Gaslighting Tuska i bezpieczna Polska Nawrockiego. 2 orędziaPsychopatyczny gaslighting Tuska i zobowiązanie do bezpieczeństwa Polski Nawrockiego. Dwa orędzia, dwie wizje, dwa odległe światy

Spory kontrast z premierem, dla którego główną aktywnością będzie „dociśnięcie śruby przestępcom”. Można się domyślać, że zdefiniowanych według własnego rozumienia prawa.
Jeśli ktoś miał nadzieję, że Donald Tusk zdolny jest do stworzenia konstruktywnej wizji państwa, po obejrzeniu noworocznego orędzia musi ją pogrzebać. Takie nagromadzenie kłamstw, manipulacji i gróźb być może przemówi do wąskiej grupy „silnych razem”, ale ludzie posiadający choć minimalny kontakt z rzeczywistością, na opowieść o „złotowłosej” gospodarce mogą odpowiedzieć jedynie grymasem politowania. Prezydent Karol Nawrocki nie lukrował rzeczywistości. Wskazał trzy cele: „rozwój, bezpieczeństwo, lepsze życie Polaków” i obiecał ciężką pracę. Spory kontrast z premierem, dla którego główną aktywnością będzie „dociśnięcie śruby przestępcom”. Można się domyślać, że zdefiniowanych według własnego rozumienia prawa.
Trzy cele prezydenta
Orędzie noworoczne to jedno z najważniejszych wystąpień, w którym polityk przedstawia swoją wizję, wskazuje kluczowe kierunki, troski i plany. Prezydent wyrysował je klarownie, przypominając, że jego zwycięstwo wyborcze stanowi jasny sprzeciw Polaków wobec kierunku, w jakim zmierza państwo pod rządami koalicji 13 grudnia. Karol Nawrocki nakreślił trzy cele: „rozwój, bezpieczeństwo, lepsze życie Polaków”.
Historia nie pozostawia nam też złudzeń: tylko silni gospodarczo możemy być silni militarnie. Tylko wtedy stać nas na nowoczesną armię, skuteczne odstraszanie i obronę własnego terytorium. Rozwój i bezpieczeństwo nie są celem samym w sobie, są warunkiem godnego życia. Pracy, która daje szacunek, państwa, które nie zostawia obywatela samego oraz przyszłości, którą można planować bez lęku
CZYTAJ WIĘCEJ: Pierwsze orędzie noworoczne prezydenta Nawrockiego! „Silne i rozwinięte państwo nie może zostawiać chorych bez pomocy”
Sofistyczne gierki
Donald Tusk popłynął z tak odrealnioną opowieścią, że trzeba by zadać podstawowe pytania o kondycję jego świadomości:
Polska rozwija skrzydła. W Polsce był to rok przełomu, w którym wzrost gospodarczy ruszył z kopyta. Skończyła się drożyzna, rozpoczęliśmy wielkie inwestycje, inne oczyściliśmy z absurdów poprzednich lat, uszczelniliśmy granicę, naprawiliśmy zabagnione relacje z Europą i odzyskaliśmy nasze polskie miliardy. Polacy zaczęli wracać z emigracji, a największe zagraniczne gazety piszą o Polsce jako absolutnym fenomenie, nazywają naszą gospodarkę złotowłosą czyli taką, jak ma być, a Warszawę uznają za najbardziej perspektywiczne miasto kontynentu.
CZYTAJ WIĘCEJ: Orędzie Tuska pełne bajek i obiecanek. „Nazywają naszą gospodarkę złotowłosą”. Kreuje się także na szeryfa: „Dociśniemy śrubę”
Dociskanie śruby
Szkoda tylko, że mamy najszybsze tempo wzrostu długu publicznego w całej Europie, że w budżecie brakuje 50 mld zł, że NFZ ma wielomiliardowy deficyt, przez co szpitale nie mogą leczyć pacjentów, że rachunki szybują w galopującym tempie, a Polacy coraz bardziej obawiają się o swoja przyszłość. Nie byłoby też żadnych projektów na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa i rozwoju, gdyby nie zostały rozpoczęte przez Prawo i Sprawiedliwość. Zresztą nawet i one, pomimo przechwałek premiera, zostały skutecznie zredukowane i wyhamowane. Drożyzna nie zniknęła, jak przekonuje Donald Tusk, a dopiero nabiera rozpędu. Jedyne, czemu można wierzyć, to deklaracja: „Dociśniemy śrubę przestępcom wszelkiej maści”. Poczynić należy jednak zastrzeżenie, że chodzi o „przestępców” zdefiniowanych tak, jak rozumie to Platforma Obywatelska. Ci prawdziwi jak na razie mogą ze spokojem cieszyć się wolnością, wystarczy że wyrok w ich sprawie wydał tzw. „neosędzia”. Potężne wykolejenie wymiaru sprawiedliwości prowadzi do destabilizacji, z której będziemy zbierać się przez lata.
Psychopatyczny gaslighting Tuska
Państwo Tuska coraz bardziej przypomina dom wariatów. Uzurpatorzy narzucają swoją wolę większości, bezprawie nazywane jest praworządnością, dyktatura demokracją, usidlenie wolnością, a słabość siłą. Normą jest zakłamywanie rzeczywistości i wmawianie ludziom, że to, co widzą i czego doświadczają, nie istnieje. Przecież to istny gaslighting, czyli forma przemocy i manipulacji stosowana namiętnie przez psychopatów. Jesteśmy jej poddawani systematycznie i coraz bardziej bezczelnie. Psychologowie radzą, by w trosce o własne zdrowie, błyskawicznie i bezpowrotnie zamykać takie przemocowe relacje. Może na progu nowego roku należałoby zatroszczyć się o to także w szerszym kontekście? Wniosek jest jeden: w trosce o dobro i rozwój Polski należałoby czym prędzej zakończyć rządy koalicji 13 grudnia, które posiadają już wszelkie możliwe objawy politycznej patologii.
CZYTAJ TAKŻE:
