TYLKO U NAS. Prezydent: To nigdy nie powinno się zdarzyćTYLKO U NAS. Prezydent Nawrocki o sprawie zaproszenia dla szefów służb. "Rzecz karygodna. To nigdy nie powinno się zdarzyć"

Prezydent podkreślił, że choć Donald Tusk jest jego zdaniem najgorszym premierem po 1989 r., to jest gotów do współpracy z nim w kontekście najważniejszych kwestii dla państwa.
„Sytuacja, w której szefowie służb nie reagują na zaproszenie prezydenta Polski i nie stawiają się na spotkanie wcześniej umówione, jest rzeczą karygodną. To nigdy nie powinno się zdarzyć. Zostawiam oficerów i szefów polskich służb już z ich własnym sumieniem, także ich podwładnych zostawiam z własnym sumieniem. Czy to wypada, aby wysocy oficerowie polskich służb nie zareagowali na zaproszenie prezydenta?” - pytał retorycznie na antenie Telewizji w Polsce24 prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent Karol Nawrocki udzielił wywiadu dziennikarzom Telewizji wPolsce24 Emilii Wierzbicki i Wojciechowi Biedroniowi.
„Karygodne” postępowanie służb i premiera
Prezydent RP porównał sytuację polityczną z okresu II RP do czasów współczesnych i zaznaczył, że poziom emocji politycznych jest dosyć podobny.
Gdy śledzimy nasze dzisiejsze debaty, bardzo twarde debaty polityczne i to, co dzieje się współcześnie, to II Rzeczpospolita akurat w tej emocji była bardzo podobna do III Rzeczpospolitej. Ekstremalnie podobna. Jak zobaczymy, ile w ciągu 20 lat się udało II Rzeczypospolitej, pomimo tego co dookoła i co wewnątrz, to musimy czuć dumę. Wciąż zagrożeniem dla polskiej niepodległości z jednej strony Federacja Rosyjska, to wciąż zagrożenie najważniejsze jest ze wschodu. Niemcy są przecież naszym partnerem w Unii Europejskiej i w NATO, ale ciężko Niemcom przychodzi zapoznawanie się z wielkimi sukcesami gospodarczymi Polaków
— powiedział prezydent Nawrocki.
Odniósł się również do bulwersującej sytuacji związanej z bojkotowaniem zaproszenia na spotkanie z prezydentem, które zostało zaadresowane do szefów służb specjalnych.
Sytuacja, w której szefowie służb nie reagują na zaproszenie prezydenta Polski i nie stawiają się na spotkanie wcześniej umówione, jest rzeczą karygodną. To nigdy nie powinno się zdarzyć. Zostawiam oficerów i szefów polskich służb już z ich własnym sumieniem, także ich podwładnych zostawiam z własnym sumieniem. Czy to wypada, aby wysocy oficerowie polskich służb nie zareagowali na zaproszenie prezydenta? Natomiast to, że pan premier zabronił się im spotkać z prezydentem Polski w obliczu wojny za naszą wschodnią granicą, w obliczu wielu decyzji, które podejmuje prezydent Polski, jest rzeczą niepokojącą
— zaznaczył.
Potrzeba konkretnych zmian
Prezydent Karol Nawrocki wskazywał na problemy konstytucyjne ostatnich lat, a zwłaszcza niedawne rozporządzenia ministra Waldemara Żurka.
Konstytucja w ostatnich dwóch latach jest regularnie łamana. Już myślę, że opinia publiczna nie nadąża za tym, ile razy złamano konstytucję, co zresztą znalazło także swoje odbicie w ostatnim moim wniosku do Trybunału Konstytucyjnego na rozporządzenia pana ministra Żurka, które w moim uznaniu także były niekonstytucyjne. Nadzieja jest w jasnym sygnale, który niebawem także wyślę w sensie formalnym, że każdy, kto nie szanuje porządku ustrojowego państwa i prerogatyw prezydenta do nominowania sędziów nie może liczyć w najbliższych pięciu latach na jakikolwiek awans. Zrobię wszystko, aby w przyszłym roku to obywatele państwa polskiego zdecydowali o kształcie ustrojowym i zgłoszę się z wnioskiem o referendum. Tak żyć po prostu nie można!
— podkreślił prezydent.
Głowa państwa tłumaczyła też, że dla zdrowych relacji wewnątrz UE powinno dojść do wypłaty reparacji Niemiec dla państwa polskiego.
Elementem tej próby budowania najlepszych możliwych relacji w ramach Unii Europejskiej powinna być spłata reparacji przez państwo niemieckie. To będzie taki konkretny wyraz dobrej woli. Elementem naszej wolności, niepodległości i suwerenności powinno być też to, że Polska jako część Unii Europejskiej, jestem tego zwolennikiem, będzie Polską taką, jaką znamy, jaką kochamy, jaka powstała w ciągu ponad 1000 lat swojej historii. A w Unii Europejskiej chcemy współpracować, ale nie chcemy być Unią Europejską, tylko Polską
— mówił.
Prezydent podkreślił, że choć Donald Tusk jest jego zdaniem najgorszym premierem po 1989 r., to jest gotów do współpracy z nim w kontekście najważniejszych kwestii dla państwa.
Wyobrażam sobie współpracę z premierem w zasadniczych kwestiach dotyczących funkcjonowania państwa. Ja się nie obrażam na pana premiera. Pan premier Donald Tusk dużo gorsze rzeczy mówił o mnie w czasie kampanii wyborczej i ja naprawdę jako chrześcijanin nie noszę w sobie głębokiej urazy. Ja jestem prezydentem Polski. Pan premier jest premierem Polski i nie wyobrażam sobie, że w zasadniczych kwestiach nie będziemy dyskutować, niezmiennie uznając premiera Donalda Tuska za najgorszego premiera w historii Polski po roku 1989
— ocenił.
CZYTAJ TEŻ:
maz/wPolsce24
