Tusk potwierdza: Doszło do aktu dywersji na trasie kolejowejTusk potwierdza: Na trasie kolejowej Warszawa-Lublin doszło do aktu dywersji. "Dopadniemy sprawców". Eksplozja zniszczyła tor

"Na tej samej trasie, bliżej Lublina, również stwierdzono uszkodzenie".
„Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy” - napisał Donald Tusk w serwisie X. Po wizycie na miejscu i rozmowie ze służbami, szef rządu opublikował kilka wpisów.
Szef rządu dziś rano pojawił się na miejscu zniszczenia torów w rejonie miejscowości Życzyn pow. garwoliński, w pobliżu stacji PKP Mika.
Później Tusk potwierdził w mediach społecznościowych, że był to akt dywersji!
Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Na miejscu pracują służby i prokuratura. Na tej samej trasie, bliżej Lublina, również stwierdzono uszkodzenie
— napisał szef rządu.
Po zapoznaniu się z sytuacją na miejscu i rozmowach ze służbami, Donald Tusk opublikował kolejny wpis.
Wysadzenie toru kolejowego na trasie Warszawa-Lublin to bezprecedensowy akt dywersji wymierzony w bezpieczeństwo państwa polskiego i jego obywateli. Trwa śledztwo. Tak jak w poprzednich tego typu przypadkach, dopadniemy sprawców, niezależnie od tego, kto jest ich mocodawcą
— napisał premier.
Kolejne zdarzenie!
Tym samym Tusk potwierdził także kolejne informacje. Otóż niecałe 20 km od Życzyna na tej samej linii doszło do porwania sieci trakcyjnej, co podał wcześniej profil Dyspozytura Trakcji w mediach społecznościowych. Jak twierdzi Telewizja Republika, do torów przymocowany był element, który mógł spowodować wykolejenie pociągu, a w pobliżu zainstalowano również teleinformatyczne urządzenie!
Przy okazji warto zapytać, po co rzecznik MSWiA Karolina Gałęcka pisała wcześniej w sprawie zniszczenia torów, iż „na ten moment brak podstaw, by mówić o celowym działaniu osób trzecich”?
olnk/X/wPolityce.pl
