Prezydent Karol Nawrocki odesłał wniosek ws. nominacji na I stopień oficerski w służbach specjalnych. „Nie można mówić o negatywnej decyzji pana prezydenta, bo takiej decyzji nie ma. Nie ma żadnej decyzji w tej chwili, bo pan prezydent chce najpierw spotkać się z szefami służb specjalnych i takie decyzje wtedy zostaną podjęte” - powiedział rzecznik głowy państwa, minister Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Polsat News, odnosząc się do zarzutów powielanych przez Tomasza Siemoniaka. „Odesłaliśmy te wnioski bez rozpatrzenia ponieważ tak, jak wcześniej pan prezydent mówił, pan prezydent oczekuje na spotkanie z szefami służb specjalnych” — dodał minister Leśkiewicz.
Nominacje oficerskie
Od czasu ujawnienia przez premiera Donalda Tuska informacji, że prezydent nie podpisał nominacji oficerskich, Karol Nawrocki spotyka się z nieustannymi atakami ze strony rządu. Serwis TVN24 podaje dziś, że prezydent - oprócz tego, że „zablokował awanse oficerskie w służbach”, odmówił również wręczenia odznaczeń i orderów. W tym, jak wynika z nieoficjalnych informacji, dotyczyło to również funkcjonariuszy, którzy mieli zostać odznaczeni w związku ze zwalczaniem aktów dywersji. Nawrocki ujawnił później, że Tusk zakazał szefom służb spotkania z prezydentem.
Przypomnijmy, że premier Donald Tusk zakazał szefom służb spotkania z prezydentem, dlatego też Nawrocki nie zdecydował się podpisać nominacji. Przy okazji Leśkiewicz odniósł się też do kłamliwych ataków przedstawicieli rządu - m.in. Tomasza Siemoniaka - na prezydenta Nawrockiego. Minister koordynator służb specjalnych stwierdził, że głowa państwa „karze funkcjonariuszy”. „Pan prezydent chce mieć pełną wiedzę, ale także usłyszeć od szefów służb specjalnych, jakie kryteria zdecydowały o tym, że te osoby otrzymają stopień oficerski” - tłumaczył minister Leśkiewicz.
Siemoniak uderza w prezydenta
Zapatruję się na to bardzo negatywnie, bo najpierw zablokowanie nominacji oficerskich, a potem brak decyzji o odznaczeniach na Święto Niepodległości. Bezprecedensowa decyzja, karanie funkcjonariuszy, którzy nic wspólnego nie mają z polityką, z jakimiś ocenami politycznymi. Przecież to nie jest odznaczenie dla mnie ani wiceministrów, ale dla tych którzy też walczą z aktami dywersji, narażają życie zdrowie, stoją w nocy, czekają. To jest niesłychanie ciężka, odpowiedzialna i ryzykowna służba
— stwierdził na konferencji prasowej minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Odmawianie takim osobom odznaczeń państwowych dlatego, że ma się inne poglądy polityczne, czy inną ocenę rządu jest nie do zaakceptowania. Ale niech to obywatele oceniają, czy to jest dopuszczalna metoda w walce politycznej. Ja bardzo nad tym ubolewam, wiem, jakie to poruszenie wywołuje w służbie, że prezydent uderza w tych ludzi, którzy są na pierwszej linii frontu właściwie bez żadnego uzasadnienia, bez słowa, dlaczego tak się dzieje
— podkreślił.
Siemoniak zaatakował prezydenta Nawrockiego również wpisem na portalu X.
Prezydent odmówił przyznania odznaczeń państwowych z okazji Święta Niepodległości funkcjonariuszom służb specjalnych. Także tym, którzy walczą z aktami dywersji na zlecenie obcych służb. Narażają swoje życie i zdrowie dla naszego bezpieczeństwa. Zasługują na nasz najwyższy szacunek. Nawet fatalne decyzje prezydenta im jego nie odbiorą. Cała Polska jest z Wami!
— napisał minister.
Leśkiewicz: Nie można mówić o decyzji negatywnej, bo takiej nie ma
Wszystkie argumenty Siemoniaka rozbił Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta RP.
Odesłaliśmy do KPRM wnioski o nominacje na pierwszy stopień oficerski przyszłych oficerów służb specjalnych ponieważ oczekujemy na spotkanie szefów służb specjalnych z prezydentem Karolem Nawrockim
— poinformował. Zaapelował też do premiera Donalda Tuska o wyrażenie zgody na to spotkanie.
Nie można mówić o negatywnej decyzji pana prezydenta, bo takiej decyzji nie ma. Nie ma żadnej decyzji w tej chwili pana prezydenta, bo pan prezydent chce najpierw spotkać się z szefami służb specjalnych i takie decyzje wtedy zostaną podjęte
— podkreślił w rozmowie z Polsat News.
Rzecznik głowy państwa wskazał, że Karol Nawrocki chciał dowiedzieć się więcej o szkoleniach oficerów oraz „pragmatyce typowania na I stopień i jak to szkolenie wygląda”.
Leśkiewicz, dopytywany o słowa Siemoniaka na temat „karania kandydatów na oficerów”, odpowiedział:
Absolutnie nie. Słowa pana ministra Siemoniaka pokazują, że nie szanuje podległych mu służb i oficerów oraz kandydatów na oficerów, którzy zapewne dobrze wykonują swoją pracę na rzecz Rzeczpospolitej.
Wystarczy, że dojdzie do spotkania z panem prezydentem. To jest rzecz kluczowa. Podczas spotkania zostaną omówione wszystkie wnioski na I stopień oficerski i zostaną podjęte decyzje
— powiedział.
Błędna narracja rządu
BBN na bieżąco jest w kontakcie ze służbami specjalnymi. Pan prezydent na bieżąco otrzymuje raporty od służb specjalnych. Przepływ informacji jest normalny, natomiast rzeczą bez precedensu w historii III RP jest to, że szefowie służb specjalnych nie odpowiadają na zaproszenie na spotkanie z prezydentem
— podkreślił Rafał Leśkiewicz.
Błędem jest narracja rządu, że prezydent nie chce podpisać nominacji, bo odgrywa się na rządzących. Nic bardziej mylnego. Pan prezydent chce mieć pełną wiedzę, ale także usłyszeć od szefów służb specjalnych, jakie kryteria zdecydowały o tym, że te osoby otrzymają stopień oficerski
— dodał.
Działania dywersyjne ze strony Federacji Rosyjskiej pokazują, że Polska potrzebuje silnych służb
— tłumaczył rzecznik prezydenta RP.
Wygląda na to, że rząd dalej chce wykorzystywać polskie służby specjalne do gry politycznej przeciwko prezydentowi. Szkoda tylko, że kosztem naszego bezpieczeństwa.
CZYTAJ TAKŻE:
Polsat News, X, TVN24, PAP / Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/746778-siemoniak-atakuje-prezydenta-ws-nominacji-jest-odpowiedz
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.