Szef MSWiA Marcin Kierwiński na niedawnej konferencji prasowej zasugerował, że to kierowcy ciężarówek mogą być jednymi z odpowiedzialnych za ogromne korki na drodze ekspresowej S7, które miały miejsce 30 grudnia w związku ze śnieżycą. Kierwiński ogłosił wzmożone kontrole stanu technicznego tirów sugerując, że te pojazdy mogły mieć niewłaściwe opony. Na tej konferencji wystąpił też minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Przedstawiciele przewoźników zrzeszeni w Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska nie zgadzają się z taką narracją i wysłali w tej sprawie list do ministra infrastruktury.
W imieniu Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska, czuję się w obowiązku odnieść do debaty publicznej związanej z zatorami i utrudnieniami ruchu, jakie miały miejsce w dniu 30 grudnia ub.r. na trasie S7, podczas intensywnych opadów śnieżnych. Choć jako branża w pełni rozumiemy wyzwania, jakie gwałtowny atak zimy stawia przed zarządcami dróg i służbami, nie możemy przejść obojętnie wobec narracji, która główny ciężar odpowiedzialności za utrudnienia komunikacyjne zdaje się przesuwać na zawodowych kierowców samochodów ciężarowych
— zaznaczył we wspomnianym liście Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska. Pierwszym medium, które nagłośniło wspomniany list w sieci, było RMF FM.
Wyniki systematycznych kontroli ITD i Policji nie wskazują, aby stan ogumienia polskich samochodów i przyczep służących do transportu był problemem mającym istotny wpływ na poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Wykrywane nieprawidłowości w tym obszarze mają charakter incydentalny. Profesjonalni przewoźnicy mają świadomość, że każde zdarzenie związane ze złym stanem technicznym pojazdu to wymierna strata finansowa, której ryzyko wielokrotnie przekracza wartość potencjalnych ewentualnych „oszczędności” w tym obszarze
— argumentował Wroński.
„Jest to działanie krzywdzące wobec ludzi”
W liście zwrócono uwagę na społeczne skutki stygmatyzowania kierowców zawodowych.
Duży niepokój budzi również wydźwięk społeczny ostatnich dyskusji. Publiczne wskazywanie kierowców jako winnych, z pominięciem innych czynników (jak np. efektywność zimowego utrzymania dróg, nieprawidłowe zachowania innych uczestników ruchu drogowego lub słabe ich przygotowanie do trudnych warunków), podsyca niechęć wobec tej grupy zawodowej. Jest to działanie krzywdzące wobec ludzi, którzy wykonują ciężką pracę, by zapewnić funkcjonowanie państwa i społeczeństwa. Ma to także negatywny wpływ na postrzeganie zawodu kierowcy, wśród osób rozważających podjęcie pracy w tym zawodzie
— podkreślił prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska.
Mając na uwadze dotychczasową współpracę oraz znaną nam życzliwość resortu wobec branży transportowej, jesteśmy przekonani, że obecny odbiór medialny ostatnich komunikatów jest niezgodny z Państwa rzeczywistymi intencjami. Wierzymy, że celem Ministerstwa jest wyłącznie bezpieczeństwo, a nie stygmatyzacja. Dlatego liczymy, że przyszłe wypowiedzi będą w większym stopniu uwzględniały ten szerszy, wieloaspektowy kontekst, nie pozostawiając pola do krzywdzących dla kierowców nadinterpretacji
— napisał Wroński.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl/tlp.org.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/749714-ludzie-tuska-uderzyli-w-kierowcow-przewoznicy-odpowiadaja
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.