Niemiecki „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” zastanawia się, dlaczego śledztwo prowadzone w sprawie zniszczenia gazociągu Nord Stream nie jest prowadzone także przeciwko Rosji. „Prokuratura ścigając sprawców zamachu na Nord Stream, nie powinna ograniczać się tylko do Ukrainy. Rosja też miała powód, żeby wysadzić gazociąg w powietrze” - stwierdza „FAS”, który wspomina o duńskich zdjęciach rosyjskich okrętów. Na razie po ekstradycji z Włoch domniemany organizator zamachów na gazociągi Nord Stream Ukrainiec Serhijowi K. trafił w Niemczech do aresztu śledczego.
Niemcy chcą ukarać tych, którzy uszkodzili budowane i finansowane we współpracy z Rosją gazociągi Nord Stream. Wiele wskazuje na to, że głównym powodem tego działania jest chęć uzyskania odszkodowań za zniszczoną infrastrukturę przesyłową i utracone korzyści z handlu rosyjskim gazem. W niemieckich mediach coraz częściej słychać głosy wskazujące, że za eksplozjami stoi Rosja.
Część polityków i ekspertów uważa, że niemiecka prokuratura federalna zbyt jednostronnie koncentrowała się podczas śledztwa na Ukrainie. Ich zdaniem teza o ukraińskich sprawcach jest niespójna, a przesłanki wskazują na udział Rosji. „Moskwa miała motyw“
— podkreślił Konrad Schuller, autor artykułu we „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”. Gazeta twierdzi, że władze w Moskwie próbowały w lecie 2022 odwieść Niemcy od wspierania Ukrainy, ograniczając dostawy gazu przez Nord Stream, a w końcu sierpnia całkiem je wstrzymując. Z tą argumentacją Niemcy mają jednak pewien kłopot, ponieważ w 2022 r. w ogóle nie chcieli wspierać Ukrainy i twierdzili, że Kijów upadnie w kilka tygodni.
Zachodni odbiorcy, tacy jak niemiecki Uniper czy francuski Enegie wpadli w tarapaty i byli zmuszeni do zakupu o wiele droższego gazu. Uniper został przejęty w ramach akcji ratunkowej przez państwo. Jak pisze Schuller, zwolennicy tezy o rosyjskiej odpowiedzialności za zamach widzą tutaj motyw Moskwy: Uniper i inni klienci Gazpromu mieli prawo do wysokich odszkodowań. Uniper potwierdził, że przed sądem rozjemczym w Sztokholmie wywalczył odszkodowanie w wysokości 13 mld euro
— cytuje artykuł Schullera „DW”. Zdaniem posła CDU Kiesewettera, Rosji potrzebny był argument o „sile wyższej”, aby bronić się przed jeszcze wyższymi roszczeniami odszkodowawczymi.
Duńskie zdjęcia
„FAS” przypomina, że Jacob Kaarsbo, były główny analityk wywiadu duńskiego FE, powiedział, że siły zbrojne Danii posiadają 122 zdjęcia sześciu rosyjskich okrętów znajdujących się w miejscu eksplozji na cztery dni przed wybuchem.
Jedną z rosyjskich jednostek był okręt SS-750, który miał na pokładzie mini-łódź podwodną. Zespół badawczy Uniwersytetu w Pensylwanii posiada natomiast zdjęcia satelitarne, na których widać rosyjskie okręty w miejscu eksplozji. Niektóre z nich miały zdolność prowadzenia działań wojennych pod wodą. Tutaj też mowa jest o jednostce SS-750. W raporcie zespołu czytamy, że seria precyzyjnych zejść pod wodę na głębokość 80 metrów jest „skrajnie wymagającym przedsięwzięciem”, jeżeli ma się do dyspozycji jedynie mały i chybotliwy jacht. Znacznie lepiej przygotowany do takiej operacji byłby okręt w rodzaju SS-750
— czytamy na stronach „DW”.
„Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” przypomina, że na razie jedynym osiągnięciem niemieckiej prokuratury jest osadzenie w areszcie Ukraińca. Podejrzany o udział w eksplozji Serhij K. został przekazany niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości przez Włochy.
CZYTAJ TAKŻE:
Robert Knap/DW/FAS
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/747077-nord-stream-mogla-zniszczyc-rosja-niemcy-szukaja-motywow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.