W żaden sposób nie mamy powodów, żeby żałować dyktatora, którego nie uznawała większość świata, w tym Unia Europejska, Polska i inne państwa – powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz komentując schwytanie i wywiezienie przez USA przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro.
3 stycznia siły USA przeprowadziły atak na stolicę Wenezueli, Caracas, i inne miasta kraju. W czasie operacji schwytani i wywiezieni zostali dotychczasowy przywódca tego kraju Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores. Para została przewieziona do USA, gdzie w poniedziałek ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku, m.in. pod zarzutem uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej. Maduro grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia. Wenezuelski Sąd Najwyższy przekazał obowiązki głowy państwa Delcy Rodriguez, dotychczasowej wiceprezydentce.
W żaden sposób nie mamy powodów, żeby żałować dyktatora, którego nie uznawała większość świata, w tym nie uznawała Unia Europejska, Polska i inne państwa
— powiedział minister obrony narodowej dziennikarzom podczas spotkania w Gdowie (Małopolskie).
Jak podkreślił, prezydent Wenezueli pełnił urząd w wyniku wyborów z 2024 roku, które nie zostały uznane przez wiele państw, w tym Polskę i jej sojuszników.
Przecież tam były liczne protesty, te wybory ewidentnie były sfałszowane, więc nie mamy co z powodów politycznych go żałować, również z powodów ekonomicznego wsparcia, które nie było wsparciem dla nas ani dla naszych sojuszników. Było raczej utrzymywaniem relacji z tymi, którzy nam źle życzą i nam zagrażają. Widać po pierwszych reakcjach Iranu czy też wypowiedziach ze strony Federacji Rosyjskiej, że to oni mają powód do zmartwień, a nie my jako Polska czy Sojusz Północnoatlantycki
— zauważył Kosiniak-Kamysz.
Brak związku ze sprawą pokoju na Ukrainie
W jego opinii sytuacja w Wenezueli „nie przeszkadza normalnemu działaniu na rzecz sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy”. Świadczy o tym – wskazał Kosiniak-Kamysz – spotkanie „koalicji chętnych”, czyli krajów wspierających Ukrainę, które odbędzie się jutro w Paryżu. Ze strony polskiej weźmie w nim udział m.in. premier Donald Tusk.
To (interwencja USA w Wenezueli) nie przeszkadza normalnemu działaniu na rzecz sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, roli Europy, roli Stanów Zjednoczonych i współdziałania Stanów Zjednoczonych i Europy
— ocenił wicepremier.
Kosiniak-Kamysz dodał, że „wielozadaniowa, wielodomenowa operacja została perfekcyjnie przez siły zbrojne Stanów Zjednoczonych przepracowana i przeprowadzona”.
Więc to zasługuje na szacunek, że zdolności operacyjne naszego najważniejszego sojusznika są na najwyższym poziomie. Systemy bezpieczeństwa, którymi się posługiwał reżim Maduro (…) w żaden sposób nie zabezpieczyły go przed perfekcyjnie działającą armią Stanów Zjednoczonych
— skomentował szef MON.
CZYTAJ TAKŻE:
Adam Stankiewicz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/749953-szef-mon-nie-mamy-powodow-by-zalowac-dyktatora-maduro
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.