Karolina Gałecka, dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej MSWiA zabrała głos na temat sprawy gwałtu na policjantce. Informując o sprawie, jak ognia unikała jednak słowa „gwałt” i sprawę nazwała… „wydarzeniem”.
W Piasecznie pijany dowódca z oddziałów prewencji policji miał na terenie jednostki zgwałcić młodą policjantkę. Policjant usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej młodej funkcjonariuszki. Został zawieszony i aresztowany.
CZYTAJ TAKŻE: Przełożony po libacji alkoholowej miał zgwałcić policjantkę-stażystkę. Prezes PiS: „Ze strony rządzących - zmowa milczenia”
Oburzenie w tej sprawie potęguje fakt, że gdyby nie media, to sprawa prawdopodobnie zostałaby ukryta przed opinią publiczną.
Bulwersujący wpis
Postępowania rządzących próbowała bronić Karolina Gałecka, dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej MSWiA. Sprawę rzekomego gwałtu nazwała ona… „wydarzeniem”.
W związku z wydarzeniem, do którego doszło 3 stycznia w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie informujemy, że podejrzany decyzją sądu został aresztowany 5 stycznia. Tego samego dnia Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zlecił przeprowadzenie czynności wyjaśniających Inspektorowi Nadzoru Wewnętrznego
— pisała.
Niezwłocznie zadziałały również wszystkie procedury wewnętrzne w Policji. Równolegle czynności wyjaśniające przeprowadza Komenda Główna Policji. Swoją kontrolę przeprowadziła też Komenda Stołeczna Policji. W tego typu sprawach zawsze działamy zdecydowanie
— przekonywała.
Co wiadomo o sprawie?
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że w tej sprawie mężczyzna usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej młodej policjantki.
Komenda Stołeczna Policji na portalu X przekazała, że komendant natychmiast po otrzymaniu pierwszych informacji o tej sytuacji polecił kontrolę mającą na celu ustalenie szczegółów zdarzenia. KSP dodała, że funkcjonariusz, wobec którego sformułowane zostały zarzuty, decyzją komendanta stołecznej policji został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych, a w jego sprawie toczy się postępowanie dyscyplinarne.
Czynności podjęte przez Biuro Kontroli KGP w sprawie ustalenia okoliczności i przebiegu zdarzenia, do którego doszło 3 stycznia 2026 r. na terenie Oddziału Prewencji Policji w Warszawie wskazują, że działania zostały podjęte natychmiast po zgłoszeniu. Pokrzywdzona o popełnieniu na jej szkodę przestępstwa z art. 197 kk powiadomiła dyżurnego OPP, co zainicjowało wdrożenie obowiązujących w Policji procedur. O zdarzeniu niezwłocznie powiadomione zostało Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a także prokurator Prokuratury Rejonowej w Piasecznie, pod którego nadzorem funkcjonariusze BSWP realizowali czynności w trybie art. 308 kpk.
— podała Policja na platformie X.
Po złożeniu przez pokrzywdzoną zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wskazany policjant został zatrzymany przez funkcjonariuszy BSWP i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do dyspozycji prokuratury. Zgodnie z art. 309 kpk dalsze czynności w sprawie zastrzeżone są do właściwości prokuratury prowadzącej śledztwo. Jednocześnie materiały zgromadzone przez piony kontrolne Policji (Wydział Kontroli KSP, Biuro Kontroli KGP) skutkowały wszczęciem w dniu 5 stycznia 2026 r. postępowania dyscyplinarnego wobec dowódcy kompanii prewencji IX OPP w Warszawie. Nadto rozkazem personalnym z dnia 5 stycznia 2026 r. został zawieszony w czynnościach służbowych
— poinformowała Policja.
Tego samego dnia Komendant Stołeczny Policji wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Od chwili zgłoszenia priorytetem w tej sprawie było dobro policjantki, która cały czas przebywa pod opieką psychologa
— zaznaczyła.
Ustalenia dziennikarzy
Jak twierdzą źródła TV Republika - która poinformowała o sprawie jako pierwsza - aresztowany dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, „zawołali tę dziewczynę/policjantkę, dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił”.
Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu
— cytowała stacja na swojej stronie internetowej.
Podsumowanie
Karolina Gałecka z MSWiA, informując o sprawie gwałtu na policjantce w Piasecznie, unikała słowa „gwałt”. Nazywało to zdarzenie jedynie „wydarzeniem”.
Adrian Siwek/tkwl/X/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/750099-tak-wyglada-reakcja-mswia-ws-doniesien-o-gwalcie-w-policji
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.