Donald Tusk postanowił wygłosić noworoczne orędzie. „Musimy realizować nasz własny plan, dlatego bez względu na cokolwiek rok 2026 będzie rokiem polskiego przyspieszenia” - stwierdził premier. „Dociśniemy śrubę przestępcom wszelkiej maści - czy to będzie król kiboli, handlarz narkotyków czy skorumpowany polityk czy prorosyjski bojówkarz” - dodał, kreując się najwidoczniej na nowego szeryfa. Jakież jeszcze „obiecanki” padły w wystąpieniu?
Najpierw było noworoczne nagranie Donalda Tuska skierowane do Europejczyków. Wśród osiągnięć Polski wymienił m.in. bezpieczną i szczelną wschodnią granicę, politykę azylową oraz najwyższy w Europie wzrost gospodarczy. Czyli nie do końca swoje osiągnięcia.
Dopiero wieczorem 1 stycznia w TVP w likwidacji oraz w mediach społecznościowych ukazało się noworoczne orędzie szefa rządu do Polaków. Najwidoczniej premier i lider KO postanowił zmieścić w nim wszystko - pełną propagandę, puste obietnice, groźby i wszelkiej maści zaklęcia polityczne.
Tusk żartuje sobie z ataku zimy?
Co to był za rok! Komentatorzy na całym świecie prześcigają się w epitetach: rollercoaster, scenariusz dreszczowca, początek nowej ery, koniec znanego świata. Nawet ostatni dzień roku na drogach nad morzem i w górach okazał się dla wielu poważnym wyzwaniem
— zaczął opowiadać w pierwszych słowach Tusk… najwidoczniej żartując sobie z ataku zimy w Polsce. A „poważnym wyzwaniem” był ów ostatni dzień roku przede wszystkim dla jego rządu!
„Nazywają naszą gospodarkę złotowłosą”
Tak, na świecie wydarzyło się i zmieniło bardzo wiele. Wcale nie na lepsze. Dla nas jednak najważniejsze jest to, że chociaż świat dookoła trzęsie się w posadach, Polska rozwija skrzydła
— kontynuował, przekonując przy tym, że „w Polsce był to rok przełomu”.
Rok, w którym wzrost gospodarczy ruszył z kopyta. Skończyła się drożyzna. Rozpoczęliśmy wielkie inwestycje, inne oczyściliśmy z absurdów poprzednich lat. Uszczelniliśmy granicę. Naprawiliśmy zabagnione relacje z Europą i odzyskaliśmy nasze, polskie miliardy. Polacy zaczęli wracać z emigracji, a największe zagraniczne gazety piszą o Polsce jako absolutnym fenomenie. Nazywają naszą gospodarkę złotowłosą, czyli taką, jak ma być. A Warszawę uznają za najbardziej perspektywiczne miasto kontynentu. I to wszystko w roku, który wielu rozwiniętym krajom przyniósł widmo kryzysu i załamania
— opowiadał dalej, serwując propagandowe hasła swojej koalicji.
1000 lat polskiego państwa zobowiązuje. Jubileusz piastowskiej koronacji przypomina nam, że nie ma sensu narzekać na trudne czasy. Państwo musi sobie radzić w każdych czasach. 1000 lat własnej historii pozwala nam wyciągać własne wnioski. Bez oglądania się na innych
— dodał.
Rok przyspieszenia?
Wiemy, co nam daje siłę i sukces, a co przynosi słabość i przegraną. Silna armia - bezpieczeństwo i wygrana. Warcholstwo i liberum veto - słabość i przegrana. Poszanowanie prawa, równość, wolność, tolerancja. Nasze polskie wartości to rozwój i potęga. Korupcja, oligarchia, polityczna klientela to zepsucie i upadek. Takie jest nasze polskie doświadczenie. Wiedza, za którą przez wieki płaciliśmy naprawdę wysoką cenę. Wydaje się, że to są proste prawdy, ale stanowią prawdziwy skarb, nasz fundament. Nie możemy ich zgubić. Choćby świat dookoła do końca oszalał, my musimy być mądrzy, silni, musimy być sobą
— mówił dalej premier w orędziu. Czyniąc czyżby aluzje?
Tusk stwierdził, że „musimy realizować nasz własny plan, dlatego bez względu na cokolwiek rok 2026 będzie rokiem polskiego przyspieszenia”.
Przyspieszymy budowę najsilniejszej armii w Europie. Przyspieszymy wielkie inwestycje infrastrukturalne. To będzie rok szybkiego zdobywania Bałtyku - naszego polskiego Bałtyku. Intensywna repolonizacja i odbudowa przemysłu, w tym przemysłu obronnego. Zasada local content, czyli najpierw polskie, stanie się na dobre żelazną regułą w zamówieniach publicznych
— kontynuował.
„Dociśniemy śrubę przestępcom”
Pojawiły się również groźby. Wobec kogo?
Dociśniemy śrubę przestępcom wszelkiej maści - czy to będzie król kiboli, handlarz narkotyków czy skorumpowany polityk czy prorosyjski bojówkarz. Każdy, bez wyjątku, kto łamie prawo, w nadchodzącym roku gorzko tego pożałuje. Nie pozwolimy, żeby grupy przestępcze znów podniosły głowę, a na ulicę powróciła przemoc. Polska ma być i będzie oazą bezpieczeństwa
— powiedział.
Jaki będzie przyszły rok na świecie? Prawdopodobnie - jak zwykle - inny, niż wszyscy przewidują. Jaki by jednak nie był, moje, nasze zadanie się nie zmienia. To musi być kolejny dobry rok dla Polski. 1001 rok naszego państwa i tego nam wszystkim życzę
— spuentował Donald Tusk w wystąpieniu.
Tyle bajek, obietnic i zapowiedzi, a przecież „100 konkretów” rząd Donalda Tuska jakoś zrealizować nie potrafił. I warto zapytać, skoro jest tak „dobrze”, to dlaczego jest tak źle?
Adam Kacprzak/gov.pl/YouTube/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/749632-tusk-kreuje-sie-w-oredziu-na-szeryfa-docisniemy-srube
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.