Tusk zarzeka się ws. relokacji migrantów: Proszę mi zaufać
Co ze zwolnieniem Polski z relokacji migrantów? Tusk zarzeka się: Proszę mi jednak zaufać. "Gdybym zmyślał, miałoby to krótkie nogi"

"Polska nie będzie ani w przyszłym roku, ani za dwa lata, ani za trzy lata, zobligowana do przyjmowania migrantów w ramach relokacji".
„Takie są procedury, że państwo, które mówi ‘nie przyjmujemy migrantów’, musi wystąpić o zwolnienie z tego obowiązku. Musi o tym dać znać” - przekonywał premier Donald Tusk, pytany w rozmowie z dziennikarzami, dlaczego KPRM wprowadza Polaków w błąd ws. paktu migracyjnego. Tusk odpowiadał na to i inne pytania podczas konferencji na terenie inwestycji KGHM w Retkowie.
Jedna z dziennikarek zadała premierowi pytanie, dlaczego KPRM wprowadza Polaków w błąd w sprawie „paktu migracyjnego”.
Komisja Europejska oświadczyła, że Polska musi ubiegać się o zwolnienie z obowiązku relokacji tylko na rok
— przypomniała.
Bardzo łatwo państwo sprawdzicie wiarygodność także moich słów, że Polska nie będzie ani w przyszłym roku, ani za dwa lata, ani za trzy lata, zobligowana do przyjmowania migrantów w ramach relokacji przewidzianej przez pakt migracyjny
— podkreślił Tusk.
Takie są procedury, że państwo, które mówi „nie przyjmujemy migrantów”, musi wystąpić o zwolnienie z tego obowiązku. Musi o tym dać znać. Ja nie jestem naiwny, bo za chwilę będzie wiadomo, czy Polska jest objęta tym obowiązkiem, czy nie
— dodał.
Gdybym zmyślał, to miałoby to bardzo krótkie nogi. Tutaj proszę mi jednak zaufać. Przynajmniej mojemu wyczuciu własnego interesu politycznego, Jeżeli mówię publicznie, że Polska nie będzie przyjmowała migrantów, to wiem, że tak jestL
— powiedział szef rządu.
Im częściej Donald Tusk opiera wszystko na „zaufaniu”, tym jakoś trudniej mu zaufać. Zwłaszcza, że wypowiedzi premiera swoje, a rzeczywistość - swoje.
CZYTAJ TAKŻE:
aja
