Żurek grozi TS. Politycy opozycji ripostują! "Żałosne"Żurek grozi Trybunałem Stanu. Politycy opozycji celnie ripostują! "Donaldowi została tylko prokuratura, żałosne"

Waldemar Żurek przedstawił zarzuty szefowi EKR Mateuszowi Morawieckiemu, byłemu ministrowi rolnictwa Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu i szefowi KP PiS Mariuszowi Błaszczakowi. "Celem jest ocena, czy zachodzą przesłanki do pociągnięcia Mateusza M., Mariusza B. i Krzysztofa A. do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu" - czytamy we wpisie Ewy Wrzosek na platformie X. Zainteresowani zdążyli odpowiedzieć. Ardanowski stwierdził nawet, że chętnie stanie przed sądem oraz ew. Trybunałem Stanu i przedstawi dokumenty, które „całkowicie obalają” zarzuty prokuratury.
Waldemar Żurek przedstawił zarzuty szefowi EKR Mateuszowi Morawieckiemu, byłemu ministrowi rolnictwa Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu i szefowi KP PiS Mariuszowi Błaszczakowi. „Celem jest ocena, czy zachodzą przesłanki do pociągnięcia Mateusza M., Mariusza B. i Krzysztofa A. do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu” - czytamy we wpisie Ewy Wrzosek na platformie X. Zainteresowani zdążyli odpowiedzieć. Ardanowski stwierdził nawet, że chętnie stanie przed sądem oraz ew. Trybunałem Stanu i przedstawi dokumenty, które „całkowicie obalają” zarzuty prokuratury.
Prokurator Generalny przekazał dziś marszałkowi Sejmu informację o zarzutach przedstawionych b. premierowi i członkom jego rządu - Morawieckiemu, Błaszczakowi i Ardanowskiemu. W ocenie prokuratury może to stanowić podstawę do rozważenia, czy zachodzą przesłanki do pociągnięcia polityków do odpowiedzialności konstytucyjnej.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy Morawiecki, Błaszczak i Ardanowski usłyszeli zarzuty w toku prowadzonych przez neo-prokuratury postępowań karnych. Morawiecki usłyszał w lutym br. zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków urzędniczych ws. organizacji wyborów korespondencyjnych w 2020 r.
W marcu br. zarzuty usłyszał Mariusz Błaszczak, w śledztwie prowadzonym przez Wydział ds. Wojskowych neo-Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Sprawa dotyczy odtajnienia, a następnie publicznego ujawnienia we wrześniu 2023 r. części dokumentu planu użycia Sił Zbrojnych RP „Warta”. W tej sprawie w sierpniu br. neo-prokuratura skierowała wobec b. szefa MON akt oskarżenia.
Również w marcu tego roku zarzuty usłyszał Jan Krzysztof Ardanowski. W śledztwie prowadzonym przez neo-Prokuraturę Regionalną w Warszawie chodzi m.in. o doprowadzenie do udzielenia, wbrew przepisom, gwarancji bankowych i kredytowych.
Ardanowski: Jestem całkowicie spokojny
Ardanowski ocenił w rozmowie z PAP, że działania prokuratury to próba odwrócenia uwagi od problemów obecnej władzy, szczególnie w służbie zdrowia. Zadeklarował, że bardzo chętnie stanie przed sądem, a w przyszłości być może Trybunałem Stanu i wyjaśni podejmowane przez siebie działania na rzecz ochrony polskiego rolnictwa. Podkreślił, że jego decyzje były „absolutnie słuszne”, a to, że jest „stawiany w jednym rzędzie z premierem Morawieckim” to dla niego „wręcz wyróżnienie i nobilitacja”.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Koalicja zemsty. Żurek chce stawiać przed Trybunałem Stanu kolejnych polityków opozycji! To Morawiecki, Ardanowski i Błaszczak
Jak zauważył, prokurator mówi o przekroczeniu uprawnień, ale nigdy „nie odważył się” postawić mu zarzutu odnośnie działania w celach osiągnięcia osobistej korzyści. Jego zdaniem cała afera została „uszyta przez CBA” jeszcze za poprzednich rządów PiS i miała być - jak stwierdził - „politycznym batem” służącym jego wyciszeniu w komentowaniu spraw politycznych.
W sensie merytorycznym decyzja o działaniach na rzecz ustabilizowania rynku jabłek w 2018 roku była decyzją Rady Ministrów i w przypadku jakiegokolwiek procesu świadkami będzie cała Rada Ministrów z premierem Morawieckim na czele. Była to decyzja o udzieleniu gwarancji kredytowej za zgodą Prokuratorii Generalnej
— powiedział.
Według prokuratury Ardanowski, w ramach nadzoru nad Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa (KOWR), nie dopełnił obowiązków poprzez polecenie - w przypadku spółki E.S.A. - oraz wyrażenie zgody - w przypadku spółdzielni S.M.B - na udzielenie przez KOWR gwarancji bankowych dla obu tych podmiotów. W ocenie prokuratury spółka i spółdzielnia nie spłaciły kredytów finansowych finalnie przyznanych w oparciu o udzielone im gwarancje bankowe, a to z kolei spowodowało, że gwarancja została uruchomiona, w rezultacie doszło do spowodowania szkody w imieniu Skarbu Państwa.
Jeżeli chodzi o moją odpowiedzialność, jestem całkowicie spokojny i uważam, że każdy minister rolnictwa, widząc problemy obszaru, za który ponosi konstytucyjną odpowiedzialność, takie działania powinien podejmować
— podkreślił w rozmowie z PAP Ardanowski. Zadeklarował, że jest gotowy bronić swego dobrego imienia i przedstawić zarówno świadków w postaci ówczesnej Rady Ministrów, jak również dokumentów, które „całkowicie obalają zarzuty prokuratury”.
Błaszczak: Wróciła komuna
Z kolei były szef MON, obecnie szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, komentując komunikat prokuratury, powiedział dziennikarzom, że są to „igrzyska dla ludu” i stawianie „bezpodstawnych i dętych zarzutów”. Zaznaczył, że sam prokurator - jego zdaniem - nie jest bezstronny, gdyż, jak stwierdził, w Internecie miał on pisać, że był prześladowany przez rządy PiS.
Mamy do czynienia z łamaniem prawa. Mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową, wróciła komuna
— powiedział.
Polityk PiS przekonywał, że swoimi działaniami służył mieszkańcom wschodniej Polski i zdecydował o odtajnieniu i upublicznieniu dokumentów, aby „to draństwo i pomysł o bronieniu polski na linii Wisły nigdy nie wróciło”.
Morawiecki: Donaldowi została tylko prokuratura
Z kolei były premier Mateusz Morawiecki (PiS), komentując działania prokuratury, stwierdził:
Upadłość systemu ochrony zdrowia, najdroższe święta w historii, Donaldowi została tylko prokuratura, żałosne.
Według art. 156 ust. 1 Konstytucji RP członkowie rządu ponoszą odpowiedzialność przed TS za naruszenie konstytucji lub ustaw, a także za przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem.
Adam Bąkowski/PAP/X
