas do walki o praworządność. Przywrócenie praworządności jest w toku. Realizujemy wszystkie te postulaty, które wtedy były wygłaszane na tym marszu. Zależy nam, żeby ten dzień, rocznica tego marszu stała się dniem niezawisłości sędziowskiej. Pamiętajmy o tym. Wymiar sprawiedliwości jest dla obywatela. Prawnicy są dla obywatela. Nieodwrotnie. Pozdrawiam was
— powiedział Żurek na nagraniu dołączonym do wpisu.
CZYTAJ TAKŻE: Marsz Tysiąca Tóg? Totalna hipokryzja środowiska sędziowskiego! Wiceminister przypomina krytyczne stanowisko KRS z 2009 r.
To ma być niezawisłość?
Pomysły ministra Żurka dotyczące sędziów są krytykowane przez wielu prawników. Helsińska Fundacja Praw Człowieka ostro odniosła się do projektu ustawy w sprawie statusu sędziów powołanych przez obecną Krajową Radę Sądownictwa.
Naruszenie przepisów Konstytucji, nieuwzględnienie uwag Komisji Weneckiej, brak należytej oceny skutków proponowanych zmian dla wymiaru sprawiedliwości
— oceniła HFPC w wydanym oświadczeniu.
Waldemar Żurek wydał także ministerialne rozporządzenie, które ma być ważniejsze od przepisów ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Oznacza ono odejście od obowiązku losowania sędziów do składów orzekających. W składach 3-osobowych tylko jeden z nich ma być zgodnie z wolą Żurka losowanym, a pozostali dwaj wskazywani przez prezesa sądu.
Głosów sprzeciwu i krytyki ministerialnego rozporządzenia ws. sędziów jest dużo. Prof. Andrzej Olaś z Uniwersytetu Jagiellońskiego obala tezy, jakoby Żurek miał prawo dokonać zmiany systemu ustalania składów sędziowskich.
Mówiąc wprost, nowy przepis regulaminu urzędowania sądów powszechnych jawi się jako sprzeczny z treścią norm ustawowych, których nie uzupełnia, nie konkretyzuje ani nie wykonuje, lecz zwyczajnie zmienia (modyfikuje). Za konkluzją o przekroczeniu granic delegacji oraz naruszeniu wykonawczego charakteru rozporządzenia przemawiają
— ocenił adwokat i adiunkt w Zakładzie Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.
CZYTAJ TAKŻE:
„Kryptodyktatura”
Ministrowi Waldemarowi Żurkowi nie podobają się także niektóre orzeczenia sądów. Ostro skrytykował sędziego Dariusza Łubowskiego za uchylenie ENA posła Marcina Romanowskiego. Sędzia nie gryzł się w język, oceniając poczynania obecnej władzy.
W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą obecnie w Państwie Polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę
— napisał w obszernym uzasadnieniu sędzia Dariusz Łubowski z Sądu Okręgowego w Warszawie.
W rozmowie z portalem wPolityce.pl mec. Michał Skwarzyński ocenił, że podejście Żurka do niezawisłości sędziowskiej - w odniesieniu do sędziego Łubowskiego - jest takie jak u bolszewików.
Tego należało się spodziewać. Oni od zawsze prezentowali taki program, że sędziowie mają być ich, bo tylko wtedy mają gwarancję tego, że będą w sądzie odnosić sukcesy
— oświadczył mec. Skwarzyński, adiunkt w Katedrze Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają, że Waldemar Żurek odpowie za kwestionowanie legalnie powołanych przez prezydenta sędziów, a zwłaszcza za odwołanie prezesów i wiceprezesów sądów. Przypominają mu jego słowa, którymi uzasadniał odwołanie 25 prezesów i wiceprezesów sądów, że aby realnie reformować sądownictwo „musimy mieć ludzi, którzy będą tworzyć niezależne sądy”. Chodzi także o groźby odpowiedzialności finansowej skierowane do sędziów za wydawane przez nich wyroki, które w ocenie Żurka powodują odpowiedzialność odszkodowawczą ze strony państwa. To także próba usunięcia ze stanowiska rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych przed upływem ich kadencji.
CZYTAJ TAKŻE:
CZYTAJ TAKŻE: NASZ WYWIAD. Mocne słowa mec. Skwarzyńskiego o Żurku: To takie samo podejście do niezawisłości sędziowskiej jak u bolszewików
Robert Knap/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750399-propaganda-zurka-chwali-sie-rocznica-marszu-tysiaca-tog
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.