Minister energii Miłosz Motyka na antenie Radia ZET m.in. zapewniał, że w tym roku prąd… będzie nawet tańszy niż dotąd. W kuriozalny sposób odpowiedział na pytanie, jak Polacy mają ogrzewać swoje domy, gdy zabraknie prądu, gdyż rządzący nie uznają palenia węglem. Motyka doradził, by… w tej sytuacji używać pieca gazowego. Sęk w tym, że do jego pracy również potrzeba energii elektrycznej.
Nie podrożeje
— tak minister energii Miłosz Motyka odpowiedział na pytanie, o ile podrożeje cena prądu w 2026 roku.
Jeśli chodzi o energię elektryczną, to w Polsce nie ma jeszcze zużycia prądu na taką skalę, jak to jest na Zachodzie w kwestii ogrzewania. W większości to jest gaz, to są paliwa kopalne, Polacy są na to gotowi i zabezpieczeni
— podkreślał.
Cena czynnej energii elektrycznej spadła poniżej 500 zł za megawatogodzinę. Cena samej energii, to jest po prostu taniej
— mówił Motyka. Później jednak zmienił nieco ton, wskazując na dodatkowe opłaty składające się na cenę energii
cena prądu zależy oczywiście od zużycia. Cena czynnej energii elektrycznej spała poniżej 500 zł za megawatogodzinę. (…) Są do tego oczywiście opłaty dystrybucyjne, jak opłata mocowa zapewniająca bezpieczeństwo sieci, ona będzie wyższa w zależności od zużycia, ale całość ceny energii, to będzie to kwota zbliżona do zeszłorocznej, lub wyższa o inflację, a przy mniejszym zużyciu, cena powinna być nawet niższa
— zaznaczył.
„Nic nas nie zaskoczyło”
Miłosz Motyka bronił się przed zarzutami m.in. ze strony polityków opozycji, że rząd w nieodpowiedni sposób zareagował na atak zimy.
Mieliśmy łapać śnieg i topić go przy pewnej wysokości? Nic nas nie zaskoczyło. Służby i podległe Ministerstwu Infrastruktury i Spraw Wewnętrznych i Administracji, ale też właśnie energetyczne, były na to przygotowane pod kątem i liczby materiałów i osób, które pracowały
— podkreślił minister energii.
Momentami, gdy dochodziło do ekstremalnych zjawisk pogodowych związanych ze śniegiem zalegającym czy też z wiatrem, dochodziło lokalnie do przerw w dostawach prądu, ale akurat tutaj służby energetyczne radziły sobie bardzo dobrze
— ocenił Motyka.
Intensywność zdarzeń na pewnym odcinku była faktycznie bardzo wysoka i to doprowadziło do chociażby zatorów na drodze krajowej S7. (…) Natomiast w wielu miejscach służby pracowały bardzo intensywnie i od razu udrażniały szlaki komunikacyjne
— mówił minister.
Jak ogrzać dom bez dostępu do prądu? Kuriozalna odpowiedź Motyki
Jeden ze słuchaczy zadał ministrowi energii pytanie, co mają zrobić Polacy w sytuacji, gdy na przykład w wyniku ataku zimy czy też ataku hakerskiego, dojdzie do wstrzymania dostaw prądu na 3-7 dni. Słuchacz zauważył, że Polska nie ma magazynów energii pozwalających na zabezpieczenie prądu na taki czas, a wszystkie źródła ciepła wspierane przez rządzących wymagają dostępu do prądu - fotowoltaika w zimie praktycznie nie działa.
Szczególnie po tych wydarzeniach, które są nam przedstawiane po ataku Rosji na Ukrainę plus po nagłym ataku zimy, (…) uważam, że w ogrzewnictwie indywidualnym posiadanie takiego backupu czy to w postaci kotła na biomasę, czy to w postaci pieca gazowego, powinno być możliwie i jest możliwe, należy się moim zdaniem też tak zabezpieczyć
— wypalił minister Miłosz Motyka.
Sęk w tym, że… do działania pieca gazowego potrzeba prądu, do korzystania z bardziej zaawansowanych kotłów na biomasę również. Zatem fakt, iż takich niedorzecznych rad udzielał minister energii, jest wyjątkowo szokujące.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl/Radio ZET/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/749906-jak-ogrzac-dom-bez-pradu-kompromitujaca-odpowiedz-motyki
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.